#jedzenie #jedzzhejto #polska

Co w tym kraju poszło nie tak że żarcie z budy na kółkach jest droższe od tego w zwykłej knajpie? To że z foodtrucka dodaje jakoś smaku? Prestiżu? Czy jak?

W Berlinie niedaleko terminalu parkuję budę irakijczyk. Typowo arabskie żarcie, naprawdę świetne. Ceny? 5-8 euro za porcję którą mało kto jest w stanie pochłonąć. Kawa do tego? Proszę bardzo, wszystkie rodzaje po 1,5 euro. Podwójne expresso po arabsku od razu powoduje palpitację serca tak na marginesie.

Wczoraj byliśmy w Rostocku, buda z burgerami. 5-6 euro za bułę na bogato.

Tydzień temu w Szczecinie Różowa skusiła się na takiego samego. Pomijając że było to 1/2 wielkości w/w, smak pozostawial wiele do życzenia to 45zł za burgera z frytkami? Kawa za 18zł?

Coś co miało być tanim, szybkim żarciem urosło do sztuki?

40b0be9d-d924-4037-b5ee-ee2ced6db609

Komentarze (42)

@Fishery wyjebongo w polskie gastro po całości. Wolę za te pieniądze kupić sobie produkty i zrobić samemu więcej, taniej i przy okazji szkolić się w sztuce kulinarnej...

Albo ewentualnie iść do lokalnego azjaty, oni jeszcze nie walą w luja.

@AdelbertVonBimberstein dokładnie. Nawet na hejto widzę, że domowe pieczenie pizzy, między innymi dzięki absurdalnym cenom, jest coraz bardziej w modzie i ludzie kupują sobie piece, doskonałą mąkę i robią świetne placki w domu.

@AndzelaBomba Ci leniwi chyba jednak idą w kierunku gotowców z dyskontu czy diety pudełkowej - zależnie od zasobności portfela. Nie mam nic na poparcie tej tezy ale tak mi się po prostu wydaje.

@bartek555 Nigdy, ale to nigdy nie zrozumiem fascynacji/mody na te pojebane piramidy które trzeba rozbierać żeby się do nich dobrać. I wrzucania wszystkiego co tylko do głowy strzeli.

55345404-b128-4d00-8b79-20129a9e0bec

@bartek555 jedną z zasad street fooda jest to że możesz to wziąć do ręki i zjeść idąc albo na stojąco (czyli np. burger-kotlet w bułce żeby nie ujebać paluchów) a dostajesz danie pospinane patykami żeby się nie rozpierdoliło i musisz je jeść nożem i widelcem XD

@Fishery


>że żarcie z budy na kółkach jest droższe od tego w zwykłej knajpie?


Pisał tu kiedyś facet co miał foodtrucka, zaskoczyła mnie ilość kosztów. Może Irakijczyk nie musi płacić za miejsce, albo płaci grosze?

@Opornik Tak. W Berlinie na pewno za darmo miejsce dają. Podobnie jak kebabownie w centrum nie płacą i możesz zjeść wywalony w kosmos kebs za 8€.

@Fishery Ogólnie żarcie w PL w knajpach jest drogie.

Oraz - 45 za burgera z frytkami to w sumie bez tragedii. W Wawie czy Wrocku za 45 to dostaniesz bez frytek, frytki za 15-25, 30 z batata ( ͠° ͟ʖ ͡°)

@Fishery Polacy uwielbiają być ru⁎⁎⁎ni na cenach. Im drożej tym lepiej, bo *stać mnie, jestem panem*. Dajemy się nabrać na te śpiewki o drogiej energii, kosztach pracowników itd. (które notabene też są problemem), choć największym problemem w wysokich cenach gastro jest przede wszystkim chciwość właścicieli. Jak energia będzie tania, a ZUS będzie mniej brać za pracownika to ceny w najlepszym wypadku pozostaną na tym samym miejscu.

@Fishery Ceny gastro w Polsce to żart. Zminimalizowałem prawie do zera jedzenie z lokali po tym gdy postołowałem się w różnych krajach Europy i porównałem ceny. Jakość też pozostawia wiele do życzenia. Jedynie gdy chce z kimś gdzieś wyjść bardziej dla towarzystwa niż dla jedzenia to wtedy korzystam z takich usług. No i lubię gotować więc jestem od tego niezależny.

W PL ceny gastro to żart. Nieśmieszny. Ostatnio byłem na ramenie w cenie 50 PLN. Do tego pół jajka dali i dosłownie jeden listek pak choia XD no ja rozumiem że to hype, że japońskie ale k⁎⁎wa jak już dają wyjebana cenę to już dajcie na Boga tych dodatków normalnie XD a ceny kawy to osobny temat

Zawsze mnie szokuje, jak ludzie nie potrafią zrozumieć zasady działania prawa popytu-podaży. A więc za żarcie z foodtrucków trzeba płacić tak dużo, gdyż Twoja różowa i podobni jej ludzie nie mają żadnego problemu żeby tyle płacić.

@Fishery


Kilka powodów, jakie zaobserwowałem:


Powód 1

Polacy mają ogólną tendencję do zaciskania zębów i mówienia "hehe, co, nie stać cię? to nie kupuj" zamiast przyznać, że ceny są odklejone i zrezygnować z zakupu


Powód 2

Praktyczny brak segmentu "jedzenie na co dzień" - tak naprawdę masz z niego tylko kebaby, nieliczne bary mleczne i fast food. Reszta sprzedaje jedzenie jako DOŚWIADCZENIE więc dają ci doświadczyć wysokich cen;) i nieważne że jest to buda z burgerami, i tak cenowo pozycjonują się jak restauracja - no bo czemu nie, skoro ludzie i tak płacą?


Powód 3

Parę lat temu w otwieranie gastro szli ludzie, którzy chcieli wyrwać się z korpo fabryk maili i oczekiwali zarobków na poziomie minimum tego co mieli w starej pracy. A omówmy się, gastro to low-tierowy biznes. Recepta? Wyższe ceny, bo i marża urośnie. Teraz jest już trochę inaczej, przynajmniej w Wawie bo przybywa knajp prowadzonych przez imigrantów.


Powód 4

Oczywiście koszty działalności idą do góry, przede wszystkim koszt pracownika.


Powód 5

Ludzie są generalnie leniwi i mają niskie oczekiwania, za⁎⁎⁎⁎⁎tego burgera da się zrobić ze składników z lidla za ok. 10 zł/szt (poważnie, próbowałem wielu ale jeśli chodzi o relację cena/jakość/smak/ilość pierdzielenia się przy robocie ten jest top) z tym, że trzeba chcieć i coś tam pokombinować. Łatwiej zamówić średniego z apki, kurier na rowerze przywiezie ¯\_(ツ)_/¯


@Opornik ten gość to ja, muszę w końcu znów coś wrzucić:)

W Polsce z gastro to korzystam czasem ze sprawdzonego chińczyka, kebsa no i jeszcze ze 2 karczmy z fajnym i przystępnym cenowo żarciem mam obczajone. Jakaś lepsza knajpa to naprawdę od wielkiego dzwonu. Rozpierdalającej się kanapki za 5 dych z budy na kółkach w życiu nie kupiłem. Nawet nie dlatego że mnie nie stać - godność mi nie pozwala.

Zaloguj się aby komentować