Pamiętacie dramę sprzed tygodnia z Edytą Pazurą i youtuberem o pseudonimie "Konfitura"? Poszło o jazdę po chodniku przy podwożeniu dzieci do szkoły, a bohaterka tłumaczyła to chronicznym brakiem miejsc parkingowych pod szkołą. Cezary Pazura zaś później się żalił, że biedaczka rzekomo dostaje teraz pogróżki.

No to internauci ustalili, że Pazurowie mieszkają niecałe 170 metrów od tej szkoły XD

To ciężko zrozumieć, bo taki dystans robi się w kilka minut, więcej trwa zapakowanie dzieciaków do samochodu

#heheszki #bekazpodludzi #bekazcelebrytow #celebryci #celebrytki

36cd9458-1489-401a-b37d-974be9f1c973

Komentarze (40)

@nietzsche aż dziw bierze, że Prawo o ruchu drogowym nie rozróżnia takiego uczestnika ruchu jak zmotoryzowana madka z dzieckiem i nie daje jej specjalnych przywilejów

@nietzsche Liczenie w mieście takim jak Warszawa odległości za pomocą linijki to jak mierzenie c⁎⁎ja pięciometrową miarką - nie ma sensu


Oczywiście wciąż drogą to jakieś 300-400m

@skorpion Jasne, tak tylko podkreślam że to nie jest zadania z fizyki, obiekt nie jest idealną kulą itp itd


Ale też pamiętaj, że dla rodzica to już 15 minut, bo musi wrócić. A tak często wyrzuca pod szkołą, jedzie dalej swoje rzeczy.

@GazelkaFarelka A skąd mam wiedzieć? Może pracuje w fundacji zbierającej na dzieci z nowotworami a może nic nie robi.


Serio, całkowicie rozumiem przypieprzanie się do łamania przepisów, natomiast nie do tego, że dorośli ludzie mają napięte grafiki.

@GazelkaFarelka nie wiem gdzie ma swoje biuro, na pewno miała kiedyś swój gabinet w domu, może się coś zmieniło, może nie.

@Ragnarokk niech kupi helikopter, albo gówniana do drona zapina

Całkiem serio, jak wstanie kilkanaście minut wcześniej żeby dziecko odprowadzić to raczej nie umrze


Edyt/// no i jej grafik mnie nie obchodzi. Ja też mam swój i zwyczajnie idę spać o 3 i wstaję o 6 bo jest "napięty"...z

@LaMo.zord

Każdy umrze.


Serio, każdy ma zupełnie inną sytuacje życiową, koleżanki i koledzy. To co dla Was może być trywialne, dla innych niekoniecznie. Wy może macie czas by pisać na stronie ze śmiesznymi obrazkami, a inny nie ma czasu, sił czy po prostu chęci. Co jak co ale mi chyba nie zarzucicie, że jestem antyspacerowcem. (choć na Rumianej w DC to jeszcze nie byłem :P)

@Ragnarokk wybacz, cokolwiek robi to nie jest to robota w fabryce smrodu, do której musi lecieć punktualnie bo inaczej ją wyjebią, a dzieci mają 8 i 14 lat

@skorpion w zeszlym roku bylem na wycieczce z 5 latka, bez problemu dotrzymywala kroku doroslym, robilismy okolo 10 km na piechote dziennie (patrzac po krokomierzach w zegarkach), skubana ani razu nie narzekala. Moze wyjatek, moze nie, ale 300 czy 400m w 10 min to imo przeginka w druga strone ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@skorpion człowieku w 15 minut to ona zarabia naszą dniówkę. Nie ma czasu na pierdoły, wrzuca gówniarza do Porsche i hyc za róg na chodniku zaparkować. My to sobie możemy na piechotę chodzić ale nie oni.

@Ragnarokk daje Peruna TYLKO za stwierdzenie, że każdy ma inną sytuację.


Cała reszta to sorki.


Ja mam autystycznego syna i chodzi na spacery ze mną (i to więcej niż 300m) przed przedszkolem.

Nic nie usprawiedliwia jechania autem 300m.

Tylko zachcianka albo wygodnictwo.


Swoją drogą dobrze nawet. Im mniej będzie chodziła tym szybciej się jej zdrowie wysypie.

@nietzsche cóż, kolega z pracy ma 300 metrów do przedszkola i też samochodem podjeżdża, bo nie opłaca mu się wracać na piechotę do domu, żeby wyciągać samochód i jechaćdo pracy. Miasto zrobiło miejsca parkingowe typu kiss&ride przed przedszkolem i jak jest to przestrzegane, to nawet dobrze to działa. Czy tu mamy taką sytuację to nie wiem, ale gdybym odwoził dzieciaki i gdzieś dalej jechał, to też wolałbym jechać autem niż tracić tyle czasu na piechotę.

@aarahon i serio szybciej mi to wychodzi z pakowaniem/rozpakowaniem dziecka? Oo


No i zdecydowanie inna sytuacja bo on może gdziekolwiek zaparkować chociaż na chwilę.

No chyba, że też chodnikiem dojeżdża?

