Ale ładny ten tor z lotu ptaka, muszę przyznać.
#f1


Ale ładny ten tor z lotu ptaka, muszę przyznać.
#f1

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Widzę, że pałeczkę po Vettelu przejął Czarek w kręceniu bączków.
#f1
Zaloguj się aby komentować
Perez i Bottas startują z pit lane.
#f1 #formula1

Zaloguj się aby komentować
Zamarznięty dom w mieście Buffalo. Ostatnia zima była tam bardzo ciężka. W drugiej połowie grudnia spadło tam ponad prawie 1,3 m śniegu, a burze śnieżne przyczyniły się do kilkudziesięciu zgonów.
#usa #fotografia #snieg

Zaloguj się aby komentować
523 169 - 30 = 523 139
Przyjemna pogoda, leniwy dzień, udana medytacja.
#rokmedytacji
Zaloguj się aby komentować
Naukowcy sfilmowali rybę żyjącą w oceanie na głębokości 8336 metrów. Mowa o przedstawicielu rodziny dennikowatych Pseudoliparis spirei nazwanej na cześć oficera brytyjskiej ekspedycji HMS Challenger z 1870 roku Herberta Swire. Ryba została uchwycona przez badawczy lądownik, który został zrzucony do rowu Izu-Ogasawara na Ocenie Spokojnym, na południe od Japonii
Jest to najgłębsza obserwacja, jakiej kiedykolwiek dokonano. Poprzednia najgłębsza obserwacja ryb została dokonana na głębokości 8178 m, nieco na południe na Pacyfiku, w Rowie Mariańskim. Warto przypomnieć, że na głębokości 8 km ciśnienie jest 800 razy większe niż na powierzchni oceanu, a jego nacisk porównuje się do ciężaru 1600 słoni. Denniki są w stanie przystosować się do warunków tam panujących dzięki galaretowatemu ciału oraz tego, że w porównaniu do ryb nie mają pęcherza pławnego.
https://www.bbc.com/news/science-environment-65148876
#ciekawostki #ryby #natura
@schweppess ślimak marsjański, zawsze mnie zastanawiało jak taki "glut" wytrzymuje to ciśnienie.
@wolski on go raczej nie odczuwa. Predzej by go rozerwalo, jak by poplynal wyzej
@wolski @GrindFaterAnona a to nie jest tak, że im bardziej toto jest galaretowate, tym bardziej jego gęstość jest równa gęstości wody i mniej odczuwa to ciśnienie? Nie znam się - bredzę
@schweppess hihi gdyby im opowiedzieć co się odpierdala na powierzchni to by chyba nie uwierzyły
@schweppess słoni indyjskich, czy afrykańskich?
Zaloguj się aby komentować
Maurice Sapiro - Oh Starry Night (2021)
#malarstwo #sztuka

