@ten_kapuczino byłem w tym miejscu już. Pierwszy raz odchudzałem się 10 lat temu i zaszedłem z 113 na 82 w najchudszym momencie. Potem trzymałem długo 92-94 kg. Następnie pojawiły się dzieci, stres i ostatecznie po latach dobiłem do 107.
Teraz przeanalizowałem swoje błędy i cele. Po pierwsze pozbyć się grubasa z głowy.
Po drugie chudnięcie nie jest celem same w sobie tylko estetyczna sylwetka.
Po trzecie zmiana nastawienia do sportu. Wtedy biegałem aby schudnąć i była to dla mnie żadna przyjemność. Teraz jeżdżę rowerem bo cholernie to lubię.
Po czwarte plan mam na wiele lat pracy, a jestem upartym gnojem.
Po piąte buduję dobre nawyki żywieniowe i nie głodzę organizmu (chudnę równo, systematycznie, powoli).
Po szóste powoli radzę sobie ze swoimi wewnętrznymi demonami i leczę swoje kompulsywne obżeranie się
Po siódme rzuciłem alkohol- najgorszy dla mnie czynnik i potykacz w pracy nad sobą