Komentarze (47)

@bartek555 czy to pokryją jakieś ubezpieczenia? Zwłaszcza interesuje mnie kwestia odpowiedzialności za zniszczenie paszportu i pokrycie lotu do i z Warszawy. To nie jest wina ani Twoja ani pracodawcy, więc na chłopski rozum spodziewałbym się, że koszty biletu powrotnego i kolejnego przylotu ponosi skarb państwa Korei. Z drugiej strony, mam przeczucie, że przy tak rzadkiej sytuacji, trzebaby iść do sądu ...

@malkontenthejterzyna koszty biletu powrotnego pokrywa przewoznik, ktory mnie przywiozl czyli u mnie turkish na pisemne polecenie koreanskiego immigration. Za zniszczenie paszportu musialbym sie klocic, a nie mam na to ochoty z tymi przyglupami.


Bilet pozniej do korei to juz firma musiala mi kupic znowu. Za ten wrocony w polowie oczywiscie nie, bo to wina KLM.


Ubezpieczenie jakies podrozne moze by pokrylo, chociaz watpie, bo to jednak moja odpowiedzialnosc, moje dokumenty.

@bojowonastawionaowca - w 4 dni z Bartkiem samolotem dookoła świata - na motywach życia marynarza z Polski co nie został wpuszczony do Korei przez chytrą na kartki z paszportu pograniczniczkę.

@koszotorobur mam takich sasiadow pare domow. Ona chyba emerytka, on jeszcze jezdzi malym busem w PKS. Co kurs, czyli raz-dwa razy dziennie zajezdza pod dom i jest akcja baniaczek xD 5L jednorazowo sciaga.

Zaloguj się aby komentować