Hejto.pl

Proszę was, nie wiem jakich fitnesowych guru oglądacie, ale jak robicie redukcję to do Twaroga


NIE RÓBCIE INTERWAŁÓW I ŻADNYCH HIT CARDIO


bo wam stawy wy⁎⁎⁎ie w kosmos. Jak nosisz dodatkowo 10, 20 kg + to zone 2 cardio (druga strefa tętna ale jak masz otyłość albo nadwagę to nawet szybszy spacer może być zone 3 czasami).


A najlepszym przyjacielem do gubienia kilogramów jest rower, dopiero jak tłuszcz mniej będzie przeszkadzał (każde postawienie stopy w biegu to ogromne siły działające na stawy i ścięgna) to powolne, długie wybiegania mogą być waszym celem.


Interwały to trening dla zaawansowanych.

I nie- interwały nie spalą wam więcej kalorii.


Żal mi tych grubasów jak ich widzę jak cisną interwały. Za dwa dni nie będą już biegać (w 9/10 przypadkach IDzD).


#chudnijzhejto #odchudzanie #sport #bieganie


Konsekwencja, dyscyplina i codziennie z uporem do przodu. Ja wyszedłem z założenia: lata gromadziłem - latami będę gubił.

Komentarze (47)

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Dlatego nie biegam. Jeśli już chcę się poruszać, to preferuję bardzo intensywną jazdę na rowerze.

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta godzina biegania 700-900 kcal. Godzina kręcenia na rowerze 700-900 kcal (i to sprawdzone bo sprawdzałem na takim co mi waty liczył xD). To w moim przypadku kalkulacje się zgadzają. Ktoś z mniejszą masą mięśniową i wydolnością tlenową może spalić mniej.

Najmniej kalorii pali... Basen. Im lepiej pływasz tym mniej.

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Pisałam o tym kiedyś wpis, w powszechnej świadomości ludzi (podgrzewanej przez hollywoodzkie filmy) pokutuje, że jak się bardziej zadychają i zgrzeją, "wejdzie temperatura" to wtedy się "spala tłuszcz" XD

@cyberpunkowy_neuromantyk zawszę dawać z siebie maksimum, obiecać sobie, że ten trening nie będzie pizdowaty. Kończyć jak masz dosyć a nie jak poczujesz się zmęczony.

Nauczyć się ćwiczyć do upadku. Codziennie być krok lepszym niż wczoraj.


Banały, ale to mindset buduje sukces.

@AdelbertVonBimberstein to dawanie z siebie zawsze maksium (dla początkujących) brzmi trochę jak proszenie się o kontuzje, a przynajmniej o mniej dokładne/błędne wykonywanie ćwiczeń. Zmęczony, ale zmotywowany świeżak łatwo zapomni o technice i czasami o zdrowym rozsądku. Więc myślę, że warto się starać, ale bez szaleństwa (tak jak z tym cardio, o którym pisałeś)

@nyszom na początku technika i tak kuleje i będzie kuleć nawet z nadzorem. Masz robić max odpowiednim dla siebie ciężarem i nie egoliftować. Dłuższa faza negatywna weryfikuje za duży ciężar...

I raczej przez pierwsze pół roku nie zrobisz sobie krzywdy ale ja to mówię z perspektywy kogoś kto zaleca unikanie wielkiej trójki: martwego, przysiadów i płaskiej w klasycznym wydaniu.

Przy tym się zgodzę- tutaj trzeba mieć nienaganną technikę, zwłaszcza martwy i przysiady.

@AdelbertVonBimberstein CWICZYC DO UPADKU powinno byc napisane na każdej scianie na silowni. Nadal mnie dziwi jak przychodza ludzie, machaja prawie bez zadnego oporu, zadnego wysilku czy grymasu i do domu.

@bartek555 bo wszędzie się mówi, że trzeba chodzić na siłownię, a nie, że trzeba ciężko ćwiczyć ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@1312 do ogolnego rozwoju sily sa ok, ale trzeba umiec to robic dobrze technicznie. Niestety wiekszosc pizga ego lifting i potem pelno kontuzji.

Do hipertrofii natomiast te cwiczenia sa zbedne, bo obciazaja bardzo uklad nerwowy, tracisz sile i chec do zycia zanim skatujesz konkretny miesien.

@1312 płaska to jeszcze sam czasami robię ale generalnie to jest król egoliftu i związanych z tym kontuzji.

Martwy i przysiady klasyczne ze sztangą wymagają doskonałej techniki a ryzyko kontuzji moim zdaniem nie warte jest korzyści. Zaznaczę, że mówię o treningu pod hipertrofię. Znacznie lepsze będą ćwiczenia w typu hack squat, wszelkie leg pressy ewentualnie rdl albo martwy w hexbar. No ale trochę się mądrze bo ja mam lędźwiowy rozwalony od pracy.

