Jako że c⁎⁎ja mówie po Czesku to kupując bilet do zoo w Ostrawie chciałem to zrobic po angielsku
-Dobry den
-Hello
-Movite po Polski?
-Tak
-To prosze po Polsku
Miałem lekkie xD
#podrozujzhejto

Jako że c⁎⁎ja mówie po Czesku to kupując bilet do zoo w Ostrawie chciałem to zrobic po angielsku
-Dobry den
-Hello
-Movite po Polski?
-Tak
-To prosze po Polsku
Miałem lekkie xD
#podrozujzhejto

@redve Czesi zwykle słabo z angielskim, a blisko granicy po polsku się dogadasz (a jeszcze lepiej po śląsku).
@redve właśnie jak byłem w Czechach to mnie to wkurzało, ja nauczony, że za granicą po angielsku gadam a oni się na mnie patrzą i chcą żebym po polsku mówił :p
@redve ja tak kiedyś w hotelu w Pradze rozmawiałem z właścicielką - ona po czesku, ja po polsku i jakoś poszło ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@MostlyRenegade mi się kiedyś w robocie trafił Serb. I on do mnie po niemiecku - ja nie rozumiem, ja do niego po angielsku - on nic nie rozumie. Finalnie dogadaliśmy w formacie polsko - serbskim, czy tam serbochorwackim
@MostlyRenegade @SzwagierPrezydenta ja tak miałem we Włoszech.
Właścicielka tylko po włosku, pare słów po angielsku, troche niemieckiego, więc gadaliśmy w 3 językach z translatorem xDD
@redve Niedobra pora roku na odwiedziny ostrawskiego ZOO. Szkoda, bo to naprawdę pięknie zagospodarowane miejsce.
@Sahelantrop bardzo dobra, bo w zimie wejściówki za 110 koron zamiast 160, i dalej jest większość fajnych zwierząt
W hostelu w Bratysławie ja mówiłem po polsku, a pani w recepcji po polsku albo słowacku. I nie byłem pewny, czy ja tak dobrze rozumiem słowacki, bo jakieś tam różnice były, czy ona mówi po prostu łamanym, ale dobrym polskim xd
Z pepiczkami po angielsku? Przecież dogadywać się z nimi trochę po polsku, trochę na migi, to część atrakcji
@Cinkciarz O, proszę, myślałem, że pepiki się mówi na wszystkich Czechów, tak to w domu przynajmniej funkcjonowało
@Piechur Bo nie zdajemy sobie sprawy jak mocny jest wśród nich podział na Czechów i Morawiaków. Jak powiesz na Morawiaka "Czech" to się obrazi.
Kiedyś w rozmowie powiedziałem coś w stylu "tu w Czechach" i już było ciężko, bo to nie Czechy, a Morava.
@Piechur bo tak jest. Polacy mówią pepiki na Czechów, a Czesi tak mówią na Prażan. A każdy prażanin, jak wiadomo, wyżej sra jak dupe ma. Coś jak warszawiak u nas.
Jak próbowałem w Pradze mówić do kelnera po czesku, to cały czas przechodził na angielski.
Nemrod może nieco przesadza, morawianie to wciąż Czesi, ale w Ostrawie nikt się nie obrazi jak powiesz ze szukasz żony
@Nemrod @Cinkciarz to tak nie funkcjonuje w CZ. Jest silny podział na Czechy i Morawy (oraz Śląsk), ale to podział terytorialny, a nie narodowościowy. Wszyscy mieszkańcy Republiki Czeskiej mówią o sobie Czesi, wyjątkiem jest tutaj Zaolzie, bo tam mieszka sporo Polaków, a cześć ludzi czuje się Ślązakami.
To trochę tak jakbyś na kogoś z Wielkopolski powiedział Góral. W ogólnym rozrachunku ten i ten Polak.
Generalnie do Ostravy się dogadasz po polsku, dalej już jest gorzej.
Czasem się człowiek dogada. W Chorwacji jak kupowałem owoce na targu to starsza Chorwatka ni chu chu po angielsku, ale rozumieliśmy się wystarczająco
@Laryngoskop niby się dogadasz, ale często na dowidzenia słyszałem od Chorwata spasiba, a czasami i danke schon.
Standard w Czechach, oni ogólnie rozumieją nas lepiej, niż my ich. Poza tym, ze znajomością angielskiego u nich średnio, o wiele łatwiej się dogadać po niemiecku.
A co do zoo, polecam to w Libercu. To w Pradze oczywiście także, ale trzeba zarezerwować dosłownie cały dzień - moloch.
@Furto jest to zrozumiałe, na każdego Czecha przypada 3-4 Polaków. Także z matematyki wychodzi, że rozmów polsko-czeskich Czesi średni doświadczają kilka razy więcej
Że tak sparafrazuję - kurica nie ptica, Ostrava nie zagranica. Oni siedzą od wieków tuż za płotem, nawet mediów często słuchają naszych, z ogromną częścią dogadasz się bez problemów, a trafiają się tacy że ciężko wyczuć że nie Polak.
@wiatrodewsi Dokładnie. W Pradze może się zdarzyć, że ktoś będzie nosem kręcił, ale w Ostawie to z polskim problemu nie ma.
@redve 10-15 lat temu gdy często jeździłem na wakacje z rodzicami do Czech to jedyni z którymi byłem w stanie dogadać się po angielsku to byli niemieccy turyści xD. Do Czechów to się mówiło po polsku a oni do nas po czesku i każdy się rozumiał wystarczająco. No jedynie zdarzały się problemy gdy w restauracji było menu tylko po czesku i nazwa za c⁎⁎ja niczego nie przypominała a na migi ciężko coś takiego pokazać xD.
@redve policja do mnie w Czechach dlaczego stoję w tym miejscu autem. Ja do niego po angielsku a on do mnie z mordą "z polski? To mów po polslu"
Zaloguj się aby komentować