Lobby alkoholowe w Polsce ciągle silne. Z systemu kaucyjnego zostały wyłączone mocniejsze alkohole jak wino czy wódka. Jakby butelki po mocniejszych trunkach nie byłyby wyrzucane do lasów, łąk czy na chodniki.
#systemkaucyjny

Lobby alkoholowe w Polsce ciągle silne. Z systemu kaucyjnego zostały wyłączone mocniejsze alkohole jak wino czy wódka. Jakby butelki po mocniejszych trunkach nie byłyby wyrzucane do lasów, łąk czy na chodniki.
#systemkaucyjny

@kodyak @tomilidzons @ColonelWalterKurtz @ostrynacienkim i co ludzie by mniej niby pili? Dla naszego dobra to? Wódka zdrożała o 50% ostatnimi laty jakoś sprzedaż nie spadła. Kolejne dojenie naszej kasy by
przepierdalać na rozdawnictwo i na swoich. Ilość danin na wszelkich możliwych polach jest niewiarygodna.
@AdelbertVonBimberstein podobno w Norwegii alko w huj drogie, i co, ludzie mniej piją?
@Opornik Dla naszego dobra bo ukryte koszty chlania są ogromne. Ofc pytanie gdzie jest ten szczyt krzywej leffera i tu powinny mądre głowy policzyć i się wypowiedzieć. Niemniej mam wrażenie, że wóda i faje są ciągle zbyt ekonomicznie dostępne. Osobiście powinny iść za tym jeszcze zmiany organizacyjne typu drastyczne zmniejszenie ilości koncesji na alko, zakaz sprzedaży mocnego alko o pojemności mniejszych niż 0,5 czy zakaz palenia wszędzie poza palarniami. No ale to są reformy a tego politycy nie robią bo przecież są wybory do wygrania i stołki do obsadzenia.
Ilość danin jest absurdalna (np. opodatkowanie pracy to jest jedno wielkie XD) a organizacja państwa fatalna - zgoda. Ale to trochę inna dyskusja.
@AdelbertVonBimberstein @ColonelWalterKurtz polska nie Norwegia, granice otwarte, podniesiesz za wysoko, rozwinie się przywożenie z zagranicy i pędzenie bimbru.
Już teraz mamy ogromny przemyt fajek.
Moja matka jak robiła nalewki (takie porządne, do smakowania nie do chlania, na prezenty itd.) to kupowała spiryt od chłopa.
@wombatDaiquiri a jaki to freethinker? bo koles slusznie zaobserwowal, ze 99% palaczy wywala niedopalki na ziemie? jak czesto widzisz palacza, ktory po pierwsze pali w ustronnym miejscu (ale tak serio ustronnym, a nie pod drzwiami wejsciowymi do budynku, albo tuz za sciana przystanku), a po spaleniu nie dosc, ze gasi papierosa, to jeszcze go wrzuca do smietnika. widzialem takie cos pare razy w zyciu, najlepsze na co stac nikotyniarzy, to zgaszenie na pokrywie smietnika xD
wystarczy sie przejsc gdziekolwiek zeby zobaczyc, ze to gowno jest wszedzie
@solly-1 jako weteran korporacji widziałem ludzi palących w wyznaczonych miejscach na pęczki. Ale bardziej niż przypierdalanie się do ludzi z konkretnym nałogiem boli mnie ten fragment;
Jedynym dobrem dla takich ludzi tomkiec co zapalić i wypić.
My kontra oni. Ja dobry bo nie pale, wy odpad ludzki bo palicie. Kolega na pewno wolny od nałogów, produktywny uczestnik społeczeństwa z samymi dobrymi nawykami.
@wombatDaiquiri po pierwsze "wyznaczone miejsce do palenia" nie oznacza, ze wszystko jest cacy i to jest wspomniane przeze mnie "ustronne miejsce". na mojej uczelni sprzataczki czesto pala doslownie za progiem drzwi do budynku, wiec faktycznie, nie pala w niewyznaczonym miejscu. przeciez nie stoja w srodku, to tylko dym wlatuje do srodka.
po drugie fakt, ze ktos jest hipokryta nie zmienia faktu, ze moze miec racje. no i ludzie, ktorzy robia taki smietnik po zaspokojeniu swojego uzaleznienia, to raczej margines spoleczny. o jeny, nie mozemy juz jebac po smieciarzach i nalogowcach, bo ktos nie jest krystalicznie czysty? wow
Zaloguj się aby komentować