Komentarze (50)

@AdelbertVonBimberstein myślałem, że rycerz to musi być kawał chłopa, niedługo zbroja bedzie zwisała na Tobie i miecza nie udźwigniesz

@ten_kapuczino byłem w tym miejscu już. Pierwszy raz odchudzałem się 10 lat temu i zaszedłem z 113 na 82 w najchudszym momencie. Potem trzymałem długo 92-94 kg. Następnie pojawiły się dzieci, stres i ostatecznie po latach dobiłem do 107.


Teraz przeanalizowałem swoje błędy i cele. Po pierwsze pozbyć się grubasa z głowy.

Po drugie chudnięcie nie jest celem same w sobie tylko estetyczna sylwetka.

Po trzecie zmiana nastawienia do sportu. Wtedy biegałem aby schudnąć i była to dla mnie żadna przyjemność. Teraz jeżdżę rowerem bo cholernie to lubię.

Po czwarte plan mam na wiele lat pracy, a jestem upartym gnojem.

Po piąte buduję dobre nawyki żywieniowe i nie głodzę organizmu (chudnę równo, systematycznie, powoli).

Po szóste powoli radzę sobie ze swoimi wewnętrznymi demonami i leczę swoje kompulsywne obżeranie się

Po siódme rzuciłem alkohol- najgorszy dla mnie czynnik i potykacz w pracy nad sobą

@AdelbertVonBimberstein o to podobnie mamy, ja ten sam wzrost a startowałem że 117kg, tylko u mnie inaczej podchodziłem bo bardzo mi zależalo żeby jak najwięcej masy mięśniowej zostało dlatego proces trwał dosyć długo ale też nie spinałem się niewiadomo jak, gratuluję wyniku

@AdelbertVonBimberstein gratuluję :)


Ja podobnie , ruszałem ze 107kg i zatrzymałem się na 99 co i tak uważam za sukces( Spacery + orbitrek ) . Diabetyk z nadciśnieniem . Chciałbym zejść do 90kg ale praca zmianowa , choroby towarzyszące , stres i pewnie kilka innych czynników mi przeszkadza . Trzymam kciuki :))

@kejdzu praca zmianowa zabija duszę, a bez tego ciężko zadbać o siebie.

Do dzisiaj jak śni mi się koszmar to w klimacie: wróciłem do fabryki do pracy na 3 zmiany 4 brygady (serio xD).


Teraz mam luksus bo pracuję 2 tygodnie po 12 godzin i mam 2 tygodnie wolnego. Mam czas dla siebie nawet po zrobieniu obowiązków w domu typu gotowanie, pranie, sprzątanie, odebranie i zawiezienie dzieci do przedszkola i szkoły.

Zadbaj o siebie póki nie jest za późno. Najważniejsze to trzymać michę- mi pomogło dopiero jak zacząłem mocno to kontrolować, tj. ważenie wszystkiego i wpisywanie w fitatu.

@kejdzu co wy macie z tym 107kg, ja też tak zrzucałem xD. Ze 107 do 65kg w rok. Po prostu przestałem jeść. 65kg przy 185cm wzrostu to było trochę mało, teraz ważę 85-87kg i jest ok.

@kwasnica3000 celuję w to co na załączonym obrazku. 3-4 aktywności w tygodniu, w zależności od pogody mieszam rower/siłownia. Do tego praca fizyczna. Jest progres i zaczynają się rysować mięśnie (tzn. łapy to zawsze miałem spoko ze względu na profil pracy, nogi mam genetycznie dojebane i barki szerokie, ale zawsze słabo wypadało klatka, brzuch i plecy- to zostało mi dużo pracy).

5d0d6518-9d09-472b-af67-7366aad3112f

Czadowo, taka mała uwaga, jak zostaniesz na #hejtokosy na dłużej, to zaakceptuj, że waga wraz z siłą z czasem pójdzie do góry i już będziesz sobie żył z tą "nadwagą", ale taka nadwaga to całkiem spoko

Zaloguj się aby komentować