Jako że wychowywałem się na wsi to dolna część mema jest bardzo prawdziwa. Aż cud że żyjemy do tej pory z kolegami xD
#memy #dzieci #zonabijealewolnobiega #motoryzacja #kiedystobylo

Jako że wychowywałem się na wsi to dolna część mema jest bardzo prawdziwa. Aż cud że żyjemy do tej pory z kolegami xD
#memy #dzieci #zonabijealewolnobiega #motoryzacja #kiedystobylo

@starebabyjebacpradem a to kiedyś nadwrażliwych rodziców nie było? Sam miałem kolegę w gimbusie, a zupełnie innego w liceum. Jeden i drugi po szkole do domu, na wsi czy w mieście nie było ich widać.
Pierwszy zaczął palić w ostatniej ginbuklasie, drugi został modelem w Londynie.
Czasami patola z tego wyrasta, czasami ktoś taki po prostu potrzebuje opieki bo rzeczywiście jest wrażliwy i może coś w życiu osiągnąć.
A tacy rodzice zawsze byli i tyle. Dorośli też mieli kiedyś więcej wolności, to i łatwiej się było urwać. Dziś kamery ma co drugi sąsiad i komórka z GPS.
@Pstronk @Z_buta_za_horyzont u mnie znajomy Simonem uciekł polną drogą a policja go ścigala polonezem. Ten znał drogę gdzie była kładka a policja nie to wieprzyli się do rowu i polonezowi zawieszenie urwali.
Inny as skuterem 4t jesienią też polną drogą uciekł akurat w deszczowy dzień i policja Kia cee'd utopiła w błocie. Potem widziałem ich jak myli samochód wodą z butelek 5l bo chyba pościgu nie zgłosili xzd
@starebabyjebacpradem hehe pamiętam jak dzieciarnia na wsi miała świetne zabawy typu bitwy na rzucanie się kamieniami czy zjazdy z jebitej góry w toczącej się oponie od sześćdziesiątki. Wyławianie kolegów spod załamanego lodu na stawach też było, spadanie z huśtawki 5m nad wąwozem również. Najciężej to chyba oberwał kolega co przy zjeździe na worku w lesie przywalił w drzewo aż mu krew uszami poszła i go karetka zabrała. Innemu petarda urwała kawałek palca. Mnie pogryzł pies i przeleżałem w szpitalu parę dni, blizny zeszły gdzieś po 20latach.
O dziwo wszyscy przeżyli ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@starebabyjebacpradem nie do końca tak jest, jak na memie, bo dzieciaki nadal mają takie pomysły. Mieszkam blisko lasu i w tym lesie okoliczne dzieciaki pokopały sobie doły, porobiły "skocznie z desek" i podobne atrakcje do jazdy rowerami. Nawet pożyczałam im łopatę, żeby sobie porobili tor. Szkoda tylko, że jak skończyli się bawić to nie posprzątali po sobie i nie zakopali dołków (a ja nawet nie wiem z których domów to były dzieciaki). No i tak przez tygodnie lub miesiące wszyscy mieli na ścieżce leśnej taki ładny tor przeszkód do spacerów
@starebabyjebacpradem Patrzymy na blaski nie widząc cieni. Ja jakimś cudem żyję, bez złamań jedynie ze znamionami głupich zabaw, ale niektórzy moi koledzy nie mieli tak dobrze. Kumpel spadł z drzewa tak, że już nigdy nie pobiega. Koleś którego poznałem u ciotki na wakacjach? "No cześć, a, ten Grzesiek co to w zeszłym roku z nim latałeś to już nie polatasz, bo się z bratem utopił w gliniance". Inny koleś jak skoczył z molo nad jeziorem tak już ręką ani nogą nie poruszał. A u dziadków na wsi kumple latali po stodole, jednemu belka spadła na łeb i go nie ma. Jakoś teraz się mniej słyszy takich historii i bardzo dobrze. Byłem za dzieciaka/nastolatka na kilku pogrzebach gdzie rodzice chowali własne dzieci i nie życzę nikomu. Może obecni rodzice pomni własnych doświadczeń bardziej pilnują dzieci. Nie przeczę, było fajnie, mam wspomnienia na całe życie, ale niektóre moje i kolegów zabawy mogły się skończyć zupełnie inaczej.
@starebabyjebacpradem Z tej strony człowiek przed 30. Rozumiem, że każdy ciepło wspomina swoje dzieciństwo, ale czy możecie mi wyjaśnić praktyczne korzyści z takich zabaw? Rozumiem, że przeżyliście, rozumiem, że spocenie się w piachu jest ostatecznie zdrowsze niż dawanie tabletu dwulatkowi, ale pytam konkretne o zabawy typu „Rzucałem się z kolegami tulipanami za garażami. Jednemu rozcięło policzek, drugiemu łuk brwiowy, ale przeżyliśmy hehe”.
Czy czujecie, że wasze życie realnie jest dzięki temu lepsze, czy to tylko nostalgia do najlepszego sposobu spędzania czasu w nieciekawych czasach?
@MartwyProsty raczej to ze człowiek trochę wycierpiał sparzył się wielokrotnie i teraz nie ma że urazisz słowem albo poglądami czy porażka załamuje na wieki. Teraz wiesz że żyje się dalej a jak coś ktoś powie na ciebie to przeważnie ma się to w dupie o nie robi się problemów jakie mają teraz ludzie typu ostatnie zdebilenie czy płatki śniegu że to i owo ich uraża.
Zaloguj się aby komentować