Zaczęła mnie ostatnio zastanawiać osoba papieża JP2. Nie chodzi mi w ogóle o te wszystkie kontrowersje ostatnich lat, możemy zostawić je z boku. Chodzi mi o ogólny fenomen tego człowieka nie tyle w Polsce co jest normalne ale na świecie. Pamiętam jak za dzieciaka opłakiwaliśmy wszyscy jego śmierć, potem te wszystkie filmy o nim. Starałem się odszukać jakiegokolwiek wywiadu z nim w jakimkolwiek języku gdzie nie czytałby z kartki napisanej wcześniej (pewnie przez kogoś) przemowy ale jedyne co udało mi się znaleźć i co jest publicznie dostępne to rozmowa z polskimi dziećmi z 1991 na której wypadł fatalnie, jak jakiś gbur który nie potrafi odpowiedzieć na proste pytanie i na wszystko odpowiada tak/nie/można. Wszedłem na kilka filmów z jego wizyt w Meksyku, USA, Filipiny i większość komentarzy to ludzie mocno wierzący piszący że go kochają i że najlepszy papież i po nim to już nie to samo ale nikt nigdzie nie pisze dlaczego, co takiego powiedział, zrobił? Mnóstwo komentarzy to "był dobrym człowiekiem", "jak się patrzy to bije od niego ciepło i dobro" itp itd. żadnych konkretów. To co mówił na tych swoich przemowach to też ogólniki typu "nie lękajcie się". Wychodzi z tego wszystkiego obraz człowieka który mógłby był w 100% sterowany i nie mieć żadnego zdania na żaden temat i po prostu znaleźć się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie. Co sądzicie o jego fenomenie w szczególności za życia i zaraz po jego śmierci?
#rozkminy #jp2 #papiezpolak