@LaMo.zord czemu to dziwne? Spacer z dzieckiem do najszybszych nie należy, więc idziesz 300m z dzieciakiem (TATA PATRZ KASZTAAAAAN, TATAAAA PIESEK MOGE POGŁASKAĆ?), potem truchtasz do auta z powrotem i wychodzi z 10-15 minut.

@SzubiDubiDU jak jedziesz to żadnego ruchu na drodze nie ma?

Jeśli miałbym 300m do przedszkola to chyba dopiero sztorm by mnie powstrzymał od spaceru z dzieckiem

Zwyczajnie to wygląda już jak amurica gdzie właśnie takie kilkaset metrów to wyzwanie.

Niech sobie robi jak chce, zwyczajnie jestem zdziwiony takim podejściem.

I tak, chodzę z dziećmi na spacery i wiem jak to wygląda.

Dlatego właśnie się dziwię.

@LaMo.zord w zasadzie to do auta czy na spacer to dziecko ubiera się tak samo, kwestia tego, co robisz później. Jeśli jedziesz do pracy czy na zakupy, to spoko, jeśli jedziesz z powrotem do domu, to nie bardzo. Aż sobie zobaczę na google maps jak to wygląda tam na miejscu.
No zobaczyłem i tak, przed budynkiem jest zieleń, częściowo wyjeżdżona, bo nie ma miejsc parkingowych przed budynkiem, ale tak to jest, jak się miasto podporządkowuje mniejszości bez wyobraźni, zamiast ku dobru ogółu. Zresztą, parkowanie gdzie popadnie w Warszawie to normalka, miasto nie jest przystosowane do obsługi takiej liczby aut, rowerzystów czy pieszych.

@aarahon zgadzam się jeśli ktoś ma przedszkole DOKŁADNIE po drodze do pracy/sklepu. Jeśli musisz się zawracać to absolutny brak sensu.

Ja do auta ubieram troszkę lżej dzieci, ale chodziło mi o:

-Dziecko trzeba wpakować do auta, a jeśli jest "energiczne" to bieda

-Wyzapinać pasy

-Zima to odśnieżanie auta

-Lato to piekarnik

-"przygotowanie" w takiej sytuacji to i tak wcześniejsze wyjście z domu więc egal

Wyrabianie w dziecku przyzwyczajeń, że wszędzie autem i potem zdziwienie jeśli dziecko wygląda jak z muriki


Ogólnie są przypadki gdzie jakoś da się uzasadnić, ale w mieście mając 300-400m? No raczej nie

chronicznie brakuje miejsc parkingowych

no to pojadę autem te 300m


tak swoją drogą to na tym street view to czarne auto tez zaparkowane za⁎⁎⁎⁎ście - no nie dziwota że chodników nie ma, kiedy każdy patrzy jak by tu gruza zostawić poza posesją i nie tracić kilku m2

@nietzsche Na piechotę jest 350m, nie mają jetpacków aby latać, ale nadal xD. Mnie to specjalnie nie widzi, mam 2 podstawówki w okolicy i co tam się rano dzieje to idealnie obraz zjebanych rodziców. Stoją słupki więc na chodnik nie są w stanie wjechać. Przejść 100 metrów z parkingu zbyt trudne.

8c13394a-e585-47c5-a9e9-ca260dc8e8eb

Serio komentującym robi różnicę 170 czy 300 metrów? Jeszcze trzeba sprawdzić czy street view liczy od środka chodnika czy skrajnie, to może wam nawet 350 wyjdzie, a jak na zakretach robi skosy to i 360, a jak Warszawa to wiadomo, sprawa się komplikuje.

Ehh nie wiem. Rozumiem że są naprawdę paskudne sytuację i bezczelni kierowcy ale zdaje sobie sprawę że taki kontent nie zawsze się sam stworzy. Czasami trzeba sobie to stworzyć i wtedy idzie się na bazar albo pod kościół, czy ewentualnie na mecz bo wtedy zawsze będzie kontent z parkowaniem


Ja rozumiem. Prawo prawem ale prawo jest dla ludzi i nie trzeba się tak przypierdalac restrykcyjnie

@nietzsche W ogóle w Was nie ma empatii! Przecież gdyby Pazurowa przyprowadziła dzieci pieszo, to zaraz złośliwe języki zaczęłyby plotkować, że "oho, nie stać ich już na benzynę!", albo "pewnie im zabrali prawko za jazdę po pijaku", albo trywialne "oho, popsuł im się samochód, a taki ładny hamerykański był!"

Więc ona, chcąc nie chcąc, dla podtrzymania swojego statusu MUSI po prostu MUSI już zajeżdżać z fasonem pod szkołę, "bo co by ludzie powiedzieli!"

To jest niesamowite wręcz. Ja nieraz wolę przejść się 10 minut, niż jakbym miał zrobić to samo samochodem w 5 minut, bo mi się nie chce odpalać, szukać miejsca parkingowego i się po prostu przejdę. A niektórzy wolą 10 minut samochodem, jak 5 minut piechotą, plus szukanie miejsca do zaparkowania itp. Nie rozumiem tego.

Zaloguj się aby komentować