Myślałem, że 0% można pić. Teraz się dowiedziałem, że cała moja przerwa nic nie dała, i normlanie spożywałem bo piłem czasem 0%. Mogłem spożywać jak wcześniej i wyszłoby na to samo ( ͡° ʖ̯ ͡°) #alkoholizm

3472bf0f-91bc-4759-84eb-7cbadce031af
104e86cd-1853-4168-b0ed-fa1050219814

Będąc alkoholikiem można spożywać piwo 0%?

407 Głosów

Komentarze (81)

@Dudleus no to musiałbyś również odstawić wszystko co ma ocet, niektóre słodycze, mocno dojrzałe owoce i długo jeszcze by wymieniać.

Spokojnie można pić piwo oznaczone jako 0.0 bo ono musi mieć zero procent. Piwo oznaczone jako bezalkoholowe może mieć do 0.5 procenta co i tak jest mniej niż w niektórych owocach.

Ciekawe co się stanie jak ci ludzie szkalujący piwo 0% dowiedzą się, że w chlebie może być więcej alkoholu xD

@Dudleus masz rację. Ale co do tego, że przez to że starając się być abstynentem a piłeś bezalkoholowe 0% nie byles tak naprawdę abstynentem się nie zgodzę. No chyba że napierdalałeś to w hurtowych ilościach. Jeśli już to było jako nawyk i odruch warunkowy a nie fizyczna potrzeba dostarczenia org. Etanolu

@ZmiksowanaFretka do jakiego konkretnie terapeuty uzależnień mam się udać?

W jaki sposób sprawdzić te mechanizmy skoro mam przerwę? Z tego co inni pisali są indywidualne.


Nie można poczytać o tym w książce, lub artykułach?

@Dudleus Do takiego do którego ci najłatwiej i który ci będzie odpowiadał.


Np. przestań pić piwo 0% na jakiś czas i zobacz jak się z tym czujesz, czy cię będzie do tego ciągnąć, co będziesz czuł jeśli go wtedy nie wypijesz. Zapisuj sobie w jakich sytuacjach sięgasz po piwko 0% i dlaczego, jakie temu towrzayszą uczucia itp. zwykła praca w terapi


Wszystko jest indywidualne ale zazwyczaj to te same powtarzające się schematy, bo nasze mózgi działają na tych samych zasadach.


Pewnie można, jak zapytasz terapeutę to na pewno poleci ci lektury.

@ZmiksowanaFretka ja nie wiem kto mi będzie odpowiadał.


Na ile trzeba przestać pić?


Ludzie doszukują się w uzależnieniu, ogólnie w każdej decyzji, czy zachowaniu głębokich przemyśleń, zachowań biorących się z traum czy czegoś. Zamiast pomyśleć, że komuś coś może sprawiać przyjemność, sięga po daną rzecz gdy ma ochotę.

Jestem w sklepie, raz wezmę innym razem nie, zależy czy mam ochotę.

ja nie wiem kto mi będzie odpowiadał.

@Dudleus no tego nikt nie wie dopóki nie pojdziesz i nie spróbujesz XD

Na ile trzeba przestać pić?

to zależy, jeśli będzie to dla ciebie problem żeby nie pić to kurwa na zawsze XD Na tyle żebyś zauważył i się upewnił jaki mechanizm steruje tym pragnieniem.

Jestem w sklepie, raz wezmę innym razem nie, zależy czy mam ochotę.

@Dudleus może tak jest a może tak ci się tylko wyadawać

@ZmiksowanaFretka

może tak jest a może tak ci się tylko wyadawać

To te koncerny żerują na alkoholikach, specjalnie takie opakowania robią by przyciągnąć uwagę i uzależnić.


Od połowy stycznia nie spożyłem nic mocniejszego niż bezalkoholowe a nie czuję się zdrowszy, mindset się nie zmienił. A inni po tygodniu wolności nigdy nie wrócą do nałogu, odkryli całe życie na nowo, nowe emocje poznali, które są niedostępne dla alkoholików.

Od połowy stycznia nie spożyłem nic mocniejszego niż bezalkoholowe a nie czuję się zdrowszy, mindset się nie zmienił.

@Dudleus Alkoholizm zazwyczaj idzie z czymś w parze lub nawet grupie az tego co wiem samo odstawienie używki bez terapii rzadko kończy się sukcesem lub może nawet pogłębiać niektóre stany.


Choć w wielu kwestiach nie zgadzałem się z terapeutą, to spędzony tam czas, wykonana praca i zdobyta wiedza sporo zmieniły i ułatwiły w moim życiu. Zwłaszcza w zrozumieniu siebie, poznaniu swoich uczuć, których nie byłem świadom i nauczeniu się jak sobie z nimi radzić.

