Komentarze (58)

Czym innym jest dycha, jak czwórkę oddajesz na wynajem mieszkania, a czym innym jak płacisz 100 złotych podatku rocznie za odziedziczony dom.

@osn_jallr Za dom to teraz jakieś 300;) u mnie w gminie. Mini ratka 3000 i jakieś opłaty ale nie o tym. Kurde, wyjdź na zakupy (szlugi, żarcie, picie jakieś), paliwo do auta i już ucieka sporo. Do tego coś odłożyć, do tego coś kupić fajnego sobie.

Nie, 10k to nie jest mało ale daleko do bogactwa.

@jarezz To ja mając rodzinę 5 osobową jakbym mial 50k miesiecznie to bym mógł kupować nowe auto co pół roku. Tak wtedy bym czuł bogaty.

@Dzielny mam rodzinę 5 osób. Kredyt na dom, coś tam na auto. Z co miesięcznej FV opłacę kredyt, zus, podatek - 10 znika. Do tego jakieś zajęcia, paliwo, polisa na życie, zakwaterowanie na kontrakt - tu już nie rozpisuje się ale też kilka klocków spokojnie.

Nie, 10k netto na osobę to bardzo dobre pieniądze ale daleko do bogactwa.

@aerthevist na sp. z o.o. gorzej bym wychodził.

Kiedyś jeszcze można było podatków nie płacić ale potem zaczęli komputery ogarniać 😉

@jarezz na jedną osobę (singla) to faktycznie słabo biorąc pod uwagę stałe koszty utrzymania (chyba, ze mieszka się kątem u rodziców). Ale przy 4-osobowej rodzinie budżet 40k zł nie jest złą opcją.

@jarezz To juz zależy od punktu siedzenia. Ale ja tak, czułbym sie bogaty bo należałbym do kilku % spoleczenstwa tak zarabiajacego 🤷

@jarezz na ten moment w pierwszej opcji nie, w drugiej tak. Kwestia bogactwa jest dość względna i apetyt rośnie w miarę jedzenia. Pewnie po zakupie nowego Passata, większego mieszkania w bloku i wczasach w Grecji w orbicie zainteresowania pojawiłoby się jakiś Maybach, wielki dom z ogrodem i wyprawa na Zanzibar

@Dzielny Ja uważam, że wtedy żyje się przyzwoicie, spokojnie. Nie martwisz się, że auto jebnie albo kanałówka do robienia ale to nie bogactwo.

@myoniwy wystarczy wcześniej wstawać i wiem cej pracować 😉 jak pisałem wcześniej, to nie jest mało ale bogactwem to nie wiem jak można to nazwać

@jarezz nie mówię że to jest bogactwo.

Ale chciałbym tyle co miesiąc mieć.

I jak więcej pracować jak doby już nie starcza?

@myoniwy


Doszedłem już do ściany, że gdy chcę więcej to nie mam roboty.

Problem, który referujesz, tj. urabianie się po łokcie i taka ściana płacowa, jest spotykany np. u prawników. Ale są metody na wyjście z problemu. Rzecz w tym, że wielu prawników, jak i np. elektryków uczy się swojego zawodu i trafiają oni na rynek, w którym poruszają się po laicku jeśli chodzi stricte o biznes, co właśnie kończy się tak jak piszesz. Żeby nie było, nie jestem teoretykiem w tym temacie i swoje lekcje musiałem odrobić - z zadowalającym mnie sukcesem. Próbowałeś coś pouczyć się jeśli chodzi o przedsiębiorczość?

10k na rękę to jest bardzo dobry pieniądz w tych czasach i nie oszukujmy się - mają tyle nieliczni.

Czy to bogactwo? Zależy do czego porównać. Jeśli kupujesz nowe auto gdy ci się nudzi a na wakacje jeździsz na własny jacht - to będą to dla ciebie groszki. Jeśli jednak bidujesz za minimalną czy parę stów więcej, to będzie to dla ciebie prawdziwe bogactwo, a takich ludzi jest wielokrotnie więcej niż takich z jachtem...

Media i politycy usilnie nam wmawiają, że wysokość pensji jest wyznacznikiem bogactwa. To kłamstwo, bo prawdziwe bogactwo to posiadane aktywa.

@MementoMori dodam, że państwo ułatwia wręcz dorabianie się osobom posiadajacym aktywa - niskie opodatkowanie nieruchomośc czy najmu, brak katastratu, dopłaty do nowych aut elektrycznych,, unikanie podatków przez fundacje i raje podatkowe i wisienka na torcie, czyli doplaty do hipotek, które końcowo podnoszą wartość nieruchomości. A dla zwykłych ludzi na dorobku drugi próg od 120k brutto.

@bartek555 tak, ale nie to jest ich sednem. Chodzi o to, że jakiekolwiek dopłaty do kredytów hipotecznych powodują wzrost cen, a co za tym idzie wartości nieruchomości posiadanych przez bogatych.

@Boski ale to jest efekt uboczny. Wazniejsze jest to, ze doplacajac wiecej ludzi moze pozwolic sobie na wlasne lokum zamiast wynajmowac (w idealnym swiecie)

@bartek555 to nie efekt uboczny tylko główna przyczyna. Deweloperom, bankom i politykom zależy na wzroście cen. Za dopłaty końcowo i tak płaci najbiedniejsza cześć społeczeństwa, a dostają je nieliczni, którzy i tak muszą mieć zarobki pozwalające na kredyt. Nieprzypadkowo państwo nie robi nic w kwestii mieszkań komunalnych I nieprzypadkowo ludzie chcieli zablokować kolejne dopłaty do kredytów, co się zresztą udało.

qrwa 5800zł, w-wa, perspektywa zwolnienia z mało zależnych ode mnie powodów, wiem że to hu ma wspólnego z tym postem, ale z tej kwoty bylem w stanie nawet na czarna godzinę coś odłożyć xd

@jarezz


Cóż, z perspektywy osoby, która zarabia o połowę mniej, 10k netto rzeczywiście byłoby dla mnie bogactwem. Oczywiście w obecnym miejscu zamieszkania, bo pewnie w takiej Warszawie czy innym mieście wojewódzkim, z tamtejszymi cenami wynajmu, to mogłoby wyjść na to samo.

