Jako że c⁎⁎ja mówie po Czesku to kupując bilet do zoo w Ostrawie chciałem to zrobic po angielsku
-Dobry den
-Hello
-Movite po Polski?
-Tak
-To prosze po Polsku
Miałem lekkie xD
#podrozujzhejto

Jako że c⁎⁎ja mówie po Czesku to kupując bilet do zoo w Ostrawie chciałem to zrobic po angielsku
-Dobry den
-Hello
-Movite po Polski?
-Tak
-To prosze po Polsku
Miałem lekkie xD
#podrozujzhejto

@Piechur bo tak jest. Polacy mówią pepiki na Czechów, a Czesi tak mówią na Prażan. A każdy prażanin, jak wiadomo, wyżej sra jak dupe ma. Coś jak warszawiak u nas.
Jak próbowałem w Pradze mówić do kelnera po czesku, to cały czas przechodził na angielski.
Nemrod może nieco przesadza, morawianie to wciąż Czesi, ale w Ostrawie nikt się nie obrazi jak powiesz ze szukasz żony
@Nemrod @Cinkciarz to tak nie funkcjonuje w CZ. Jest silny podział na Czechy i Morawy (oraz Śląsk), ale to podział terytorialny, a nie narodowościowy. Wszyscy mieszkańcy Republiki Czeskiej mówią o sobie Czesi, wyjątkiem jest tutaj Zaolzie, bo tam mieszka sporo Polaków, a cześć ludzi czuje się Ślązakami.
To trochę tak jakbyś na kogoś z Wielkopolski powiedział Góral. W ogólnym rozrachunku ten i ten Polak.
Generalnie do Ostravy się dogadasz po polsku, dalej już jest gorzej.
@redve 10-15 lat temu gdy często jeździłem na wakacje z rodzicami do Czech to jedyni z którymi byłem w stanie dogadać się po angielsku to byli niemieccy turyści xD. Do Czechów to się mówiło po polsku a oni do nas po czesku i każdy się rozumiał wystarczająco. No jedynie zdarzały się problemy gdy w restauracji było menu tylko po czesku i nazwa za c⁎⁎ja niczego nie przypominała a na migi ciężko coś takiego pokazać xD.
Zaloguj się aby komentować