to jak dyskutuja tutaj dwaj najwieksi spece lego na hejto o korporacji lego, to jak juz pisalem Lukmarowi na priva - Wasza infolinie powinni ozlocic
W sobote odbieralem okolo 12.00 godziny ksiazkki w tym samym punkcie co miala byc paczka i okazalo sie ze ona tam dotarla. Wlasciciel sklepu trzymal ja po terminie az sie przypadkiem pojawie. A o 13.30 sasiad przyniosl mi druga ktora lego wyslalo znow.
Dzisiaj zadzwonilem do nich poinformowac iz mam obydwie. Ale gosc byl szczesliwy ze sie przyznalem ze mam obydwie. Juz chcial wysylac mi naklejki na wysylke zwrotna ale ugadalem ze dostane emaila z danymi do przelewu i zaplace.
W kalendarzu adwentowym o tematyce historii firmy LEGO nie mogło zabraknąć drewnianej kaczki!
Kaczka była jednym z największych hitów sprzedażowych “drewnianej” epoki LEGO, a dzisiaj jest jedną z głównych maskotek firmy. Można ją znaleźć w limitowanym zestawie 40501, dostępnym wyłącznie w LEGO House w Billund.
Na zdjęciu kaczka z kalendarza razem ze swoim odpowiednikiem wydrukowanym w 3D. Wydruk jest oficjalnym elementem LEGO, który był dostępny w zeszłym roku jako akcesorium w Minifigure Factory (również w LEGO House) w listopadzie zeszłego roku. Kłapie dziobem przy poruszaniu tak samo jak drewniany oryginał z lat 40.
Dzisiejszy minibuild sięga dalej niż historia samego LEGO. Jest to wybudowany w 1924 “Dom z Lwami”.
Dom z Lwami był siedzibą rodziny Christiansenów, wybudowaną bezpośrednio po spłonięciu poprzedniego domostwa.
Dom stoi do dzisiaj w centrum Billund. Aktualnie znajduje się w nim LEGO Idea House - muzeum historii firmy, dostępne tylko dla pracowników i gości biznesowych. Byłem - zwiedziłem.
Instrukcja nawiązuje do zestawu 4000007 - prezentu świątecznego dla pracowników z 2012 roku, przedstawiającego ten sam dom.
Zaczął się grudzień, a więc można wreszcie otworzyć pierwsze okienko kalendarza adwentowego.
Co roku wszyscy pracownicy grupy LEGO dostają w prezencie specjalny świąteczny zestaw. W tym roku ma on numer 4002023 i jest to kalendarz adwentowy.
Kalendarz ma formę czterech domków z piernika, formujących spójną pierzeję. Instrukcje zawierają przykładowe wzory elewacji. Jest też dużo dodatkowych klocków w lukrowych kolorach, pozwalających na tworzenie własnych kompozycji.
Z tyłu budynków znajdują się 24 szufladki zawierające miniaturowymi buildy - po jednym na każdy dzień adwentu. W pudełku pracownicy znajdą też dodatkową książeczkę z instrukcjami do tychże. Można przerzucać tylko jedną stronę dziennie!
Kalendarz rozpoczyna minifigurka przedstawiająca nikogo innego, a prostego, duńskiego cieślę, który w latach trzydziestych porzucił stolarkę i zajął się robieniem zabawek. Mowa o Olem Kirku Christiansenie - założycielu LEGO.
Planuję wrzucać codziennie kolejne buildy pod tagiem #LEGOadwent
Placuszki z twarogow i innych serów wygchodza świetnie. Plusy nad patelnią: stabilniej się smaży. Na bieżąco łatwiej utrzymać czystość (choć długoterminowo air fryer wymaga sporo czyszczenia).
Cieciorka: odrobina oliwy, przyprawy (u mnie papryka, odrobina pieprzu, czosnku, czy kto co lubi) i po 20 minutach masz super przekąskę albo dodatek do sałatki.
Przepisów są tony! Ale trzeba przyjąć że to taki błyskawiczny piekarnik. I, chorera, sprawdza się.
Polityka integracji imigrantów w Danii, czyli jak Unia Europejska milczy na temat najbardziej brutalnej polityki w Europie.
Zapraszam na o , która eksmituje ludzi z ich własnych domów. Tylko dlatego, że nie są Duńczykami.
