@Klopsztanga Przyznam, że nie kojarzę jego wpisów, ale może warto wrzucić je na bęben i poczytać.
Każdy ma jakieś problemy, ale samobój wydaje mi się ostatnią rzeczą, jaką mógłbym zrobić.
Zawsze w takich sytuacjach zastanawiam się, czemu taki człowiek nie zrobi czegoś skrajnie odmiennego niż dotychczasowe życie. Skoro i tak planuje odejść, to mógłby na przykład pojechać do Tajlandii albo Namibii. Może i tak by zakończył życie, ale jest kilka procent szans, że coś by go w tej podróży odwiodło od samobójstwa.
(obejrzałem po raz drugi tę wiadomość i teraz kojarzę: Sylwestrowe odliczanie z gwiazdami kina. Pamiętam i podobało mi się).