Pamiętajcie drogie dzieci: nawet jak wam Niezwykle Ważna Menażerka Produktów do Zapalania Światła na Żółto nakazuje, to nie róbcie deploymentu na prod w piątek po 17:00, bo Was szlag jasny trafi, krew nagła zaleje i będziecie wrzeszczeć dzie piniondze są za ten czas zmarnowany przez pajaców, co o 14:00 zapierdalają z laptopkiem po korytarzu biurowym, że niby spieszy się taka na pilny ważny miting przedwdrożeniowy, ale co to? Cóż za unik! Jak ona wbiegła na te schody! Jak pomyka, jak kuna, łasica, sarna, Menażerka Ważna z pilną misją wdrożenia wypierdolenia do domu.
Ech. Hotfixy wgrane, gówno ożyło. Pora na spoczynek.
@vrkr - my już mamy świąteczny okres ochronny (od dzisiaj) więc zero deploymentów aż do połowy stycznia
Nie wiem jak wy tam macie poustawiane ale u mnie w robocie ustawiłem chłopakom jednoklikowy powrót do poprzedniej działającej wersji kontenerów z których składa się aplikacja - więc nawet jak się deployment wywali (co się nie zdarzyło odkąd wprowadziliśmy szereg standardów i automatyzacji oraz obowiązkowych testów i przejścia najpierw przez środowisko Staging zanim kod trafi na produkcję) to klik, 5 minut, weryfikacja i cyk pora na CSa (i prawie zero stresu).
Cieszę się ogromnie, że ten co tworzył procesy u mnie w firmie, uniemożliwił jednej osobie podjęcie decyzji o deploymencie na produkcję, bo musi być konsensus kilku stakeholderów (a oni na szczęście ogarniają bo z niejednego chleba piec jedli ).
Łącze się z kolegą jednak w bólu bo większość firm to tzw. shitshow
@koszotorobur z ciekawości, bo doświadczenie moje z kubernetes marne, da się coś zjebac tak, żeby nawet po powrocie do poprzedniej wersji się wywalało?
@cweliat - nie napotkałem nigdy problemów z rollbackiem stateless podów (oczywiście jeśli w tym samym czasie klaster K8s nie był ruszany).
Problemy zaczynają się gdy aplikacja korzysta z bazy danych i schema bazy danych została już zmigrowana do tego co używa nowa wersja aplikacji. Wtedy bez szybkiego przywrócenia z backupu może być ciężko. Rozwiązaniem tego problemu może być gdy schema bazy danych jest kompatybilna wstecznie - ale to musi być zapewnione na etapie projektowania aplikacji.
K8s robi wiele rzeczy automagicznie ale też wiele rzeczy może się zepsuć (chociażby przez źle zaprojektowaną aplikację, błąd przy deploymencie - zwłaszcza manualnym, czy źle przeprowadzone uaktualnienie klastra).
Dziś, ot tak znienacka, odwiedził mnie mój brat. Tak po prostu zadzwonił i przyjechał. Zastanawiałem się "po jaki c⁎⁎j tu przyjeżdżasz" i "czy ty nie masz co robić w życiu". No, ale przyjechał, był i w sumie nic się nie wydarzyło. Pogadaliśmy sobie o robocie, wypiliśmy po herbacie, pojechał.
Przez długi czas nikt z rodziny ze mną nie rozmawiał. Nawet nie dzwonił. Mieszkałem sobie sam na uboczu społeczeństwa, jakoś tak, żeby nikt mnie nie widział. Żebym nikomu nie wadził, żeby nikt mi nie przeszkadzał.
Dziwnie się czuję z tym. Trochę chyba źle się czuję z tym. Trochę tak jakbym był złym człowiekiem.
