Dyskusja użytkownika RogerThat
Ogólnie to jednym z moich większych sukcesów/osiągnięć było to, jak mama ogarnęła coś sama w bodajże revolucie. Powiedziała, że posłuchała się mnie, jak jej powtarzałem, że ma czytać i rozumieć, co czyta, czytać i rozumieć, czytać i rozumieć i rzeczywiście przeczytała powoli i zrozumiała, czego tam chcą i sama sobie to załatwiła. Do takiego Olimpu już chyba nie zrównam.
#chwalesie

