Nie wiem czy to jest reinkarnacja,deja vu,blad w matrixie czy co,ale mialem wczoraj nietypowa sytuacje.

Buszujac wczoraj po sklepach spotkalem kobiete prawie identyczna co moja swietej pamieci malzonka- ten sam usmiech,wyglad twarzy,figura,styl ubierania,no doslownie kopia.

Nie wiele myslac( wlasciwie to wcale,bo dostalem takiego wylewu i blue screena zlapalem okrutnego ) powiedzialem: czesc Ilona( imie zmyslone),a ona do mnie: czesc Oskar, usmiechnela sie i poszla w swoja strone. Potem zobaczylem ja przy kasie,ale chyba byla z cala rodzina,bo jakas wieksza grupa przy niej byla.

Nie wiem co tu sie wydarzylo,ale tak mi to po glowie lata,jak dawno nic.

A najlepsze jest to,ze to nie byl sen czy jakis wymysl,bo bylem trzezwy.

Co tu sie wydarzylo to ja nawet nie

#swieta #dejavu #cotusiedzieje #mindfuck

Komentarze (31)

@jajkosadzone kombinacje puli gentycznych na świecie po prostu się powtarzają. Sam znam kilka przypadków osób zupełnie z sobą nie związanych, a wyglad i ogólne zachowanie zgadza się w 80-90%. Na pewno sam znasz takie przypadki. Tu doszedł do tego silny bodziec emocjonalny i masz opisywane wrażenie.

@splash545 to,ze duzo ludzi jest do siebie podobnych to sobie zdaje sprawe,nawet w internetach jest film z dzieciakiem co wyglada prawie tak samo jak ja w podbazie,ale tu dochodzi jeszcze cos innego- skad wiedziala jak mam na imie,nie zaprzeczyla ze swoim? Tu jest dopiero wtf

@jajkosadzone no to faktycznie jest ciekawe i można sobie snuć wiele interpretacji na ten temat. Ja bym się skłaniał w stronę lekkiego urojenia pod wpływem emocji. Odezwałeś się do niej ona coś odpowiedziała i Twój mózg dopisał sobie co mu pasowało. Ewentualnie czysty przypadek, że rzuciłeś do niej jakimś imieniem, ona przypadkowo odpowiedziała Twoim, bo uznała za zabawne jakoś odpowiedzieć i akurat trafiła. Niemniej nie mam na to żadnych dowodów, po prostu zawsze szukam jak najbardziej racjonalnych wniosków i niekoniecznie są one prawdziwe. Jak było naprawdę to już dopisz sobie sam, choć pewnie nigdy nie będziesz mieć pewności jak było faktycznie.

@splash545 od smierci minely juz prawie 4 lata, wiec juz raczej sie przyzwyczailem do tej sytuacji. A co do rozmowy- 100% prawdziwa,niczego nie wymyslilem

@jajkosadzone ło k⁎⁎wa jakbyś rozsupłał zagadkę to wołaj, mi by chyba na tyle spać nie dawało że bym na jakimś spotted dociekał xd

@jajkosadzone jakby co to Silent Hill 2 zaczyna się podobnie, także uważaj na siebie i zawsze miej przy sobie co najmniej deske z gwoździami

@jajkosadzone czemu za nią nie poszedłeś kiedy dotarło do Ciebie co się stało i nie zapytałeś skąd się znacie? Chyba nie trwało to długo?

@jajkosadzone kobieta mogła mieć podobne włosy i figurę a mózg zrobił resztę. Dość mało prawdopodobne, wydaje się aby obca osoba odpowiedzila twoim imieniem. Dopuszczasz do siebie myśl, że jednak nie do końca było tak jak piszesz i podświadomość zrobiła figla?

@POMIDORES Byla bardzo podobna,wiadomo ze nie tocka w tocke taka sama,ale bardzo,bardzo podobna:) A co do imienia- nie zaprzeczyla,ale skad znala moje? Czasami witaja sie ze mna ludzie,ktorych w ogole,ale w ogole nie kojarze...

@jajkosadzone dziwna akcja. Fajnie byłoby obejrzeć nagranie ze sklepu, żeby zobaczyć jak to wyglądało obiektywnie.

Życzę dużo siły i wytrwałości. Nie wiem jak bym sobie poradził po stracie swojej żony.

@POMIDORES u mnie to juz prawie 4 lata,wiec jakos z tym zyje... Wole o tym nie myslec, ale takie sytuacje powoduja,ze mozg wariuje i szaleje jak malpka w zoo

kiedyś za moim kumplem w sklepie łaziło dwóch Polaków i ewidentnie o nim gadali, to podszedł do nich i się pyta o co im chodzi, a oni mu pokazują zdjęcie swojego kumpla od picia piwa który umarł w zeszłym roku, też Anglika, wyglądającego identycznie jak on, nawet ta sama broda, fryzura, oczy, postura, wszystko (pokazywał mi to zdjęcie i sam nie mogłem uwierzyć). myśleli że to jego brat bliźniak, a on tego chłopa nawet na oczy nie widział nigdy. no i ten jeden Polak się popłakał w tym sklepie i ten mój ziomek poszedł z nimi na piwo bo go poprosili, na tą samą ławkę gdzie zawsze pili z tamtym co umarł. taka historia.

@voy.Wu Raz wracając ze szkoły zobaczyłem w autobusie typa który wyglądał identycznie jak zmarła niedawno bliska mi osoba z rodziny, kropka w kropkę. Spędziłem całą jazdę tym autobusem gapiąc się w niego. Ofc nie podchodziłem do niego i nie zagadywałem bo zdaje sobie sprawę, że na świecie jest sporo podobnych do siebie ludzi ale i tak dziwnie się czułem potem przez resztę dnia.

Zaloguj się aby komentować