W 2018 roku duński rząd (złożony z socjaldemokratów) zapowiezial zmiany w Udlændingepolitik (duń. polityka migracyjna). I o ile możliwość pozbawienia duńskiego obywatelstwa dla terrorystów o podwójnej narodowości, utworzenie ośrodka pomocy na miejscu w Rwandzie czy zakaz noszenia religijnych okryć głowy kontrowersyjne nie jest, tak:
wprowadzono obowiązkowe zajęcia dla dzieci imigrantów, w którym mają uczyć się „duńskości” oraz chrześcijańskich tradycji religijnych
nieposłanie dziecka na ww. zajęcia skutkuje odebraniem świadczeń socjalnych
w ustawie słowo „duńskość” jest odmieniana przez przypadki. W pierwszej chwili myślałem, że włączyłem zły dokument i to jakiś manifest nacjonalistyczny
zapowiedziano „wykorzenienie” (dosłowne słowo) osiedla Mjølnerparken w Kopenhadze
I tu dochodzimy do gwiazdy wieczoru. Co znaczy wykorzenienie według duńskiego rządu?
Eksmisje. Tak, rząd rozpoczął przeprowadzanie eksmisji wszystkich mieszkańców osiedla, którzy nie są rodowitymi Duńczykami. Plan zakłada wysiedlenie wszystkich niebiałych mieszkańców do 2030 roku. 60% pustych lokali ma zostać wystawiona na sprzedaż na rynku nieruchomości.
Prawo doszło do takich absurdów, że za „nie-Duńczyka” uważa się osobę, która została wychowana i urodzona w Danii, ale jego rodzice nie pochodzą z Europy.
I teraz zastanówmy się, kochani. Wyobraźcie sobie, że identyczne prawo zostaje wprowadzone w Polsce. Za „duńskość” wrzućcie „polskość”, za zajęcia z chrześcijańskich świąt - „katechizm kościoła katolickiego”, a za „nie-Duńczyków” - „nie-Polaków”.
Jak bardzo dostalibyśmy po łbie od UE, TSUE i krajów zachodnich? Dlaczego Europa milczy na temat duńskiej polityki migracyjnej?
Ja znam odpowiedź. I wszystkim zwolennikom federalizacji Unii radzę się zastanowić, czy takiego samego mechanizmu podwójnych standardów nie doświadczylibyśmy w Federacji Europejskiej.
Są tu poruszone dwa ciekawe wątki. Pierwszy to polityka migracyjna w Danii, a drugi to co komu wolno w UE. Z góry ostrzegam, że nie jestem w żadnym wypadku specjalistą jeżeli chodzi o duńską politykę (ani żadną inną jeżeli mam być szczery), więc jeżeli coś mieszam to poprawcie.
Duńczycy faktycznie raczej się nie patyczkują jeżeli chodzi o politykę migracyjną. Na youtube jest ciekawy dokument na ten temat. Była minister ds imigracji i integracji, Inger Støjberg, mówi w nim, że "jeżeli ktoś przestrzega zasad koranu, to będzie mu bardzo trudno żyć w zachodnim świecie, bo życie w zgodzie z tymi zasadami to jak życie w średniowieczu." Myślę, że to dość trafnie obrazuje podejście przeciętnego Duńczyka do imigrantów.
Z drugiej strony, Duńczycy zdają się rozumieć, że nie żyją w próżni i nie mogą pozostać zamkniętą twierdzą. Dwa lata temu wprowadzono przepisy znacznie ograniczające limity miejsc na uczelniach dla zagranicznych studentów (przy znacznym sprzeciwie ze strony uniwersytetów). Nie minęły dwa lata, a zmiana została cofnięta. Wygląda na to, że nie wystarczy samych Duńczyków, żeby nasycić tutejszy rynek pracy.
No i jeżeli chodzi o mnie osobiście, to nigdy w żaden sposób nie dotknęła mnie (ani nikogo kogo znam) ta "ostra polityka migracyjna Danii". Tylko że ja patrzę przez pryzmat mojej korporacyjnej bańki białych kołnierzyków. Mam przez to bardzo wąski obraz sytuacji wszystkich imigrantów.
Druga sprawa to co komu wolno w Unii Europejskiej. Uważam, że ciągle mamy zbyt duże kompleksy względem zachodu (tak naród jak i nasi politycy), żeby skutecznie forsować swoją politykę tak jak to robi Dania. Do tego nie od dziś wiadomo, że "duży może więcej". Dania może i duża nie jest, ale jest liderem UE jeżeli chodzi o OZE (a przynajmniej taki ma imidż), a do tego ma prężnie działający lokalny przemysł. W Danii dużo częściej widuję lokalne produkty (nie tylko żywność) niż to pamiętam z Polski. Niestety nie bardzo widzę atuty, którymi Polska mogłaby grać przy negocjacjach z UE.
