Kolejny sukces:
Waga startowa- 107 kg
Waga 15 lipca - 99 kg
Waga dziś- 89.9 kg
Cel obecnie: 85 kg
Środki: rower, siłownia, liczenie kalorii.
#chudnijzhejto #dieta #rower #liczeniekalorii #odchudzanie

Kolejny sukces:
Waga startowa- 107 kg
Waga 15 lipca - 99 kg
Waga dziś- 89.9 kg
Cel obecnie: 85 kg
Środki: rower, siłownia, liczenie kalorii.
#chudnijzhejto #dieta #rower #liczeniekalorii #odchudzanie

@ten_kapuczino byłem w tym miejscu już. Pierwszy raz odchudzałem się 10 lat temu i zaszedłem z 113 na 82 w najchudszym momencie. Potem trzymałem długo 92-94 kg. Następnie pojawiły się dzieci, stres i ostatecznie po latach dobiłem do 107.
Teraz przeanalizowałem swoje błędy i cele. Po pierwsze pozbyć się grubasa z głowy.
Po drugie chudnięcie nie jest celem same w sobie tylko estetyczna sylwetka.
Po trzecie zmiana nastawienia do sportu. Wtedy biegałem aby schudnąć i była to dla mnie żadna przyjemność. Teraz jeżdżę rowerem bo cholernie to lubię.
Po czwarte plan mam na wiele lat pracy, a jestem upartym gnojem.
Po piąte buduję dobre nawyki żywieniowe i nie głodzę organizmu (chudnę równo, systematycznie, powoli).
Po szóste powoli radzę sobie ze swoimi wewnętrznymi demonami i leczę swoje kompulsywne obżeranie się
Po siódme rzuciłem alkohol- najgorszy dla mnie czynnik i potykacz w pracy nad sobą
@AdelbertVonBimberstein gratuluję :)
Ja podobnie , ruszałem ze 107kg i zatrzymałem się na 99 co i tak uważam za sukces( Spacery + orbitrek ) . Diabetyk z nadciśnieniem . Chciałbym zejść do 90kg ale praca zmianowa , choroby towarzyszące , stres i pewnie kilka innych czynników mi przeszkadza . Trzymam kciuki :))
@kejdzu praca zmianowa zabija duszę, a bez tego ciężko zadbać o siebie.
Do dzisiaj jak śni mi się koszmar to w klimacie: wróciłem do fabryki do pracy na 3 zmiany 4 brygady (serio xD).
Teraz mam luksus bo pracuję 2 tygodnie po 12 godzin i mam 2 tygodnie wolnego. Mam czas dla siebie nawet po zrobieniu obowiązków w domu typu gotowanie, pranie, sprzątanie, odebranie i zawiezienie dzieci do przedszkola i szkoły.
Zadbaj o siebie póki nie jest za późno. Najważniejsze to trzymać michę- mi pomogło dopiero jak zacząłem mocno to kontrolować, tj. ważenie wszystkiego i wpisywanie w fitatu.
@kwasnica3000 celuję w to co na załączonym obrazku. 3-4 aktywności w tygodniu, w zależności od pogody mieszam rower/siłownia. Do tego praca fizyczna. Jest progres i zaczynają się rysować mięśnie (tzn. łapy to zawsze miałem spoko ze względu na profil pracy, nogi mam genetycznie dojebane i barki szerokie, ale zawsze słabo wypadało klatka, brzuch i plecy- to zostało mi dużo pracy).

Zaloguj się aby komentować