

Komentarze (52)
Jednocześnie Poczta Polska dostała monopol na e-doręczenia, pobiera 6,52 zł brutto za przesyłkę PURDE. 6,52 zł za przesłanie emaila od urzędu do obywatela i ma to zastąpić w pełni państwową, darmową skrzynkę ePUAP.
Jeśli tak wygląda Donald Tusk wbijający gwoździe do trumny swoich wrogów, to Dariusz Matecki ma dużo szczęścia i uniknie odsiadki xD.
@matips ale z czego to wynika? na gov.pl wisi:
Kto płaci za wysyłkę dokumentów przez e-Doręczenia?
Bezpłatna jest korespondencja:
od obywateli i firm do podmiotów publicznych,
pomiędzy podmiotami publicznymi.
Podmioty publiczne będą płacić za wysyłkę dokumentów do obywateli, firm i innych instytucji niepublicznych.
Obywatele i firmy będą ponosić koszty korespondencji, jeżeli nie będzie w niej uczestniczyć podmiot publiczny, czyli np. między firmami czy między firmą a osobą fizyczną.
Podmioty publiczne będą płacić za wysyłkę dokumentów do obywateli, firm i innych instytucji niepublicznych.
@dez_: To cytat z wstawionego przez ciebie fragmentu. Urzędy będą płacić Poczcie Polskiej za wysłanie wiadomości do obywatela. Koszt 0 zł dotyczy tylko sytuacji gdy korespondencja jest kierowana do urzędu. Sednem jest, że PP dostanie dużo publicznych pieniędzy - niby za usługę, ale to tak naprawę dotacja.
@matips te e-doreczenia to przepotężny wał. Ktoś grubą kasę przytulił za wynalezienie ePUAPa na nowo. Raz że firmy płacą po 6,5 za wiadomość między sobą, a do obywatela 10zl z wydrukowaniem przez pocztę polską z czym sobie nie radzi. Znajomy wysłał na początku stycznia wiadomości do ludzi to jeszcze nie ma potwierdzeń odbioru xD
@Onestone abstrahując już od tego, kto to napisał to jeżeli to prawda to zastanawiam się czy to rzeczywiście dobry pomysł. Poczta ledwo zipie z tego co mówią, a odbieranie jej jeszcze pism urzędowych nie wiem w jaki sposób ma poprawić sytuację. Kolejną kwestią jest standard doręczeń pism urzędowych. Jak nie do rąk własnych to awizo i na pocztę z dowodem. Teraz jakby to miało wyglądać? DHL np. u mnie to firma fikcyjna. Nikt nigdy nie widział kuriera. Wszystko co powinien dowozić pod drzwi zostawia w Żabce. To teraz do Żabki będę chodził po urzędową korespondencję? W mieście A do Żabki, a w mieście B do Paczkomatu, a w C - DpdPoint. Poczta to jednak jest mimo wszystko jakiś standard dla całego kraju. Nie chciałbym aby moja korespondencja ze skarbówki była powierzana losowej osobie w Żabce. Głośno gdybam tylko, ale to mi przyszło na myśl.
Człowieku, @evilonep , co ci strzeliło do głowy by przyjąć hipotezę, że Matecki napisał prawdę? Skłamał jako to PiSowiec.
Poczta traci wyłączność na obsługę pism kierowanych do organów podatkowych w ostatniej chwili. Pisma urzędowe - czyli te sporządzane przez urzędy - dalej będzie obsługiwać Poczta Polska. Dlaczego "w ostatniej chwili"? Dotychczas, gdy wysyłałeś pismo do organu podatkowego mogłeś wysłać pismo dowolnym operatorem, ale:
-
Używając konkurencji PP liczona była data dostarczenia przesyłki do urzędu
-
Używając PP liczona była data stempla, czyli jeśli znalazłeś placówkę czynną do północy i nadałeś list o 23:59 dnia upłynięcia terminu, to pismo było uważane za dostarczone w terminie. Często prawnicy zawaleni robotą z tego korzystali i dlatego żal im było gdy poczta zaczęła ciąć godziny otwarcia placówek.