@peposlav a gówno prawda nie każdy terapeuta.


Mi facetka powiedziała, że skoro mi to pomaga to dlaczego miałbym z tego nie korzystać? I jakoś mnie nie triggeruje ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

@Dudleus Jak z wszystkim - to zależy..


Alkoholizm to trochę szersza choroba niż sam problem spożywania alkoholu i głównie uzależnienie psychiczne, a nie fizyczne (fizyczne oczywiście też, ale w kontrolowanych warunkach dość szybko można organizm odzwyczaić - problem zostaje w głowie).


Alkoholikiem się już zostaje na całe życie, a to, że ktoś po przejściu terapii gdzieś się napije na weselu nie oznacza, że zaraz wrócił do nałogu.


Natomiast innemu wystarczy sam schemat i przyzwyczajenie, następnie bagatelizowanie problemu bo przeciez to zerówka, bo przecież to tylko jakieś lajtowe piwko 4% aż po powrót do nałogu.


Więc generalnie tak - jeśli ktoś jest alkoholikiem to powinien sobie darować ryzyko, jeżeli Ty przestałeś po prostu pić to może nawet alkoholikiem nie byłeś.

@GrindFaterAnona wyobrqz sobie - nie napisze Nie wiem ile są na rynku, ale jak 5 lat temu wyprowadzałem sue z pl to raczej ich nie widziałem. Głównie oamietam smakowe warki. Dzięki

@Dudleus po pierwsze, to @CoryTrevor pisał o piwie bezalkoholowym, a Ty o 0%. To dwie różne rzeczy. Bezalkoholowe może mieć do pół procent. 0.0% nie ma ani pół grama alkoholu. Ale. Nawet jeśli wypiłeś bezalkoholowe zamiast 0%:

Teraz się dowiedziałem, że cała moja przerwa nic nie dała, i normlanie spożywałem bo piłem czasem 0%. Mogłem spożywać jak wcześniej i wyszłoby na to samo ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Nic nie dała? Czy wypicie takiej zerówki spowodowało u Ciebie ciąg alkoholowy i wróciłeś do picia? Nie? No to jak najbardziej abstynencja trwa. Głowa do góry. A na przyszłość zwracaj uwagę czy to bezalkoholowe czy 0.0% i będziesz spokojniejszy.

@Dudleus To zależy, jednemu smaka tylko narobi na więcej, innemu nie. Natomiast jeżeli chodzi o wychowanie w trzeźwości, to bezalkoholowe czy 0% - ani jednego ani drugiego bym niepełnoletnim nie sprzedawała, niech się gnoje nie uczą łażenia z butelką czy picia na ławce.

@Dudleus tymczasem badania wskazują, że pice piwa (nawet alkoholowego) przez kobiety karmiące wpływa pozytywnie na laktację ze względu na obecność słodu jęczmiennego stymulującego wzrost prolaktyny, a picie piwa bezalkoholowego nie wpływa w żaden sposób na obecność alkoholu w mleku kobiety karmiącej. Ręce opadają od tych pieprzonych alkusów, którzy wszystko postrzegają przez pryzmat tego, że jak sami nie potrafią się kontrolować, to wszyscy mają ten sam problem co oni.

@prepetum_mobile Z neofitami tak jest, mój ojciec całe życie jadł niezdrowo, wyśmiewał zdrowe jedzenie, czytanie składów, uprawianie sportu, palił po dwie paczki fajek dziennie, a teraz jak upiekę domowy chleb i zaniosę kawałek mamie to mi dogaduje że to sama trucizna, mąka ze sklepu to na pewno z glifosatem W jednej paczce fajek wciągał więcej syfu niż tego glifosatu z pieczywa przez całe życie...

Po pierwsze pisałem o piwach bezalkoholowych, które alkohol zawierają.


Po drugie faktycznie istnieją piwa 0,0, które prawdopodobnie są "czyste" - przyznałem się do tego niedopatrzenia innemu userowi w moim wpisie.


Po trzecie skoro sam jesteś uzależniony to moglbys mieć na tyle zdrowego rozsądku by nie przepychać na siłę swoich racji. Ciebie piwo bezalkoholowe nie przybliży do picia ale kogoś innego, kto przeczyta Twój wpis, być może już tak.

To była wspaniała ośmiomiesięczna podróż ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽


Mnie niestety uczulił niedawno lekarz, że podczas "przerwy" niewskazane są piwa bezalko.

