Jesli jest ktos kto wykorzystal limit pecha do konca zycia to jest moj kolega ze statku. Dostal informacje, ze jego narzeczona (slub w czerwcu) wyladowala w szpitalu ze spuchnietym brzuchem i ogromnym bolem. Podejrzenie raka jelita grubego i prawdopodobnie pojdzie cale do usuniecia.


Szybka akcja, helikopter na miejscu i polecial. Najpierw mial utknac na wyspie, bo wy⁎⁎⁎al wulkan i szla chmura, ale udalo sie poleciec wczesniej. Przez Dubaj. Jest tam od 2 dni i probuja go wydostac. Operacja w srode. Nie powiedzial jej, gdzie jest, zeby sie bardziej nie denerwowala.


Ja pi⁎⁎⁎⁎le.


edit: dziewczyna ma 30 lat; w tym wieku nawet nie robi sie profilaktycznej kolono przeciez


#niewiemjaktootagowac

Komentarze (27)

@bartek555 brat kumpla to gówno złapał. 34 lata. Żył pół roku po pojawieniu się bólu i wizycie u lekarza.


Jak mnie na przeglądzie 40-latka wykryli problemy to bez krzywienia się przeleciałem przez testy, kolono- i gastroskopie...


Odpukac - fałszywy alarm

Brawo, odkryłeś, że życie nie jest usłane różami. Lepiej późno niż wcale.

Mnie dojebało jak w podobnym czasie do mnie ślub mieli brać dalsi znajomi ale panna młoda złapała toksoplazmozę i totalnie ją sparaliżowało. W zasadzie uczyła się chodzić i mówić od nowa. Ślub wzięli w późniejszym terminie, a ona dalej walczy o samodzielne funkcjonowanie.

To było dla mnie takie pierwsze uderzenie z rzeczywistością. Potem poszło prościej - nowotwór brata ciotecznego i nawrót w wieku 30 lat gdy czekał na potomka, rzadka choroba genetyczna dziecka znajomej, aż w końcu trafiło na mnie i 3 lata z życia stracone na leczenie żony bo ... Pan doktor nie znał treści ulotki leku, który przepisał. Lekarz innej specjalności podczas konsultacji mu sugerował, że przyczyną choroby może być ten lek ... no ale przecież Pan doktor jest najmądrzejszy. Nie raczył nawet o tym powiedzieć pacjentce. Od 2 lat wracam do normalności dzięki Chatowi GPT bo zacząłem szukać korelacji między lekami, a gdy trafiłem na trop to skonsultowałem się z lekarzem konsultującym przypadek ... i w sumie nie mówiłem mu nawet co odkryłem bo pamiętał przypadek i od razu wypalił ze swoją tezą. W sumie bym tamtego c⁎⁎ja pozwał za to ale los go wynagrodził i od półtora roku gryzie piach.

W życiu nie trzeba bogactwa by być szczęśliwym. Wystarczy by nas takie historie nie spotykały.

A moja koleżanka też miała, i też jej większość wycięli, ale tu wszystko skończyło się super. To było wiele lat temu i dzisiaj żyje i jest zdrowa, ale nie chce gadać o szczegółach, mówi tylko, że mając jelito dosłownie 10% długości normalnego, życie wygląda inaczej. Ona nie chce opowiadać, ja nie chcę pytać. Ale da się z tego wyjść.

@Modrak Lepiej nie pytać. Znajomy ze szkolenia w robo czekał na taki zabieg. Twierdził, że będzie chodził z workiem na kał bo alternatywą jest pampers ze względu na częste i niekontrolowane wypróżnienia. Ogólnie przesrane.

@bartek555 jakoś w 2016 roku, narzeczona mojego ówczesnego szefa (31 lat), zadzwoniła do niego, że jej słabo. Okazało się, że tak po prostu dostała wylewu. Z tego co później słyszałem. To uczyła się od nowa mówić, chodzić i tak dalej, wszystko to bardzo długo trwalo. Mimo usilnej walki, z powodu powikłań zmarła, mając ok 35 lat. Gość został sam z ich dzieckiem. Strasznie kruche to życie.

Słyszałem, że po pojawieniu się żywności tak bardzo przetworzonej jak chipsy to liczba nowotworów układu pokarmowego w sensie jelit i np odbytnicy urosła skokowo. Ma to oczywiście sens, ale nigdy nie sprawdzałem prawdziwości tezy.

@RogerThat @sireplama @maly_ludek_lego @Earl_Grey_Blue

Epidemia wśród młodych osób wiązana jest z konkretnym szczepem bakterii e-coli, produkujących kolibaktynę.

https://news.cancerresearchuk.org/2025/04/23/colibactin-e-coli-early-onset-bowel-cancer/

Tryb życia trybem życia, może przetworzona dieta jakoś wspiera jego występowanie w układzie pokarmowym, ale być może jest to kolejny zaraźliwy patogen jak wirus HPV, na który może doczekamy się szczepionki. Praktycznie z kolei nie występuje w krajach kojarzonych z brakiem higieny, jak Bangladesz czy Pakistan. Pisałam o tym wpis kiedyś.

@RogerThat innymi bardzo możliwymi powodami (i żaden się nie wyklucza) mogą być po prostu to że

  • Ludzie żyją dłużej, więc jest więcej czasu na pojawienie się nowotworu.

  • Medycyna jest rozwinięta, a co za tym idzie wcześniej i skuteczniej wykrywa nowotwory (w tym jelit). Kiedyś jak miałeś raka to pewnie częściej po prostu umierałeś i nikt nawet nie wiedział że na raka.

Nie mówię że żywność przetworzona nie ma tu nic do rzeczy. Ale stwierdzić że teraz jest dużo żywności przetworzonej oraz że ludzie częściej maja raka jelit oznacza że winna jest właśnie ta żywność i to tylko przez to, to taka mocno na chłopski rozum obserwacja.

Przykra sprawa Dzisiaj juz pomału startują pierwsze loty. Rak jelita to już chyba drugi najpopularniejszy nowotór. U mnie jest rodzinny, ale zacząłem się badać już przed 30. Kolonoskopia z miejscowym była straszna, ale czym to jest w porównaniu do tych, co przechodzą raka...

Niestety, gdy człowiek zbliża się do 40ki to zaczyna zauważać, że ubywa ludzi w jego otoczeniu. Brat mojej żony, pożegnał ten padół łez, pół roku po (późnej) diagnozie raka gardła. Wepchnąłem ją w samolot, i zdążyła spędzić z nim 10 ostatnich dni. Facet 42 lata. Za to jakie historie żona z pracy przynosi (fizjo zajmująca się rehabilitacją po udarach/wylewach) Chłopak 23 lata, manager sklepu, nie pił, nie palił, zero narkotykow. Zdrowy tryb życia, siłownia itp biegał maratony. Ciul, jednego dnia sparaliżowało mu pół ciała.

Inna historia to dobrze usytuowany facet, wylew go dopadł podczas skoku na spadochronie. Na ziemi wylądował jako warzywo.

Ehh zdrowia jej, rak jelit mi zabral kumpele, mloda lvl 31 czasami brzuch ja bolal, machala reka cos z trawieniem albo okres sie zbliza, jak znalezli mimo ekspermentalnych lekow w 6 miesiecy jej nie bylo ehh “ Odkad smierc robi promocje kupujemy raka po 30estce”

Zaloguj się aby komentować