Pierwsza doba bez papierosa minęła. Niby wielki c⁎⁎j ale paliłem 30 fajek dziennie.
Zrobię wszystko, żeby dzisiaj też nie zapalić.
#gownowpis
Pierwsza doba bez papierosa minęła. Niby wielki c⁎⁎j ale paliłem 30 fajek dziennie.
Zrobię wszystko, żeby dzisiaj też nie zapalić.
#gownowpis
@uraczmnieurna może lepiej stopniowo ograniczać i na przykład zapal sobie z 2 albo 3 żeby takiego szoku nie było xd?
@uraczmnieurna Odkładaj niewydaną kasę na fajki do skarbonki, to za 20 lat sobie Ferrari kupisz ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
@uraczmnieurna Jeśli od tego zrobi Ci się lżej, to też odstawiłem w tym tygodniu i mam bigos zamiast mózgu. Powodzonka ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@uraczmnieurna trzymam kciuki Tomek!! To gówno da się rzucić, ja prawie 8 lat bez papierosa, a jak paliłem to czasami i 60/dzień było mało;/ tak jak pisali wcześniej, fajki są jak narkotyk, uważaj na zespół ostawienny, roznie może się objawiać, mnie no dręczyły migreny i to takie dość ostre, ale z czasem i one minęły;) jeszcze raz powodzenia!;)
@nxo zakładając 8 godzin snu, to żeby wypalić 60 petów musisz wypalić jednego co każde 15 minut. Przepraszam, czy Ty jesteś normalny?
@PerszingKing wtedy dużo mniej spalem, trochę też przez pracę, w której de facto mogłem palic kiedy chciałem, dużo więcej też wypijalem, a po alko to praktycznie papieros od papierosa odpalalem, wiadomo kilka zawsze się w towarzystwie fajek oddalo, ale jaralem zajebiste ilości;/
@uraczmnieurna Najgorszy okres jest wtedy gdy myślisz że wygrałeś i już możesz zapalic jednego i nic nie będzie. Jak przy wódce z kolegami nie pomyslisz o zapaleniu fajki to jest już dobrze. Fizycznie przez pierwszy tydzień jest ciężko, ale na to jest desmoksan i inne takie. Rzucałem pare razy i teraz po 5 latach raczej mogę powiedzeić że nie wrócę. Trzymam kciuki, dla mnie granica było minimum pół roku, ale dopiero zmiana środowiska na niepalące pozwoliła mi się od tego uwolnić.
@D21h4d z mojego doświadczenia wynika, że ten pierwszy papieros jest tamą która trzyma niepalenie, zwłaszcza przez pierwsze kilka lub kilkanaście miesięcy. Jak ona runie to przeważnie idzie z górki.
@uraczmnieurna też paliłam dużo i wiele lat, w zeszłym roku udało się rzucić i warto było. Trzymam za Ciebie kciuki! Pierwszy miesiąc jest ciężko później już się człowiek fajnie przestawia i są same pozytywy
Powodzenia i trzymaj się tam kolego! Ja jak rzucałem miałem najgorsze momenty 4 i 5 dnia. Po tygodniu zaczęło był łatwiej
Jeżeli mogę coś dodać do dyskusji to odnośnie wspomagania farmakologią bardzo skuteczny jest bupriopion, minus jest taki, że jest drogi i trzeba się trochę naszukac po aptekach no i jest na receptę (wiadomka). Ale to taka ostateczność.
Na pocieszenie dodam że rzuciłem z dnia na dzień i teraz mimo że czasem sobie zapalę z kimś znajomym do wieczoru z dobrym żarciem to fajki już nie smakują. @uraczmnieurna
@uraczmnieurna w tym przypadku ważniejsze jest to co inni czują, a czują za tobą smród papierosisków zmieszany z perfumami
Okutwa trzymam kciuki
Od 09.04.2019 bez papierosa, w pracy mnie docisnęli, albo śniadanie albo papieros, po pracy nie zapaliłem, następnego dnia też nie i tak poleciało
@Czemu Znałem faceta co palił 2 paczki dziennie, a jak na weeneknd szedł do baru, to i 4 potrafił wypalić. "Znałem" - oczywiście już ŚP.
Ej ziomeczki, ja rzuciłem palenie ale nie zrobiłbym tego bez ZA⁎⁎⁎⁎STEJ książki "prosta metoda na rzucenie palenia" serio rewelacja. Nie dość że autor nie polega w niej na silnej woli, awręcz mówi że to ch⁎⁎⁎wa metoda. Dodatkowo autor mówi, że podczas czytania nie krępuj się palić jeśli masz taką potrzebę, on rozumie że to normalne jak jesteś palaczem. myk polega na tym że wraz z przyswajaniem treści przestaje się stopniowo palić automatycznie. serio polecam mnie to uratowało, silna wola nigdy bym tego nie osiągnął.
Zaloguj się aby komentować