W sumie też nie znam osoby, która robiąc przez dłuższy czas martwy nie nabawiła się w końcu kontuzji. Moim zdaniem prawdopodobieństwo jest 1 i w końcu to się stanie.

https://youtu.be/DQofPlZPcio


Zgadzam się z Lyle McDonald w tym temacie.

@1312 

bo wszędzie się mówi, że trzeba chodzić na siłownię, a nie, że trzeba ciężko ćwiczyć ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Nawet nie trzeba chodzić często: 2-3 razy w tygodniu po 40-45 minut wystarczy dla świetnych rezultatów.

No ale to trzeba ćwiczyć intensywnie a nie machać aby machać.

Podniosłem dzisiaj 15 000 kg wow ale jestem świetny.

I luja ci to dało bo robiłeś po 5 serii i nic z wysiłkiem.

O ile nie ćwiczysz tak, że robisz dziwne miny, stekasz prychasz a ostatnie powtórzenie jest naprawdę ostatnie- nie zrobisz nic nawet z pistoletem przyłożonym do głowy- o ile tak nie ćwiczysz to nie ćwiczysz wystarczająco ciężko.

Chyba, że celem jest ogólne mobility i aby robić cokolwiek. O tym nie mówię.

@AdelbertVonBimberstein Gdzieś czytałam na FB profil kardiologa sportowego, który pisał o tym wpis - generalnie pod kątem tego, jak niebezpieczne jest to dla układu krążenia, kiedy ludzie, którzy spędzili ostatnie 30 lat na fotelu, ze sporą nadwagą, wpadają nagle na pomysł intensywnych treningów 40+. Naczynia krwionośne i wieńcowe już zawalone złogami a ludzie myślą, że ograniczenia są tylko w ich głowie. Pałują się jak stary golf z nie wymieniamy przez ostatnie 10 lat olejem, któremu wydaje się że jest nowym ferrari.

@AdelbertVonBimberstein najlepsze do gubienia kilogramow to jest sie nieświadomie zagłodzić XD

w taki sposób wbiłem 74kg ZAPOMINAJĄC ŻE K⁎⁎WA TRZEBA JEŚĆ XD

@GazelkaFarelka może, nie pamiętam już konkretów, ale w moim budżecie do wyboru był tylko unibike, rozmiar dobieralem do wzrostu wg poradników z netu, wysokość siodełka wg mnie prawidłowa

@Felonious_Gru chodzi o rozmiar, geometrię ramy i rozmiar i ustawienie siodełka (wysokość, przód-tył, kąt)
a nie o cenę roweru XD


wysokość siodełka wg mnie prawidłowa

Wg ciebie ale masz skurcze, więc może jednak nie - mięsień może nie pracować prawidłowo jak np. masz za wysoko i go za mocno rozciągasz. Nawet w najniższej pozycji noga oparta na poduszce stopy na pedale powinna być lekko ugięta w kolanie a nie robić całkowity wyprost. Całkowity wyprost tyko jak oprzesz o pedał piętę.

https://www.centrumrowerowe.pl/blog/ustawienie-siodelka-rowerowego/

@GazelkaFarelka 

Nawet w najniższej pozycji noga oparta na poduszce stopy na pedale powinna być lekko ugięta w kolanie a nie robić całkowity wyprost. Całkowity wyprost tyko jak oprzesz o pedał piętę.

Dokładnie tak mam.

Schudne ze 20kg i spróbuję znowu

No przecież jak szybciej będą biegać, to szybciej spalą :d

@AdelbertVonBimberstein 

Ja wyszedłem z założenia: lata gromadziłem - latami będę gubił.

Mnie to już wkurwia i przestałem odpowiadać, bo zawsze to samo:

-ej, co zrobić żeby schudnąć?
-deficyt

-a jak długo?
-tyle, ile trzeba (paczam na bebza), tak na oko to 4-6 miesięcy

-ale ja bym chciał tak szybciej

Tak, na pewno 15 lat żarcia i chlania da się naprawić w 2 tygodnie


albo moje ulubione

-ej, jakie ćwiczenia robić, żeby schudnąć?

-deficyt

-a, to nie...

@saradonin_redux kolega mój, lata wali teścia w dawkach znacznych i pyta: ej Adelbert co zrobić aby wyciąć brzuch.

-Deficyt.

-To mam mniej jeść?

-Tak

-A nie, to nie chcę, dorzucę deke.


xD

@AdelbertVonBimberstein dla zastanych grubasów (i nie-grubasów, zastanym można być też w prawidłowym bmi) interwały są bardzo dobrą metodą na odzyskanie wydolności. Krótkie interwały kilka razy dziennie podnoszące tętno do wartości blisko maksa zwiększą vo2 max szybciej niż godziny najnudniejszego w świecie cardio w strefie 2. Najwazniejszy jest umiar, napierdalanie HIIT to nie jest dobra droga na początek, krótki sprint przy jeździe rowerem albo wbiegnięcie po schodach i nastepujacy po nich dłuzszy odpoczynek - już znacząco zwiększą wydolność i podkręcą metabolizm. Dobrze działa też kombinowanie treningu siłowego w superserie tylko trzeba uważac na technikę żeby sobie krzywdy nie zrobić.

