Chcialem zaznaczyc codziennie,bo lubie ale wlasnie sobie uswiadomilem ze ponad dwa tygodnie nic nie pilem. Moze dzisiaj jakies piwo do grilla sobie walne.
@Szpadownik no i gitówa, każdemu wedle potrzeb. Nigdy nikogo nie przymuszam i sam się nie daję, ale w okazjonalnym korzystaniu nie widzę większych wad.
@pierogo Myślenie starego pijaczka, trzeba się napić, aby na chwilę przestać odczuwać niewolnictwo. Schemat wpajany od dziecka przez Polską alko kulturę i alkoholową mafię.
Bardzo różnie. W ostatnią majówkę cztery dni z rzędu jakieś piwka bo była sprzyjająca atmosfera. Do lata zero bo chcę wycisnąć jak najwięcej z trwającego cyklu treningowego.
Ogólnie jeżeli już piję to piwo lub whisky, wódki nie lubię.
Mam od groma dobrego drogiego i starego alkoholu łącznie z kolekcjonerskimi już trunkami. Tyle że mi się nawet pic nie chcę. I jedynie okazjonalnie rumu się napije i tyle
@moderacja_sie_nie_myje lenistwo. I zaczynam patrzeć na to jak na inwestycje. Bo mam trunki z lat 50,60, 70. Trochę młodsze też się znajda. Wszystko nie otwierane i sobie stoją w ciemnej chłodnej piwnicy.
@cyber_biker niestety nie każdy kto spożywa jest wyniszczonym człowiekiem bez szans na zarabianie powyżej minimalnej, oraz jak się przestaje spożywać to zostaje się bilionerem z samymi sukcesami
@JamnikWTwojejStarej Przyznam się że zaskoczyłem się wynikami ankiety. Myślałem, że większość raz w tygodniu sobie walnie piwko do jakiegoś meczu czy coś w tym stylu.
@yourgrandma Dziewczyna pracuje w alkoholowym z kraftowymi i mniej kraftowymi piwami. Ogólnie z miesiąca na miesiąc klienteli jest coraz mniej, a jeśli już, to w większości ludzie biedniejsi lub patola (zdecydowanie nie po krafty ).
@Dobreityle statystycznie ludzie lubią być pytani o zdanie, a nie lubią klikać pioruna. Piorunując jesteś w top 1% najbardziej aktywnych użytkowników hejto.
@JamnikWTwojejStarej u mnie to nie ma reguły, raz jest tak, że przez x miesięcy nic a potem jak jest ciepło to jakieś piwko na weekend, ale ostatnio bardziej smakuje mi 0%, fajne uczucie jak w głowie nie szumi po piwku