@DziadBorowy @festiwal_otwartego_parasola @bishop dobrze, mea culpa bo za mało napisałem. Kto i jak będzie to prawo egzekwował? Jeśli zewnętrzne firmy to utrata prywatności i większa ekspozycja danych obywateli jest możliwa. Niedawno był także wyciek dowodów osobistych z Discorda. Danych biometrycznych nie da się zmienić tak jak hasła. Jest to także zanikanie anonimowości. Skoro wchodzi takie prawo to osoby nawet 16+ będą musiały się weryfikować, ponieważ nie ma pewności co do wieku użytkownika. Może to nie tyczyć się starszych kont (np.: 18 lat i wzwyż istnienia), ale YT pokazało w stanach, że nie zawsze. Obowiązkowa identyfikacja eliminuje także przestrzeń (jaką by nie był FB, IG i inne sieci social media), w której można szczerze mówić o problemach bez strachu o konsekwencje. Tutaj możecie napisać, że to foliarski argument, ale kiedy państwo i korporacje zaczynają wymagać weryfikacji dowodem, powstaje infrastruktura, którą bardzo łatwo wykorzystać do śledzenia aktywności obywateli i tworzenia swego rodzaju "blaklistów" użytkowników. Już i tak reklamy często bardzo dobrze profilują i dobierają oferty. Australia to teraz pionier, ale może to zachęcać inne kraje do podobnych regulacji. To może doprowadzić do globalnego ograniczenia wolności słowa i końca anonimowego internetu. Bo kto wie, czy nie zostaną w niektórych (i może następnych) krajach zablokowane usługi proxy/VPN/cebulkowe? Oznacza to także wzrost szarej strefy, jeśli VPN/dark web dalej zostaną legalne i/lub nie zostaną zablokowane. Warto także wspomnieć o sygnalistach, którzy często używają tych usług. Proszę także nie pisać, że to odjazd od tematu, ponieważ dzisiejsza decyzja może być efektem domina w przyszłości. Nawet nie najbliższej. Powinniście też od dawna wiedzieć, że politycy planują swoje działania z wieloletnim wyprzedzeniem. A dzisiejsza decyzja być może jest kolejną, jutrzejszą zmianą i fundamentem kolejnych regulacji. Patrzę na to szeroko i jako użytkownik internetu już od wczesnych lat jego istnienia i takie regulacje zawsze uderzają w tych, którzy ich przestrzegają.