Mowa o tych 0 alko, nie tych <0,5%.

Pogrzebałem, bo w końcu byłem ciekaw jaki jest proces powstawania.

TLDR: po fermentacji usuwany jest alkohol przez odparowanie lub filtrowanie.

I tu wierzenie, że po takim procesie piwo jest blank 0% to dla mnie naiwność (・へ・)

Sprawdziłem, spróbowałem, pomijając żadne walory smakowe, czułem na drugi dzień jakbym jednak zdoił zwykłego browara.

Przy <0,5% proces fermentacji jest przerywany, więc tutaj w te pół procenta wierzę jak najbardziej.


Druga rzecz to wysoka zawartość cukrów. Ja się jednak muszę pilnować z tym ze względu na duże prawdopodobieństwo wystąpienia cukrzycy.

Nie powiem, chłodniuteńkie piwsko w słoneczny dzień wpada w bemben jak wiadro do studni ... (╯︵╰,)


nie ma się co oszukiwać, albo walisz alko, albo nie sięgasz po żadne substytuty

@Dudleus ohhh, double ipa wieczorem wchodziła jak wtyczka do gniazdka (っ˘ڡ˘ς)

4 podwójne i z powrotem to usilnie twierdziłem, że to ja prowadziłem koło a nie na odwrót.


niestety, wywieszczyłem sobie znakomitym nickiem na hlejto

@GrindFaterAnona co jest wymrażane w tym heinekenie?

tzn. to co zamarznie jest wybierane i zostaje tym docelowym piwem bezalkoholowym?

coś tu kręcisz ( ̄へ ̄)

@GrindFaterAnona aaa takie buty

Bo sam proces wymrażania piwska służy zagęszczeniu i zwiększeniu procentażu.

O tym poczytałem już dawno, gdy trwały wojenki piwne który browar uwarzy mocniejsze piwo (´・ᴗ・ ` )


Masz jakiś artykuł nt tej fermentacji niskotemperaturowej?

wiem o fermentacjach w temperaturach bliskich +15, ale o niższych nic nie wiem.

Przy czym dotyczy to oczywiście piwa alkoholowego.

@VonTrupka

"Sprawdziłem, spróbowałem, pomijając żadne walory smakowe, czułem na drugi dzień jakbym jednak zdoił zwykłego browara."


Bo piwo, nawet bezalkoholowe, najwidoczniej odwadnia i podrażnia żołądek jak zwykłe. Bezalkoholowe czy nie, rano ten sam ból głowy, żołądka i kapeć w gębie. A np. nie mam tego po cydrze gruszkowym czy słabym słodkim winie musującym. Więc obstawiam że to inne składowe piwa za to odpowiadają, a nie sam alkohol.

@GrindFaterAnona o, byłoby super poczytać jakieś ciekawostki

wybieram się na wycieczkę po żywieckim już nawet nie pamiętam który rok

jakoś mijam przynajmniej 2x w roku, ale że góry już tuż tuż, to głębszego zawsze lepiej było już na miejscu zdoić


@GazelkaFarelka nie wiem już kompletnie, podejrzewam dużą zawartość cukrów w słodzie, co i tak daje wątrobie nadgodziny w robocie. Ale to tylko domniemanie. Specjalistów na hlejto z różnych dziedzin w opór. Może ktoś zna temat lepiej, niekoniecznie będąc lekarzem-dietetykem lub gastrologiem.

@100mph Wypiłem kiedyś 0.0% bezalkoholowe a poczułem się przez godzinę jakby tam conajmnjej 2% było. Co ciekawe kilka dni później piłem to samo już z innej partii i takiego efektu nie było.

@Dudleus bezalkoholowe ma do 0. 5%, ale te 0.0 mają... 0.0


A już na pewno mniej niż flegamina albo tiramisu


Czy to źle, że piłeś 0.0? To twoja decyzja

Są piwa 0 i 0.0%. Te pierwsze zawierają jakieś malutkie ilości alkoholu. Te drugie nie i mogą je pić nawet kobiety w ciąży.

@cyber_biker chcielismy kupic na dużą imprezę wina bezalkoholowe więc trochę ich przetestowałem. Ostatecznie zrezygnowaliśmy z tego trunku, bo zadne nie spelnialo naszych oczekiwań. Możesz napisać, które jest w smaku chociaż trochę podobne bardziej do wina niż soku i nie zawiera alkoholu?

Markerów też nie można używać, bo mają alkohol w sobie i się można nawdychać? Albo dezynfekcji jakimś żelem czy sprayem bo można wchłonąć alkohol przez skórę?

Zaloguj się aby komentować