Dobre były te przymrozki, nie zapomnę ich nigdy. No dobra, co najmniej do zapłacenia rachunku za prąd xD
#zalesie

Dobre były te przymrozki, nie zapomnę ich nigdy. No dobra, co najmniej do zapłacenia rachunku za prąd xD
#zalesie

@myoniwy @Millionth_Visitor na grzanie poszło 2800kWh (pompa, osuszacz, sterowanie), nie całość tego

@zomers rozumiem, a skąd system wie ze do gniazdka wpiety jest akurat np. airfryer? Chyba, ze kazde gniazdko masz dedykowane pod konkretne urządzenie? Bo ja np. z laptopem wedruje po calej chalupie i przepinam go miedzy roznymi gniazdkami, wiec pewnie system nie bedzie w stanie potwierdzic ze to akurat laptop zeżarł tyle prądu.
@gedzior84 "gniazdko", w sensie taka wtyczka, coś jak "złodziejka", ale umożliwia włączanie/wyłączanie i pomiar energii. Te dane przekazuje do systemu. Więc masz per urządzenie wpięte. Laptop byś musiał targać z zasilaczem, ale to i tak powoli bez sensu, bo w zasilanie teraz masz USB-C - u mnie stacjonarki to inaczej.
@100mph jest jakaś wada w kwestii wentylacji w domu, która ujawniła się po przejściu z pieca na węgiel, na pompę ciepła - węglem grzaliśmy większą temperaturą i osuszał mocno powietrze, a pompa mniejszą i pojawia się wilgoć i to dosyć mocna. Muszę namierzyć jakiś specjalistów od tego, ewentualnie zainwestować w rekuperator. Póki co półśrodek.
@zomers specjalista od wentylacji nazywa sie kominiarz. Generalnie przy wentylacji grawitacyjnej sprawa jest prosta - doplyw swiezego powietrza z zewnatrz (nawiewniki okienne, nieszczelnosci itp), szczeliny pod drzwiami wewnetrznymi, wyciag zuzytego powietrza przez kanaly wentylacyjne, dzialajace na zasadzie roznicy wysokosci oraz temperatury. Musisz sprawdzic co w Twoim przypadku zawodzi
@zomers Pomijając oczywistą oczywistość, czyli to, że aby wentylacja grawitacyjna działała to muszą być drożne kanały wentylacyjne i napływ świeżego powietrza (w obecnych czasach oznacza to rozszczelnianie okien lub nawiewniki, kiedyś wystarczyły stare drewniane nieszczelne okna) to istotna jest tylko jedna rzecz: wysokość przewodu kominowego oraz różnica temperatur na zewnątrz i w domu musi wywołać ciąg. Dawno temu jakiś łebski koleś na forum Muratora wyliczył, że przy typowym kanale o wysokości 8m do wywołania cugu niezbędna jest różnica temperatur, z tego co pamiętam, 14 stopni. I to by się zgadzało: jesienią i wiosną z wentylacją są największe kłopoty, zimą przy temperaturach około 0 i minusowych, cug się pojawia.
Więc zmiana sposobu grzania o ile nie zmieniły się radykalnie temperatury w domu to przy takiej zimie nie powinna wpłynąć na wilgotność. Jedynie co mi przychodzi do głowy to to, że komin wentylacyjny może być przy przewodzie kominowym, to kiedyś się nagrzewał od niego dodatkowo i cug był, a teraz jest zimny i cug jest za słaby przy pozamykanych oknach.
Matkę, ojca oszukasz a fizyki nie oszukasz.
P.S. jako ciekawostka: rekuperator w zeszłym roku zjadł mi 140kWh (jednostka 350m3/h)
@JarosG oj przejście ze źródła ciepła z dużymi stratami cieplnymi (piec na ekogroszek/wegiel) na PC/gaz rogi gigantyczne różnice choć ciężko je wyliczyć matematycznie, to empirycznie czuć gigantyczną różnicę.
Piec na ekogroszek w (pół)piwnicy z otwartymi drzwiami do niej sprawiał że na klatce schodowej zawsze było 20 stopni, po przejściu na gaz na klatce przy temperaturach poniżej zera jest 15-17 a grzejniki dalej grzeją. W toalecie bezpośrednio nad kotłownia za czasów ekogroszku grzejnik mógł być wyłączony bo mieliśmy „podłogówkę”. Teraz po przejściu na gaz podłoga ma ambientową temperaturę a grzejnik jest włączony.
@zomers w gotowym już domu instalowanie centralnej rekuperacji nie ma najmniejszego sensu finansowego, ale możesz się zastanowić nad pokojowymi rekuperatorami - w każdym pokoju (albo w tych z większymi problemami z wilgotnością) masz w ścianie coś w stylu kratki wentylacyjnej jak w łazience. W zależności od zadanego cyklu rekuperator kilkanaście sekund wyrzuca powietrze z pomieszczenia a później kilkanaście sekund zasysa z zewnątrz.
@zomers ja mam rekuperator od początku, montowany już z 15 lat temu, więc ceny radyklanie się zmieniły. Wtedy robocizna i materiały kosztowały niecałe 10 000 a rekuperator 8500 netto. Łącznie wyszło około 20000. Odpadły mi koszty: 2 kominów wentylacyjnych (to wbrew pozorom spora kasa jak się doliczy np obróbkę dachówki itp), nawiewników w oknach i okapu w kuchni (reku całkiem nieźle sobie daje radę).
Mój dobry kumpel zmieniał wentylację grawitacyjną na rekuperator po około 10 latach mieszkania w domu (parterowy, więc miał łatwo poprowadzić na strychu kanały). Różnica w jakości powietrza to kosmos.
@bori polska centralna, a odnośnie pompy:
na grzanie poszło 2800kWh (pompa, osuszacz, sterowanie), nie całość tego
Dom jest 100m2, ale niestety na piętrze mam kaloryfer, plus miałem błąd ustawienia w sterowniku i notorycznie grzało wodę, dzień i noc, przez co pewnie jestem do tyłu spokojnie z 10-15% z tego. Dom bliźniaczy rodziców, na podobny okres zmieścili się w niecałych 2000kWh.
@bori przepraszam ale aż się podepne i poproszę o radę i zdanie. Dom 250 metrów tylko podlogowka grzane 200. 50 garaż jest puszczone tak by nie spadło poniżej 8 Celsjusza. Dom idealnie ocieplony nowy 20cm. Grzanie też nie do super wysokich temperatur 21-22C. Pompa gruntowa. Polski wynalazek firma padła gwarancji dzięki temu nie mam i szukam kogoś kto mógłby to ogarnąć, niby jestem, jednym umówiony ale od miesiąca czekam na termin. Konceptus z Sosnowca jakby ktoś pytał, szczerze nie polecam.