Pisma urzędowe dalej będą nadawane przez Operatora Wyznaczonego (PP), a obywatele mogą sobie wybrać alternatywę jeśli chcą.
@Hilalum to niech poczta konkuruje. Ba na chwilę obecną mają monopol, powiedzmy sąd robi przetarg bo musi, wiadomo że wygra poczta więc uwaga poczta może dać wyższą stawkę niż na rynku indywidualnym i nic z tym nie zrobisz. A to już jest co najmniej wykorzystywaniem pozycji monopolisty i pewnej wygranej. Za co płacimy my wszyscy
Co jest podnoszone od dawna cytując
Centrum Zakupów dla Sądownictwa Instytucja Gospodarki Budżetowej w Krakowie (CZdS IGB) chce przeznaczyć na realizację zadania 2,24 mld zł. Propozycja Poczty Polskiej jest jednak prawie o 1,2 mld zł wyższa. W dodatku to o 1,5 mld zł więcej niż wynosiła wartość poprzedniej oferty na lata 2022-2024.
OZPNOP zwraca uwagę, że za nadanie zwykłego listu rejestrowanego o wadze do 500 g trzeba będzie zapłacić 15,49 zł w porównaniu z 7,75 zł w 2021 r. - co oznacza skok o blisko 100 proc. Tego typu list jest "najczęściej stosowaną formą komunikacji listowej przez sądy i prokuratury".
Wzrośnie też cena listu rejestrowanego o wadze do 2000 g - z 8 zł do 16,41 zł. "Podobnie rzecz ma się z niemalże wszystkimi pozycjami formularza cenowego przedłożonego przez Pocztę Polską S.A. w 2024 r. względem formularza cenowego z 2021 r." - uważa organizacja operatorów pocztowych.
@Onestone wy tak na serio? Przecież zwłaszcza w mniejszych miejscowościach poczta to podstawa - emerytury, przesyłki, opłaty, wszystko idzie tamtędy. Poczta to jeden z filarów sprawnie działającej administracji, oddawanie części jej obowiązków typowi, który zatrudnia ludzi za marne grosze, powinno być naprawdę szeroko komentowane.
Nie każdy mieszka w dużym mieście i jest młody, ogarnięty technologicznie.
@Onestone Ale jak można mówić o równych zasadach, skoro Poczta Polska ma obowiązek obsługiwać cały kraj, utrzymywać placówki pocztowe i doręczać listy do najmniejszych wiosek (co się kompletnie nie opłaca)?
Poza tym Poczta musi przestrzegać prawa pracy i zatrudniać pracowników na umowy o pracę, nie może z nich robić "przedsiębiorców".
To jakie to równe zasady, skoro prywatne firmy nie mają obowiązku zajmowania się nierentowną działalnością i nie muszą zatrudniać żadnych pracowników, mogą mieć samych (fikcyjnych) "przedsiębiorców" i nie przestrzegać kodeksu pracy? To nie ma nic wspólnego z równą konkurencją, to jest raczej prywatyzowanie zysków (prywatni zajmują się tym, co się opłaca) i upaństwowienie strat, gdzie Poczta ma obowiązek zajmować się wszystkim, bez względu na rachunek ekonomiczny.
@Frund ale jeśli przetarg uwzględni obowiązek dostarczania przesyłek do każdej nawet najmniejszej dziury i możliwość ewentualnego odebrania przesyłki w punkcie oddanym max od x km i czynnym w godzinach od x do x to nie widzę problemu.
Obecnie są placówki pocztowe gdzie np listonosz jest raz na tydzień lub rzadziej. Były miejsca gdzie wedle znajomych poczta była tylko i wyłącznie wydawana w placówce, bo brak był listonosza na rejonie. Nawet nie było awizo, góry trzeba było jeździć lub dzwonić na pocztę czy coś jest do odbioru przez jakiś czas.
Jeśli ma być przetarg to niech będzie uczciwy, jeśli ma być to operator tylko poczta polska to niech mają z góry stawkę za całość korespondencji ustawą czy rozporządzeniem określone i spokój. A tak negocjacje cenowe i przetarg to fikcja, gdy tylko jeden podmiot mógł brać w tym udział. Po co generować sztuczny koszt?
Zaloguj się aby komentować