@vrkr nie pozostaje Ci już nic innego jak tylko docenić gest i zacząć poprawiać stosunki z rodziną. W tej sytuacji to już chyba nic innego zrobić nie możesz
Metan jest gazem cieplarnianym, którego potencjał cieplarniany jest 72-krotnie większy niż dwutlenku węgla (w skali 20 lat) lub 25 (w skali 100 lat)[1]
Tak twierdzi polska Wikipedia. Skoro tak, to naszła mnie myśl: czy ludzie, którzy jedzą fasolę jak po⁎⁎⁎⁎ni (jak ja) i w efekcie obficie pierdzą przyczyniają się jakoś bardziej do ocipienia klimatu?
Artykuły propagandowe, które znaleźć można w Googlach, a które z rzadka gdziekolwiek linkują, twierdzą: jeszcze jak!
Nie wiem, może sprawdzę? Od czego mam mózg i dostęp do niezmierzonej skarbnicy wiedzy i memów?
W jednym badaniu[2] odnośnie wpływu diety na pierdy znalazłem, że dieta wegetariańska (FMD, fibre-enriched Mediterranean diet) daje większe i częstsze pierdy. To samo w sobie może nic nie daje, bo składu chemicznego nie badano.
W innym badaniu[3] znalazłem info, że wodór, dwutlenek węgla oraz metan to prawie 3/4 przeciętnego pierda. A w tym badaniu [4], że w jelitach mamy średnio 115ml gazu. No dobra, nadal nie za wiele wiem.
A potem znalazłem to badanie[5], gdzie badacze zbierali ochotnikom pierdy przez dobę:
three volunteers produced methane (3, 26, and 120 ml/24 h)
No dobra, trzech ludzi wyprodukowało 149ml metanu w dobę. W końcu jakaś konkretna liczba. Swoją drogą, ciekawie jest zestawić to badanie z [2], bo tutaj porównywana jest dieta "normalna" z dietą bez udziału błonnika.
Wolfram Alpha mówi mi, że 150 ml metanu waży 100mg[6] (już mniejsza o ten jeden mililitr). I oto jest odpowiedź: pierdy dostarczają do atmosfery 33mg metanu na dobę, co daje 12 gramów na rok.
Tymczasem ogólna emisja metanu w Polsce na jednego człowieka na rok to 1.7 tony
Wnioski:
nie bardzo dowiedziałem się ile metanu ekstra produkuję żrąc tyle fasoli
ale zmarnowałem czas czytając o pierdach
oraz o metodzie pomiaru objętości gazów we flakach
dowiedziałem się jednak, że skala efektów ubocznych mojego fasolowego procederu jest dla ocipienia klimatu pomijalna
@vrkr może Ty po fasoli wyprodukujesz (pomijalnie) więcej metanu, za to ta fasola za życia wyprodukowała mniej metanu niż mój stejk (i może nawet zredukowała CO2). Więc następnym razem skierunkuj swoją energię, żeby przekonać innych do tego, że żarcie fasoli jest pysznie i mądre!
@nyszom bo jest, znalazłem badanie, które pokazuje, że długotrwałe jedzenie fasoli zmienia florę jelitową na tyle, że ludzie dołem emitują mniej metanu i w ogóle mniej innych gazów. Może kiedyś o tym napiszę w większych szczegółach, bo mega ciekawe jest to co nam żyje we flakach.
Jako ze lubię takie dyskusje mimo ze nie jestem wierzący to
Tradycyjne tłumaczenie to „zstąpił do piekieł“ – w tekście źródłowym nie pojawia się słowo „piekło“ (gr. gehenna) ale „zstąpił do [miejsc] dolnych“ (gr. katotata). Jest to nawiązanie do 1 listu Piotra 3,18–20 i 4,5–6, który mówi, że Chrystus po śmierci głosił ewangelię umarłym. Interpretacja, że Chrystus znosił po śmierci karę piekielną, jest niezgodna z Pismem Świętym, a po raz pierwszy pojawiła się w nauczaniu Anzelma z Canterbury w XI w.
Jeden z twórców scholastyki czyli szanowny pan zaczął się bawić w zmiany pod swoje widzimisie można tu dumać i dyskutować ale interpretacje mogą już być tak pojebanne ze jeśli chodzi o Biblię to ciężko dojść do tego co autor pierwotnie miał na myśli