@RandomNick Dosyć spora różnica, mi za ten sam okres wyszło 819 kWh, a dom podobny. Tylko kwestia zasadnicza który rejon Polski i jaka była średnia temperatura.
To co na szybko mogę doradzić to zmiana nastawy grzania CWU - u mnie nie grzeje w nocy, do tego cały dzień CWU na 40 stopni (do mycia rąk i tak aż za dużo), dopiero wieczorem podgrzewa do 45, bo wszyscy kąpią się przed snem.
Dużo mi też daje to, że każda pętla podłogówki jest załączana automatycznie, w zależności od temperatury w pomieszczeniu. Dzięki temu niektóre pomieszczenia prawie nigdy nie są grzane.
@bori tak samo, Smart Home loxone jak widać. Tylko mam inne temperatury. Śląsk miasteczko obok Katowic. Temperatury mam nieco wyżej ustawione ponieważ czasem to dziadostwo nie dawało rady nagrzać dość by było ciepło plus jak jedna osoba weźmie przysznic druga na max letnia wodę.
Czyli 0.819 za cały styczeń i luty vs 2.45 MWh? Jeśli tak to licząc że jeszcze mam gruntową to jest coś z nią grubo nie tak
@zomers ja docieplałem poddasze, nie było w zasadzie nic, a nasypałem 35cm celulozy. Szacuję, że mam o połowę mniejsze zapotrzebowanie teraz, więc raczej szybko się zwróciło. Takie podstawowe docieplanie bardzo szybko się zwraca, a jak już to masz to wtedy nie wiem, chyba zostają okna i drzwi do sprawdzenia :P może uszczelki wymienić?
Zaloguj się aby komentować