Jako że c⁎⁎ja mówie po Czesku to kupując bilet do zoo w Ostrawie chciałem to zrobic po angielsku

-Dobry den

-Hello

-Movite po Polski?

-Tak

-To prosze po Polsku


Miałem lekkie xD

#podrozujzhejto

d191887b-24d1-4784-8aab-a45539515285

Komentarze (29)

@redve właśnie jak byłem w Czechach to mnie to wkurzało, ja nauczony, że za granicą po angielsku gadam a oni się na mnie patrzą i chcą żebym po polsku mówił :p

@MostlyRenegade mi się kiedyś w robocie trafił Serb. I on do mnie po niemiecku - ja nie rozumiem, ja do niego po angielsku - on nic nie rozumie. Finalnie dogadaliśmy w formacie polsko - serbskim, czy tam serbochorwackim

@MostlyRenegade @SzwagierPrezydenta ja tak miałem we Włoszech.

Właścicielka tylko po włosku, pare słów po angielsku, troche niemieckiego, więc gadaliśmy w 3 językach z translatorem xDD

@Sahelantrop bardzo dobra, bo w zimie wejściówki za 110 koron zamiast 160, i dalej jest większość fajnych zwierząt

W hostelu w Bratysławie ja mówiłem po polsku, a pani w recepcji po polsku albo słowacku. I nie byłem pewny, czy ja tak dobrze rozumiem słowacki, bo jakieś tam różnice były, czy ona mówi po prostu łamanym, ale dobrym polskim xd

@Piechur Bo nie zdajemy sobie sprawy jak mocny jest wśród nich podział na Czechów i Morawiaków. Jak powiesz na Morawiaka "Czech" to się obrazi.

Kiedyś w rozmowie powiedziałem coś w stylu "tu w Czechach" i już było ciężko, bo to nie Czechy, a Morava.

@Piechur bo tak jest. Polacy mówią pepiki na Czechów, a Czesi tak mówią na Prażan. A każdy prażanin, jak wiadomo, wyżej sra jak dupe ma. Coś jak warszawiak u nas.

Jak próbowałem w Pradze mówić do kelnera po czesku, to cały czas przechodził na angielski.

Nemrod może nieco przesadza, morawianie to wciąż Czesi, ale w Ostrawie nikt się nie obrazi jak powiesz ze szukasz żony

@Nemrod @Cinkciarz to tak nie funkcjonuje w CZ. Jest silny podział na Czechy i Morawy (oraz Śląsk), ale to podział terytorialny, a nie narodowościowy. Wszyscy mieszkańcy Republiki Czeskiej mówią o sobie Czesi, wyjątkiem jest tutaj Zaolzie, bo tam mieszka sporo Polaków, a cześć ludzi czuje się Ślązakami.


To trochę tak jakbyś na kogoś z Wielkopolski powiedział Góral. W ogólnym rozrachunku ten i ten Polak.


Generalnie do Ostravy się dogadasz po polsku, dalej już jest gorzej.

Czasem się człowiek dogada. W Chorwacji jak kupowałem owoce na targu to starsza Chorwatka ni chu chu po angielsku, ale rozumieliśmy się wystarczająco

Standard w Czechach, oni ogólnie rozumieją nas lepiej, niż my ich. Poza tym, ze znajomością angielskiego u nich średnio, o wiele łatwiej się dogadać po niemiecku.


A co do zoo, polecam to w Libercu. To w Pradze oczywiście także, ale trzeba zarezerwować dosłownie cały dzień - moloch.

@Furto jest to zrozumiałe, na każdego Czecha przypada 3-4 Polaków. Także z matematyki wychodzi, że rozmów polsko-czeskich Czesi średni doświadczają kilka razy więcej

Że tak sparafrazuję - kurica nie ptica, Ostrava nie zagranica. Oni siedzą od wieków tuż za płotem, nawet mediów często słuchają naszych, z ogromną częścią dogadasz się bez problemów, a trafiają się tacy że ciężko wyczuć że nie Polak.

@redve 10-15 lat temu gdy często jeździłem na wakacje z rodzicami do Czech to jedyni z którymi byłem w stanie dogadać się po angielsku to byli niemieccy turyści xD. Do Czechów to się mówiło po polsku a oni do nas po czesku i każdy się rozumiał wystarczająco. No jedynie zdarzały się problemy gdy w restauracji było menu tylko po czesku i nazwa za c⁎⁎ja niczego nie przypominała a na migi ciężko coś takiego pokazać xD.

@redve policja do mnie w Czechach dlaczego stoję w tym miejscu autem. Ja do niego po angielsku a on do mnie z mordą "z polski? To mów po polslu"

Zaloguj się aby komentować