#emilcin #podroze #ufo

Zostałam poproszona o relacje z Emilcińskiego Pikniku Ufologicznego przez @Ten_typ_sie_patrzy , tak też więc jak Kolonko-powiem jak jest! Podkreślę od razu, że pojechałam tam trochę ironicznie, a trochę z chęci doświadczenia czegoś nie standardowego jak na Polskie poletko. Moje kumpele są bardziej zajarane tematem, a ja tylko z tym popłynełam.

Dzień 1 - sobota.

Od razu jak zawitalaliśmy na ziemi Emilcińskiej zadziwiła nas ilość zaparkowanych samochodów. Pomyślałyśmy wow, będzie grubo. Jakiś gostek z Pomorza obdarował nas po drodze na teren pocztówkami i breloczkami z upamietnieniem wydarzenia, za frajer! XD Po co nie wiem, ale miło. Może właśnie tym sposobem oddałam duszę istotom pozaziemskim? Wokół lokalski, młodzież (XD) taka jak my i masa fikuśnych strojów. Fajno.

Teren pikniku no był... wiejski. Bele siana owinięte czarnym streczem z  zielonym ryjkiem ufoka, a pod Jan Wolski - główny bohater całego zamieszania, wyluzowany, uradowany i cały wypchany. Jakby nic się nigdy nie stało. Wizualnie to wyglądało mega chaotycznie, ale zarazem adekwatnie do koncepcji: papierowe miseczki zawinięte w folię spozywczą jako spodki, flagi i plakaty z ufokami z AI, namiot do zdjęć z podpisem "Pułapka na UFO" i mój ulubiony blaszak- już bez podpisu strzeżony przez ufoki zrobione (chyba) z pianki montażowej. XDD Oczywiście znalazła się również scena, parę stoisk z merchem kosmicznym, dmuchańce, trampoliny, pole namiotowe o dziwo i gastro ze słynną "kosmiczną kiełbasą", która wyglądała na zwyczajną kiełbasę, ale nie jadłam więc nie będę oceniać. W centrum dumnie stoi pomnik upamietniający incydent Emilciński. Ludzie stali w kolejce do zdjęć, w tym ja ofc. XDDD

Na otwarcie po drodze ruszyła procesja za wozem konnym na którym siedziały dzieciaki w czarnym dresie i buziami pomalowanymi na zielono. Z tyłu przygrywał gostek na lirze korbowej dzieląc się śpiewanie historią Wolskiego i jego kosmiecznej konfrontacji. Bardzo, bardzo fajna inicjatywa. Ludzi była masaaa serio, długo się ciągął tłum za wozem. W tamtym momencie już czułam że siedzę w sekcie po uszy i było mi z tym bardzo dobrze.

Same prelekcje mało mnie interesowały, ale poziom merytoryczny z tego co zasłyszałam z tła powiedzmy że był okołonałkowy. W tle kręcił się oblegany przez młode fanki naczelny szurostwa Pan Bernatowicz (nie wiem czy dobrze pamiętam nazwisko, ale to ten od Nautilusa), w którym zobaczyłam prawdziwą pasję/manię w opowiadaniu o tym w co wierzy. Trochę imponujące, trochę martwiące. Potem nuda więc kupuje szybciutko magnes na lodówkę i wracamy do hotelu. Wrócimy tutaj później.

Pragnąc kosmicznej integracji wieczorem wybraliśmy się na koncert wieczoru Oliviera Fiodora, który poetycko rapował o tym, że ziemię powinna rozdupcyć bomba, tkwimy w cierpieniu i ten co ma kamienie w ręku rzuca kamieniami. Przetańczyłam cały koncert i to nie sardonicznie. Czasem dołączyło do mnie więcej osób, a ziomeczek tak mi zrobił dzionek, że aż zdjęcie sobie z nim pierdolnełam. XD Po nim wszedł mocno reklamowany na plakacie DJ NOISE, który chyba był w formie nie materialnej, bo konsoleta stała, disco-pop leciał w tle, ale człowieka na scenie brak. Nie przemówiło to do nas. Kolejny powrót do stacji matki. Było fajnie idziemy pić w Poniatowie.

Dzisiejszy dzień (na którym nadal jestem :p) opiszę jutro, bo kurde jak to u mnie, wyszło dużo. Staram się jak najbardziej obrazowo opisywać zdarzenia i tak to się kończy. Mea culpa.

