Komentarze (57)
@bojowonastawionaowca a bo ja wiem?
jakoś żadnych powodów do inby wśród moderacji nie widzę
ot paru krzykaczy co im nie w smak jak komentarz wyleci
aczkolwiek jakieś jasne reguły moderacji chyba nie są ustalone poza ogólnym regulaminem serwisu?
tak czy siak jeszcze dużo rogali spleśnieje zanim coś się odwali u wierchuszki
ale jakby tak jakaś sesja w zbożu, czy tam już w trakcie destylacji, czy potem byłoby powodem do wstydu to owszem by się dopiero działo
ale tak to nuda i lipa, jakiś typowy rage quit, by po krótkim czasie nowe konto założyć ¯\_(ツ)_/¯
@pawcio__ ja bym nie szedł w tak wulgarny przekaz, ale to nie zmienia faktu że trudno mi się czytało m. in. wpis o chłopie, który zdawał się ją śledzić... Ja też miewam takie paranoje, co nie znaczy, że one są z góry prawdziwe. Myślę, że nie pomagała część społeczności, która podchodziła do jej słów bezkrytycznie, dając paliwo do dalszych tego typu wpisów. Ani ta, która ochoczo ją wyzywała ze względu na jej sylwetkę, pchając sytuację dalej w stronę punktu krytycznego.
>Hejto-randka z @Yossarian i wczesniejsza zbiórka na WOŚP były zabawne.
@MiernyMirek chyba tylko on jedyny mógłby stwierdzić czy to daddy issues czy ludziom zwyczajnie odpierdala z braku słońca. No jeśli to się jeszcze zazębi z TYM dniem w miesiącu to tylko benzyny jeszcze potrzeba ... (☉__☉”)
@camonday Jasne, pełna zgoda. Myślę, że faktycznie najgorsze były reakcje na delikatne sugestie, że ten człowiek nie musiał mieć żadnych złych intencji.
@MiernyMirek Widzisz, trochę właśnie o tym pisałem, kiedy wspomniałem o "wilczym pędzie" - czyjś nick kojarzy się np. z pozytywną akcją albo jakościowymi wpisami, więc inne wpisy pod tym nickiem automatycznie dostają taki kredyt zaufania, do tego nie spędzając tu całych dni siłą rzeczy ominą cię różne mniej czy bardziej kontrowersyjne wypowiedzi. I potem takie plusy "z sympatii" mogą umacniać te osoby w przekonaniu, że mają rację. I ja też jestem winny takich zachowań pomimo dokładania starań, by takich błędów poznawczych unikać.
@VonTrupka @jeikobu__ ja tam obrońcą jej nie będę, po prostu nie zauważyłem dziwnych zachowań. Akcja, z której ją zapamiętałem (ta ze zbiórką i randką), była po prostu nieziemsko wesoła i wpisywała się idealnie w klimat tego portalu (po zablokowaniu syfu jak #polityka itp).
Ja podtrzymuję, że jutro wytrzeźwieje i może nawet przeprosi. Czasami promile wywołują reakcje, których się wstydzimy pół życia, a nawet ze 2 tygodnie
@MiernyMirek Znaczy, uzgodnijmy jedno. Po pijaku czy na trzeźwo, to nie jest ani pierwszy raz, ani nawet nie piąty. Jeśli ktoś nie potrafi panować nad emocjami - niezależnie od tego, czy po spożyciu czy nie - to nie powinno już być tu dla niego/niej miejsca. I niezależnie od przeprosin miejsca ta osoba tu już nie powinna gościć. Takie tłumaczenie zrozumiałbym, gdyby to był wyjątek od reguły.
@MiernyMirek ja po tej pozytywnej akcji przyglądnąłem się kilku wcześniejszym wpisom/komentarzom jak również kilku późniejszym. Coś tam chyba nawet skomentowałem, po czym niestety czar jednej akcji przestał działać.
Kurtyna.
Podejście mam całkowicie ambiwalentne.
Ani mnie jej rage quit grzeje, ani wgl cały ten rwetes.
Internet wszystko przyjmie, dlatego od toksyczności staram się trzymać z daleka.
Póki więcej pozytywnych akcji tutaj - ostatnią była bodaj #popularitycheck @spawaczatomowy - póty jest fajnie i jedna krzywa akcja nie przyćmi tego
@jeikobu__
tak, byłeś jedyny
@ismenka o cholerka, taka akcja mnie ominela. Musze powiedziec, ze jestem pod wrazeniem celnosci argumentow i ze w koncu duza czesc ludzi dostrzegla to czego chyba bardzo dlugo nie chcieli widziec (oczywiscie wpisy juz sa po moderacji). Owczy ped w najczystszej postaci zostal wyjasniony. Jest tu jeszcze jeden narcystyczny uzytkownik, ktoremu wroze cos podobnego, ale jak szybko, tego nie wie nikt.
Z tego miejsca chcialbym tez przekazac wyrazy uznania dla moderacji za obiektywne podejscie
@Pirazy wróciłam na Hejto po dłuższej nieobecności, a tu taka inba na starcie, i to jeszcze z laską, z którą się aktywnie ścierałam na Wykop xD i standardowo zalicza cykl - tam to też sama usuwała konto po kilku banach i wracała. Trochę mi było smutno, jak odnotowałam, że się tu przeniosła i dalej jątrzy…
o jakim innym użytkowniku piszesz?
Zaloguj się aby komentować