@Stashqo to są pierdoły, którymi ktoś kto zaczyna nad sobą pracować nie powinien w ogóle zawracać sobie głowy. Dla osoby, która wcześniej nie robiła żadnej aktywności spokojne, zone 2 cardio minimalizujące ryzyko kontuzji, a dla grubasa nawet codzienne zwykle decyzje: po prostu wejście 2-3 piętra schodami mogą oznaczać już przypadkowy trening interwałowy.

Vo2max, metabolizm to naprawdę coś od czego nie zaczynasz redukcji. Zaczynasz ją od michy i spacerów aby wyrobić nawyki stosując zawsze i wszędzie progressive overload, dochodząc potem do interwałów, hiit i innych zaawansowanych treningowych technik.

Jednak: rower jako aktywność pozwala polecieć w progu bo generalnie wybacza i jest bezpieczny dla stawów.

Bieganie nie jest dla grubasów. Sorry, sam musiałem schudnąć bo myślałem, że mi pięta eksploatuje, a po -25kg ból zginoł zniknoł na zawsze.

@AdelbertVonBimberstein zgadzam się ale tu nie chodzi o same cyferki tylko ogólną sprawność. Podniesienie vo2max pozwoli grubasowi iść trochę szybciej i dalej w tej drugiej strefie. Samo cardio musi być, ale slabo rozwija i lekkie interwaly też są potrzebne - to tak samo jak z ćwiczeniami siłowymi, nie doprowadzisz się do upadku to gorzej urośniesz.

Co do biegania zgadzam się w 100%. Jestem całkiem wysportowanym i aktywnym grubasem ale 10km biegu na bieżni to killer dla moich kolan. Zdecydowanie lepiej zapodać szybki spacer na 15% incline.

@AdelbertVonBimberstein w Norwegii zawsze z górki albo pod górkę, trudno nie robić interwałów, cokolwiek bys nie robił ¯\_(ツ)_/¯

Dobrym pomysłem jest znalezienie pasji w sporcie (jakimkolwiek), bo nie ma nic gorszego niż trening "za kare", jeżeli chodzi gadżety to pasek tętna obowiązkowo i trzymanie stref tak jak doradzają koledzy u góry. No i słowo klucz: dyscyplina - jak nauczyci się jej w sporcie to potem przenosi się na każdy obszar życia, szczególnie na biznes, jeżeli taki prowadzicie.

@ciemek mam zegarek i zgadzam się, cokolwiek co sprawdza tętno będzie okej i cokolwiek na czym mierzymy aktywności, aby mieć punkt odniesienia.


No i ten sport który lubisz- zgadzam się również.

@AdelbertVonBimberstein @ciemek A jak nie lubisz żadnego, to też można schudnąć, bo micha i nawyki żywieniowe to podstawa. Zdyszenie się do czerwoności i pocenie się nie jest absolutnie żadnym warunkiem niezbędnym do "spalania tłuszczu" - to nie piec na węgiel że musi złapać temperaturę żeby zaczął się palić XD

@GazelkaFarelka to prawda, ale dla ogólnej długości i jakości życia aktywność jest niezbędna. I dzięki temu łatwiej potem tę michę utrzymać.

Jakbym miał jeść znowu po 2-2.5 k kcal to bym się chyba zajebau. A tak to WOLĘ zjeść paliwa i zrobić półmaraton. Mięśnie rosną, dbam też o ten najważniejszy czyli serce.

@AdelbertVonBimberstein Owszem, sport czy ogólnie ruch ma dobroczynny wpływ na zdrowie, ale piszemy tutaj o samym schudnięciu.

Swoją drogą za każdym razem mi się przypomina pewien pan, który chodził razem ze mną na zajęcia na spinning. Chodził uczciwie, zajęcia były 3 razy w tygodniu, raz podwójne czyli łącznie było 4h, na każdy przychodził i trenował uczciwie aż mu pot po plecach spływał. Miał ten sam zestaw ciuchów kolarskich i po ciuchach (wiadomo, obcisłe) było widać, że po roku nie schudł ani odrobiny. Musiał niestety ewidentnie całe te treningi odrabiać na talerzu. I cały ten trud przynajmniej w kwestii schudnięcia w pizdu, bo co z tego że wyrabiasz siłę i wytrzymałość, jak grawitacja i tak jest przeciwko tobie na podjazdach. Jakbyś jeździł z dwoma dodatkowymi workami kartofli po 10 kg na bagażniku.

Chudnięcie to powinnien być efekt uboczny uprawnienia sportu, a nie cel sam w sobie. Nie ma jakościowego życia bez sportu, jeżeli ktokolwiek twierdzi że można żyć bez niego to się myli. Nawet jak dzisiaj nie odczuwa skutków jego braku dzisiaj, to zaciąga pewien dług, który odezwie się na starość. Przez jakościowe życie, mam na myśli również godne starzenie się.

Zaloguj się aby komentować