Komentarze (19)
@ZygoteNeverborn Pewnie normalnie, przez lata praktyki przyzwyczajasz się do religijności pacjentów i różnych innych dziwactw. Myślę nawet, że religijność jest jedną z najmniej uciążliwych cech jaką może mieć pacjent.
W dodatku wdzięczność Bogu nie wyklucza wdzięczności względem lekarza. To zawsze jest gadka, że "Bóg zesłał lekarza, natchnął go, zesłał ludziom medynę bo wszystko to narzędzia w rękach Boga". Tylko... no wiecie, lekarzowi w ramach podziękowań wystarczy empatyczne "dziękuję" albo mała bombonierka (byle tylko nie podpadała pod korzyść majątkową). Tymczem Bóg - jak "sam o sobie mówi" - "jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą." Tak więc Bogu trzeba dziękować bardzo wylewnie, bo się zemści.
@ZygoteNeverborn był taki stary francuski dokument o lekarzach którzy leczyli jaskrę w Korei północnej, w jeden dzień ilestam operacji. Pierwszy pacjent po zdjęciu opatrunku niepewny co zrobić w końcu podziękował któremuś kimowi, następni już bez wazeliny płakali że chcieli tylko ujrzeć twarz wodza jeszcze raz
Zaloguj się aby komentować