10k netto na rękę to pewnie bycie w jakichś top 5 na świecie, ale rozpieszczonym szczylom w dupach się od dobrobytu poprzewracało i nie wiedzą, co to bieda.

Ciężkie czasy tworzą silnych ludzi. Silni ludzie tworzą dobre czasy. Dobre czasy tworzą rozpieszczonych bananów.

Nie dziwi mnie to i jest zgodne z obserwacjami. Ja pi⁎⁎⁎⁎le, a 10k brutto kwalifikuje do podatku 32%, przecież to jakiś żart

10k na glowe, czyli para ma 20k. Niech im kredyt zjada nawet 5k to maja nadal 15. Imo to bardzo spoko. Oczywiscie wszystko zalezy od standardu zycia, zachcianek, itp, ale sama w sobie kwota wedlug mnie pozwala na bardzo bezpieczne zycie i inwestycje.

Zgadzam sie, ze apetyt rosnie w miare jedzenia. Sam czasem wspominam jak kiedys mowilem, ze jak bede zarabial X to o matko boska to juz tyle siana, ze co ja z nim zrobie. Teraz zarabiam wiecej niz X i co chwile mam puste konto ;)

@bartek555 no ale ja mówię o tym samym. To jest kasa, która pozwala na spokojne życie, na średnim poziomie. Bez stresu ale nie jest bogactwem.

No tak, bogaty to ten co dużo zarabia, trzeba mu do⁎⁎⁎ać. Ale za to jakbym mial 50M w aktywach i żył z odsetek ale bez pracy, to bidulek, trzeba do mopsu podbić po wsparcie...

@Bujnik większość ludzi nie rozumie, że bogactwo/zamożność buduje się przez pokolenia. Wypłata (dobra) to spokojne życie.

@jarezz To spójrz na te dane z GUSu

Jakie progi dochodowe wyznaczają elitę zarobkową?

Próg dochodowy, który definiuje elity zarobkowe w Polsce, dla 5% najbogatszych wynosi około 22 543 zł brutto miesięcznie. Dla porównania, osoby znajdujące się w 10% najwyżej opłacanych zarabiają ponad 13 894 zł brutto miesięcznie. Z kolei 1% najbardziej zamożnych osiąga przynajmniej 48 800 zł brutto w tym samym okresie.

Z Jednej strony miałem farta, że jestem w IT i dobrze mi płacą, z drugiej strony zarówno ja jak i moje rodzeństwo ryliśmy jak dziki przez długie lata zdobywając kompetencje które pozwoliły nam na dobre zarobki. Na zjeździe 10 lat po maturach trafiło się 2-3 w klasie ambitnych i przędzą dobrze o ile nie fantastycznie, reszta spoczęła na laurach i narzeka jak to ma źle. Wcale mi ich nie żal.

@notak Ja też na to co mam pracowałem i pracuję. Mam znajomych, którzy potrafią powiedzieć, że mam dobrze ale jak im powiem, żeby spróbowali coś zmienić, to słyszę ze nie, tak się nie da, no bo jak to tak nie być w domu codziennie, ryzykować.

Mam ludzi w rodzinie, którzy nic nie robią (uczciwego) i narzekają, że wszyscy inni oprócz nich to kurwy i złodzieje bo inaczej się nie da.

Przerabiałem wiele od braku pracy, po pracę za gówno kasę, teraz uważam, że mam dobrze. Nie wspaniale ale jestem wdzięczny życiu za to, że nie muszę się martwić o rzeczy typu niespodziewany wydatek na kilka k PLN. Nie to, żebym lubił to ale nie muszę się prosić po ludziach. Czy jestem bogaty? Nie.

@notak Do tych statystyk GUSu chyba nie wliczają samozatrudnionych.


Pamiętam jak dziś, 14 lat temu. Moja pierwsza UOP w IT za 2800 brutto(!) jak pokazałem w domu rodzinnym to nie chcieli uwierzyć że ktoś legalnie może tyle zarabiać.

@m_h W podobnym okresie miałem 3200 brutto :D
Ojciec długie miesiące musiał przetrawiać jak można tyle zarabiać klikając w kąkuter.

@m_h @notak do dzis z rozrzewieniem wspominam jak lupalem juz na dobrym poziomie w CSa, rodzice mowli mi, ze tylko trace czas bo nic z tego nie bede mial.

Ciekawe czy wiedza jak teraz wygladaja pensje esportowcow :)

@bartek555 Grałem sporo, byłem klan liderem, na osiedlu (ponad 200 ciagle aktywnych graczy) byłem cały czas w topce. Wspomnień ogrom, nawet na kilka lanów pojechaliśmy z różnym rezultatem.

Demka pentagramu ekipy neo, luq, taza itd z każdego większego turnieju znałem na pamięć. Połowa dysku 40GB to były fragmovies z muzyką linkin park czy limp bizkit w tle.

Czy żałuję tych tysięcy godzin na graniu? Ani trochę
Czy chciałbym być proplayerem w csa? Nigdy w życiu :D

Zaloguj się aby komentować