Komentarze (36)
@baklazan dlatego ze nikt, nawet.pracownicy kuchni nie maja ochoty robic nadgodzin, dla klienta ktoremu zachce sie zamowic posilek o 17.55
Zgodnie z przepisami nie moga odmowic obsluzenia (art 135 KW).
Jesli klient zamowi posilek przed 17.30 to jest dosc czasu by go przygotowac a nawet jesli klientowi spozyvie zajmie dluzej, to wystarczy ze wlasciciel kub jedna osoba z obslugi zostanie.
Wiekszosc kadry moze isc do domu.
@maks_kow Wrzucę tu treść tego artykułu, żeby był kontekst:
Art. 135. [Ukrywanie towaru lub odmowa jego sprzedaży]
Kto, zajmując się sprzedażą towarów w przedsiębiorstwie handlu detalicznego lub w przedsiębiorstwie gastronomicznym, ukrywa przed nabywcą towar przeznaczony do sprzedaży lub umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia sprzedaży takiego towaru, podlega karze grzywny.
Dlaczego w w/w sytuacji zamykanie o 17:30 łamie ten przepis? I dlaczego zamykanie lokalu o 18:00 ale mówienie że posiłki wydają do 17:30 nie jest złamaniem tego artykułu?
@baklazan Zamykanie nie, wypraszanie gości i odmowa wykonania usługi już tak.
wyjatkiem jest, gdy wewnetrzny regulamin naklada jakies ograniczenia. Takim ograniczeniem jest zakmniecie kuchni, z pozostawieniem odpowiedniej ilosci czasu na dokonczenie posilku tym, ktorzy go zamowili.
Bez wypraszania, bez uzerania sie, bez problemu.
Dla mnie to jasne jak słońce
@baklazan jasny syngal - kuchnia czynna do 17.30, lokal do 18.00. Mozesz zamowic do 17.30 i zjesc do 18.XX.
Prosciej sie nie da.
Bez wyganiania i uzerania sie z debilami ktorzy nie rozumieja ze pracujacy chca isc do domu a nie siedziec bóg wie jak długo.
Polska to nie jest kraj zrozumienia. Tu sie kwestionuje wszystko.
@Half_NEET_Half_Amazing Czemu restauratorzy nie zrobią protestów jak górnicy, nie zjednoczą się i nie wpłyną na wysokość ich "obowiązkowych" opłat - przy okazji może coś ugrają dla wszystkich prowadzących działalność, np. niższy ZUS czy PIT lub VAT na różne branże? Widać, że chcą grać do jednej bramki, więc warto się zastanowić kto te opłaty nalicza i reguluje.
No i skomentowali.
Od wyśmiewania i umniejszania tym co sprawę opisali, po robienie z siebie ofiar reżimu politycznego (morawiecki podniosl podatki i ceny pradu i my nie mieli z czego żyć)
Nie wszyscy prowadzacy JDG to janusze, wiekszosc tyra wiecej niz na etacie dostajac w zamian wysokie skladki i traktowanie jak gówno, ale tu mamy do czynienia z jednostka wybitnie wypelniającą ten stereotyp.
Ciekawy jest wątek paragonowy (zaslaniaja sie tym ze nikt nie pokazal paragonu z wpisana taka pozycją), dosc odważny argument, bo ktos moze sprobowac zaangazowac skarbówkę w sprawdzenie jak to tak naprawdę było



Zaloguj się aby komentować