Zaloguj się aby komentować
1 kwietnia 1986 roku nakładem wytwórni Noise ukazał się drugi album thrash metalowej hordy z niemieckiego Essen zwanej Kreator zatytułowany Pleasure to Kill. W porównaniu do prymitywnego i nie pozbawionego potknięć (ale mimo wszystko dobrego) debiutu Endless Pain, muzyka na drugiej płycie jest zdecydowanie dojrzalsza i bardziej dopracowana, a samo brzmienie materiału pełniejsze. Nie zatracono przy tym wściekłości i agresji, jaka wręcz wylewa się z omawianej pozycji. Dostajemy kanonadę dzikich riffów, które wraz z jadowitymi wokalizami pana Mille Petrozzy i bezkompromisowym partiom perkusyjnym Jürgena „Ventor” Reila czynią z każdego numeru bezpardonowy strzał na mazak. Zresztą same ich tytuły to dobitny drogowskaz apropo tego, co dostajemy - Riot of Violence, Under the Guillotine, Ripping Corpse czy też będący już dziś klasykiem gatunku utwór tytułowy.
Nie ma co się dziwić zatem, że album ten sprawił, że Kreator został dostrzeżony przez promotorów i inne znane grupy muzyczne, a przy tym sprawił on, że gatunek thrash metalu stawał się coraz bardziej popularny.
PS. Kawałek Pleasure to Kill można było niedawno usłyszeć bodajże w drugim sezonie serialu The Dark.
https://www.youtube.com/watch?v=Y90LJipRCFk
#muzyka #metal #thrashmetal #kreator
Zaloguj się aby komentować
No i Max tradycyjnie nokaut na koniec
#f1
Zaloguj się aby komentować
No proszę, ładnie Albon.
#f1
Zaloguj się aby komentować
Oho, Perez już pojeździł
#f1 #formula1
Zaloguj się aby komentować
No i nie udał się debiut Urbanowi. Ale dla widzów najlepszych rozgrywek piłkarskich pocieszeniem może być to, że walka o utrzymanie nabierze rumieńców.
#mecz #pilkanozna #ekstraklasa
Zaloguj się aby komentować
523 261 - 30 = 523 231
Ciężko ostatnio było. Napięcie w pracy i ta pogoda, przez którą byłem kompletnie pozbawiony energii. Na szczęście dziś już czułem się lepiej, więc wróciłem do medytacji.
#rokmedytacji
Zaloguj się aby komentować
206 + 1 = 207
Tytuł: Ostatnie dni Nowego Paryża
Autor: China Miéville
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
ISBN: 9788381162333
Liczba stron: 201
Ocena: 6/10
Nazwisko Chiny Miéville każe spodziewać się pozycji surrealistycznej i niepokojącej. I takie jest właśnie Ostatnie dni Nowego Paryża. Mamy więc rok 1950, gdzie na ulicach stolicy Francji naziści i członkowie ruchu oporu dalej walczą ze sobą. Ale prócz tego miasto jest zamieszkane przez piekielne demony i manify - ożywione dzieła sztuki surrealistycznej. Widok rosiczki polującej na samoloty, ludzi-rowerów czy rekinów z wrosniętymi w grzbiet ławeczkami nie jest niczym niezwykłym ani rzadkim. I w taki właśnie świat rzucony został główny bohater - Thibaut. Ten samotny bojownik surrealistycznej grupy partyzanckiej chce wydostać się z miasta, a w tym celu musi połączyć siły z Sam, amerykańską fotografką, próbującą utrwalić obraz zrujnowanego Paryża.
Dodatkowo przedstawiona jest też rozgrywająca się w 1941 roku druga historia, której protagonistą jest Jack Parsons, młody amerykański inżynier i adept sztuk tajemnych. Ma on ciekawą zdolność, albowiem potrafi sprawić, żeby pewne rzeczy zachowywały się zupełnie inaczej niż normalnie.
Brzmi dziwnie? Zdaję sobie z tego sprawę, niemniej niełatwo przybliżyć jest tak wymyślną fabułę. Książka jest pełna zwariowanych pomysłów i odrealnionych wizji inspirowanych różnymi autorami surrealizmu. Ponadto jej autor przedstawił na kartach stosunkowo sporą liczbę dzieł sztuki.
Ostatnie dni Nowego Paryża to dobrze napisana powieść - jednak mam z nią jeden duży problem. A mianowicie jej długość. 200 stron to mało. Zdecydowanie za mało. Trochę jestem zaskoczony, że autor poświęcił (zapewne) sporo czasu, by przedstawić fajny i zapadający w pamięć projekt świata, a potem zdecydował się nie wykorzystać jego pełnego potencjału. Tym bardziej, że niektóre wątki aż proszą się, by je rozwinąć i poświęcić im więcej czasu. Mimo wszystko jednak jeśli lubisz absurdalne dziwactwa, to sam tytuł jest bez wątpienią ciekawą propozycją.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
68 lat temu w szkockim Glasgow urodził się gitarzysta prowadzący australijskiej grupy rockowej AC/DC, mianowicie Angus Young. W wieku 8 lat jego rodzice emigrowali do Australii, a tam zafascynowany Chuckiem Berrym, ze swoim bratem Malcolmem założył zespół, który wkrótce miał zapisać się na kartach historii muzyki rockowej. Sam jubilat uczynił ze swoich scenicznych mundurków szkolnych i kaczego chodu swoje znaki rozpoznawcze.
Angus jest jedną z najniższych gwiazd rocka (158 cm), lubi malarstwo, a także jest zadeklarowanym abstynentem (jego jedyny nałóg to papierosy).
#muzyka #rock #ac/dc

@schweppess palił, to nie urósł
@schweppess "jego jedyny nałóg to papierosy" tak napisane jakby to było takie nic, kto widział płuca palacza ten wie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@anervis takie "cos" ze koles 68 lat dożył
@GrindFaterAnona jeden dożyje 100 jarając paczkę dziennie a drugi zachoruje na nowotwór płuc nigdy nie paląc jednej fajki, tutaj chodzi o prawdopodobieństwo, jeden w totka zagra raz i wygra a drugiemu 10 żyć by nie starczyło,
@schweppess (jego jedyny nałóg to papierosy).
Tak, oczywiście, a muzyka to h⁎j, zwykła praca. Drugi nałóg to estrada, wątpię by bez tego poprawnie funkcjonował.
Zaloguj się aby komentować
Kolizja Maxa Verstappena i Lewisa Hamiltona na pierwszej szykanie podczas wyścigu na Monzie, 2021
#f1 #f1porn

Zaloguj się aby komentować
Zapowiada się na najciekawszą kolejkę Ekstraklasy, a ja nie mam za bardzo czasu jej śledzić
#pilkanozna #ekstraklasa #zalesie
Zaloguj się aby komentować
Wyniki drugiej sesji treningowej
#f1 #formula1

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować