Co Wy na to? 27.05.2026

Polska to obszar z jedną z najmniejszych sum opadowych w całej Europie, co powoduje postępujący problem pustynnienia niektórych obszarów naszego kraju. Tymczasem maj będzie szóstym miesiącem z rzędu z sumą opadów mniejszą od historycznej średniej, a w wielu rejonach kraju mamy odnotowany stan suszy hydrologicznej. Wszystko to w obliczu zbliżającego się okresu z najwyższą temperaturą oraz nawalnymi opadami deszczu, które wcale nie doprowadzają do poprawy sytuacji hydrologicznej. Na domiar złego ten rok będzie stał pod znakiem prawdopodobnie bardzo silnego zjawiska El Niño, które często wiąże się z globalnym występowaniem ekstremalnych zjawisk pogodowych.

Pytanie na dziś: Czy państwo jest gotowe na walkę ze skutkami suszy?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.

#cowynato #ankieta #polska #pogoda #susza

#owcacontent

Czy państwo jest gotowe na walkę ze skutkami suszy?

240 Głosów

Komentarze (27)

W Bielsku widziałem prace nad stopniowaniem strumieni by zatrzymać wodę. Dodatkowo miasto dopłaca za ozdobne wazy do magazynowania deszczówki z rynien

Prace na nizinach wydają się być śmiechu warte

@WatluszPierwszy nie jest gotowe KROPKA. Nie jest gotowe na nic. Od lat wszyscy grzmią, że u nas się powoli robi pustynia, że wody zaczyna brakować, że chmur może i nie wyczarujemy, ale za to możnaby inwestować w gospodarkę wodną, budować zbiorniki retencyjne, przeznaczać tereny na rozlewiska, przede wszystkim przestać wydawać te debilne pozwolenia na budowę na terenach zalewowych, zatrzymywać jakoś tę wodę, dofinansowywać ludziom jakieś zbiorniki na wodę do jakiegoś podlewania kwiatków czy coś, żeby nie wykorzystywali wody z kranu... nieeee chuj. Po co. Lepiej mieć na to wyjebane, w końcu to by wymagało trochę wysiłku i kasy, trza ino prostować wszystkie rzeki i strumienie, żeby ta woda jeszcze szybciej spierdalała, a jak raz na kilka lat przyjdzie większa ulewa i ludzi zalewa, bo nawet koryta nigdy nie były czyszczone i pogłębiane, nie mówiąc o czyszczeniu studzienek, to wystarczy tylko pokiwać głową, poobiecywać, napisać płaczliwy list z kondolencjami i mieć wyjebane, w końcu za 3 miesiące ludzie już będą żyli czymś innym, a tych kilku oburzonych można zlać, albo postraszyć, że władza zbyt głośno to pokrzykiwanie słyszy. I tak jest z roku na rok, od ulewy do ulewy, od powodzi do powodzi, od oberwania chmury do oberwania chmury.

Polska jest tak gotowa na suszę jak była gotowa na Covid. Czyli najpierw udaje że nie ma problemów, potem zacznie panikować i robić wyjątkowo durne rzeczy tylko antagonizujące ludzi i ustawiające ich w opozycji by cokolwiek robić

@bojowonastawionaowca nie jesteśmy gotowi, bo z góry na dół dominuje mentalność odwadniania wszystkiego i spuszczania prostą drogą do rzeki

Więcej rowów w lasach, więcej dróg zrywkowych w górach, wszystko będzie spływać prosto do morza, a co nie spłynie to odparuje w stawach rybnych

@bojowonastawionaowca Nie jest gotowe. Po pierwsze, parafrazując Korwina Króla, polska biurokracja jest być może w jakimś stopniu tworem przestępczym, ale z pewnością nie zorganizowanym .

Retencja wody wymaga sporej organizacji i nie jest zadaniem trywialnym. Woda nie zawsze przedostaje się ciekami, czy to podziemnymi, czy tymi bardziej oczywistymi, nadziemnymi w sposób, jakiego byśmy chcieli. A właściwie zazwyczaj tak nie robi. Poza tym, retencja ma wiele poziomów, które zaniedbywano przez dziesięciolecia i teraz coś się rusza, ale niemrawo. A te najniższe, lokalne poziomy są w zasadzie kluczowe, bo najbardziej wpływają na poziom wód gruntowych. Tutaj potrzeba zorganizowanej akcji i szerokich zachęt jak przy OZE, ale tego nie widać. A zrozumieć ten wielostopniowy mechanizm niełatwo, a już oczekiwać od polityków, że się weń wgłębią to już czysta naiwność. Poza tym motywacja. Mała retencja nie daje okazji do bycia attention whore przy otwieraniu. Co innego jebutna tama :D.

@ataxbras były kiedyś programy małej retencji w zarządach melioracji, chyba nadal w wodach polskich coś takiego jest, widziałem mapę inwestycji zrealizowanych z tego programu

@bojowonastawionaowca na studiach (a skończyłem 8 lat temu), zajmowałem i interesowałem się ogólnie rozumiana gospodarką wodną. Na tamte lata przypadła też zmiana nazwy i po części kompetencji instytucji o aktualnej nazwie Wody Polskie i tak dalej. Na moje oko, oprócz garstki ludzi z zamiłowaniem, to to dalej są leśne dziady, jak w PZW/PZŁ/PZPN - wstaw w sumie co chcesz. Jedyne na co oni są gotowi, to na fale oburzenia.

Niestety patrząc na moją malutką powiatową ojczyznę i na to co się wyrabia na wiejskiej to kompletnie nie. Wybraliśmy bandy karierowiczów, odpowiedzialność wyjechała na stały urlop, na dodatek dół udaje, że nie widzi jak góra udaje, że nie kradnie. Ten kraj to wydmuszka, w której jednostki na stołkach mają zwykle chęci do pracy poza pociągiem do koryta, reszta udaje, że wprowadzenie tłumaczeń aktów małżeństw, czy zakaz smartfonów to sukces na miarę naszych czasów.

@tschecov A czyja to wina? tych co głosują. A przede wszystkim tych co nie głosują bo w wyborach lokalnych zawsze jest najmniejsza frekwencja.

@bojowonastawionaowca Za 4 dni kolejny wpis z cyklu #boriegosuszy - już teraz mogę zdradzić że nie jest wesoło

Zaloguj się aby komentować