Dania to dobre panstwo. Zyje tu od wielu lat, jestem członkiem Socjaldemokratów, czasami biorę udział w prospołecznych friviligach. Śmiesznie się czyta o nas:) jako o rasistach. Generalnie chodzi o to ze Syryjczycy z 2015 to dalej Syryjczycy, ich dzieci mówią z tak ciężkim akcentem, ze nawet ludziom dla których duński jest drugim językiem maja trudności w zrozumieniu. Znam cyganów których rodziny przyjechały podczas wojny w Kosowie a ich wnuki dzisiaj mówią ze gdyby Dania rządzili muzułmanie to byłby to lepszy kraj. Popieram zmiany wprowadzane przez socjaldemokratów. A co do Inger to warto wspomnieć ze została skazana przez trybunał za swoje decyzje. Jestem naturalizowany Duńczykiem- popieram politykę migracyjna
Potrzeba sporo czasu by stwierdzić, czy ta polityka integracji przyniesie oczekiwany skutek.
Ale nie da się zaprzeczyć, że robienie czegokolwiek jest lepsze, niż zostawienie problemu samemu sobie (vide Szwecja).
Trzymam kciuki za Danię i liczę na sukces w naprawie, a co najmniej poprawie tej sytuacji.
A co do przejścia tych kroków prointegracyjnych bez większego echa w UE, to rzeczywiście zastanawiające i niepokojące z perspektywy wystawiania na świecznik wszelkich prób ingerencji w multikulti. Może UE pod stołem się dogadała, że przetestuje taki a nie inny model, poczeka na wyniki i w razie sukcesu go zaadoptuje, a w przypadku klapy umyje ręce.
@spawaczatomowy Polityka integracji nie udała się nigdzie. Nawet we Francji, gdzie państwo słynie z egalitaryzmu. Obywatelem Republiki może być każdy, niezależnie od pochodzenia i wyznania. Jednak imigranci w drugim pokoleniu, nie czują się obywatelami Republiki.
EDIT: Po napisaniu posta widzę, że nie mogę oznaczyć @Rebe-Szewach. Sam się usunął czy został całkiem wyrzucony?
A ja pobawię się w adwokata diabła i napiszę że nie jestem fanem tego że post @Rebe-Szewach/Szczepana Twardocha został usunięty. Nie znaczy to oczywiście że się z nim zgadzam, bo nie zgadzam się absolutnie.
Niemniej uważam, że jeżeli takie głosy się podnoszą to prędzej wymagają komentarza i sprostowania, niż całkowitego uciszenia. Odbierając ludziom prawo głosu nie przekona się ich do zmiany stanowiska. Coś takiego tylko pogłębia podziały i umacnia stan “oblężonej twierdzy”.
Nie chcę przy tym wyjść na obrońcę propagatorów totalitaryzmu, czy innych skrajnistów, którzy zasłaniają się WoLNoŚciĄ sŁoWA. Są oczywiste sytuacje w których dyscyplinę należy trzymać krótko. Nie jestem jednak pewien czy taki był właśnie ten przypadek. Niewiele wiem o historii Śląska i ten budzący emocje troll-post skłonił mnie żeby ją bardziej zgłębić.
Zamiast całkowitego wyciszenia, wolałbym zobaczyć merytoryczną dyskusję popartą faktami. Najlepiej do pary z opatrzeniem posta moderatorską notą, wyjaśniającą przeinaczone fakty.
PS
Wkład @moll w hejto jest nie do przecenienia. Niemniej moderacja ulegająca szantażowi pojedynczej użytkowniczki tworzy moim zdaniem niebezpieczny precedens. Nie chciałbym, żeby jakiekolwiek decyzje na tym portalu były podejmowane w oparciu o groźby popularnych użytkowników, że zabiorą swoje zabawki i obrażeni przyniosą się gdzie indziej.
Podzielam spostrzeżenia dotyczące motywowania do przemyśleń. Dzięki temu możliwa jest ewolucja.
Hej @hejto zwróćcie uwagę na tą sugestję:
"Zamiast całkowitego wyciszenia, wolałbym zobaczyć merytoryczną dyskusję popartą faktami. Najlepiej do pary z opatrzeniem posta moderatorską notą, wyjaśniającą przeinaczone fakty."
@lukmar poza mną zgłoszenia wysłało kilkanaście osób. Możliwe, że bez mojego "szantażu" też by to spadło. Albo że ktoś inny by zareagował w podobny sposób
@moll czy gdyby wpis został opatrzony community notes jak na twitterze to byłoby to wystarczające? Bo jak dla mnie to lepsze rozwiązanie niż wywalanie całości