1fe686f8-5c2a-4711-9bd8-21fe96f920b5
1bca7869-1895-4e59-b4f1-abd99f9e2315
b3ef5a51-2c9c-46d3-ab9b-2fc0c6d794e3
6c63cd3d-9a28-4bca-9d88-b15edeedf592
76dac872-0fe9-4d33-93f7-1451587d7424

Komentarze (61)

@Fafalala podrzuciłaś mi pomysł, chyba muszę wrzucić wpis o innym ciekawym miejscu niedaleko którego teraz mieszkam - Hessdalen. Tam też dziwne rzeczy się dzieją.

Ja pi⁎⁎⁎⁎le jaka faza


To jest tak abstrakcyjne że teraz wręcz żałuję że nie pojechałem. Mam ledwo parędziesiąt kilometrów....

I jeszcze te "babeczki porno"

Kiedyś chciałem tam pojechać. Nadal nie rozumiem jakim cudem istnieje fundacja typu Nautilus i kto przyznaje jej granty na działanie oraz kto w ogóle tam wysyla pieniądze. To przecież jest niemożliwe xD

@dziad_saksonski ogółem dupy nie urywa, ale jak się podejdzie do tego na zabawnie i jako nowy obszar doświadczeń to można coś z tego wychwycić. :)

@dziad_saksonski Fundacja to jest chyba tylko z nazwy a kasę to wkłada w to chyba tylko P. Berntowicz Ale dobrze że coś takiego jest bo to jest mega odjechana akcja xD

@Fafalala Świetna relacja, dałem pioruna.

A czemu "szurostwa"? Trumpiszon właśnie opublikował zdjęcia i nagrania z samolotów wojskowych, przedstawiające nieznane na Ziemi technologie. Nawet na Księżycu je nagrali w 1972. Więc są to namacalne dowody.

Ten wóz drabiniasty był tam nieprzypadkowo. Pan Wolski podwiózł nim przedstawicieli pozaziemskiej cywilizacji w dniu swojego spotkania III stopnia.

@Lemon_ cieszę się że miło się czytało. :)

Co do Bernatowicza to nadal się trzymam przy określeniu jego jako szura. Bo jest się albo rzetelny, albo mówi się półprawdy, albo się wymyśla jak wielokrotnie w jego przypadku. Nie mówię, że nie ma prawdopodobieństwa że coś z tego co mówi nie spotyka się gdzieś z faktami, ale nie chce mi się tego odsiewać, bo mam żyćku swoje. Bernatowicz złamał mnie wywodem o tajemniczych znakach na ciele, które są kurde ewidentnymi odparzeniami od suszarek i tworzy wokół tego dziwaczne historie. https://youtu.be/BZZ5Zuvkro8?is=x9D_UyegHndNulfX

@Fafalala Gość odklejony Kiedyś go słuchałem namiętnie, ale odpadłem przy relacji z jakiejś tam planety jak opowiadał o koniach z głowami kobiet xD powiedziałem sobei że ta szuria już zabrnęła za daleko xD

@DexterFromLab a to akurat wiem. XD Zadziwiające było, jak on tym ludziom z pasją opowiadał o wszystkich tajemnicach świata. Młode dziewczyny podchodziły po zdjęcie z nim dla beki, a ten im na telefonie jakieś dziwa pokazywał. XDD Stały takie uśmiechnięte w kole i kiwaly głowami. Śmieszna scena.

@Fafalala Tak, wiem że Bernatowicz czasem odlatuje w swoich "odkryciach". Wielokrotnie zwracałem mu uwagę w komentarzach na profilu Nautilus na różne "wgniatające w fotel" odkrycia, które były np. balonem albo pajączkiem chodzącym po kamerze. On się strasznie fascynuje Jackowskim, który dla mnie jest zupełnie niewiarygodny. To nakręcanie się na niepotwierdzone wnioski ma jakąś nazwę w psychologii, jeden z błędów poznawczych, na jakie nabiera się nasz umysł. Ktoś tak bardzo chce wierzyć w swoje "odkrycie", że szuka tylko dowodów potwierdzających a ignoruje te, które nie pasują do hipotezy. Bernatowicz niestety często daje się ponieść fantazji, ale wiele rzeczy, które zbadał i podał są bardzo wiarygodne, jak na przykład ten obiekt w Zdanach. To zostało rzetelnie zbadane.

@Fafalala a no co zrobić. Dziadek ma swój wiek. Przeżył całe życie to i ma prawo umrzeć na starość. Nie jeden chciałby dożyć takiego wieku. Końcówka życie i dobieganie do mety to nigdy nie jest nic przyjemnego. Ale jednak mimo wszystko warto docenić że udało się przeżyć tyle lat...

@Kaligula_Minus nie, to byłoby szyderstwo z mojej strony jakbym sobie z nim zdjęcie robiła, jak go nie szanuje jako publicyste.

Zaloguj się aby komentować