TLDR: Byłem na Skalnych Grzybach, estetycznie super, ale trasa nie satysfakcjonowała mnie sportowo, więc wszedłem jeszcze na Szczeliniec(mając samochód w Batorowie). xD 30km, 905m w górę
Na Szczelińcu w pizdu ludzi, wziąłem pieczątkę do #koronagorpolski wypiłem piwko i zszedłem. Warunki pogodowe bardzo fajne, duża lampa, brak chmur, powietrze przejrzyste, było widać śnieg na Śnieżce. W ogóle to zszedłem do Karłowa i zdałem sobie sprawę, że od nich na Szczeliniec wchodzi się po schodach xD
Skalne Grzyby to mega sztosik, za⁎⁎⁎⁎ste niektóre formacje skalne były. Dziś z tego powodu bardzo bogata fotorelacja.
#zielczanwgorach <- zapraszam do obserwacji tagu
@Zielczan A tam na szczelincu dalej podły polski kozel lany czy dotarła jakaś piwna cywilizacja? Zdecydowanie lepiej pod tym wzgledem wypada pobliska pasterka
Jak na brak aklimatyzacji wysokogórskiej ( ͡° ͜ʖ ͡°) to bardzo dobrze dziś poszło. 25 km, 1100m up. Wpadły 3 nowe szczyty KGP:
Kowadło
Rudawiec
Kłodzka Góra
Na Kowadle znalazłem w skrzynce #kamyczki, w zamian zostawiłem swój. Zaczęło się nieciekawie pogodowo w ogóle, sporo chmur i dość zimno (praktycznie do jakiejś 14 łaziłem w takim fajnym sweterku trekkingowym i wcale nie było za gorąco, ale właśnie po południu totalnie przetarło się niebo i nastała fajowa lampa.
Szlak na Rudawiec jeszcze ośnieżony miejscami, poddaję w wątpliwość wejście na Śnieżnik, bo na nim, zgodnie z nazwą jest jeszcze sporo śniegu, a ja nie zabrałem raczków, chociaż je mam. Mogłem dla świętego spokoju wrzucić do bagażnika, no ale pan Zielczan by nigdy czegoś takiego nie zrobił.
Jutro ma być jeszcze cieplej, zastanawiam się na co to wykorzystać. Podejrzewam, że wszędzie będzie w ciul ludzi, więc chyba z takich atrakcji jak Szczeliniec to rezygnuję póki nie będzie po trzecim maja.
#zielczanwgorach <- zapraszam do obserwacji tagu
Bylbys chętny na jakiś spacer z Kłodzką na Kłodzką Górę i z powrotem? Pytam bo pochodze z Kłodzka i szukam motywacji by częściej rodzinne rejony odwiedzać :)
Łooo kurde, co ja przeczytałem \o/ Re-we-la-cja, kapitalny reportaż o polskim sukcesie, ale i polskiej tragedii na Broad Peak w roku 2013.
Serio, nie wiedziałem, że reportaż można odbierać jak kawał dobrej, nie wiem, sensacji? Wciągneła od samego początku i nie puściła do końca.
Na łamach tej pozycji autorzy przybliżają wydarzenia ataku szczytowego na Broad Peak, w którym tragicznie odeszli Maciej Berbeka i Tomasz Kowalski. Jednocześnie nie poprzestają na tym i z reportażu o Broad Peak robi się trochę reportaż o polskim himalaizmie zimowym.
Na przestrzeni 560 stron przybliżone są sylwetki członków ekspedycji, ale również przeróżne polskie sukcesy (ale i śmiertelne porażki) podczas ataków na szczyty Himalajów i Karakorum, poznajemy historię od lat praktycznie 40 ubiegłego wieku. Są rozmowy z himalaistami, są rozmowy z rodziną Maćka Berkbeki i Tomka Kowalskiego, są wywiady ze śmietanką polskich alpinistów. Jednocześnie nigdy nie jest stawiana żadna teza, czytelnik może przekopać się przez ten materiał i ocenić wyprawę, a może i samą pasję sam, na własną rekę.
Ostrzegam natomiast, że pozycja ta jest tak samo gorzka jak triumf na Broadk Peak w 2013 roku, niejednokrotnie ściska za gardło i pozostawia w dziwnym stanie. Szkoda tych ludzi, ale przede wszystkim szkoda rodzin.
Absolutny diament, gorąco polecam! Dawno się tak dobrze nie bawiłem przy książce.
@Zielczan jeśli lubisz taka tematykę to polecę „wszystko za everest” o tragicznej wyprawie z 1996 i abominację-to już fabuła ale akcja dzieje się w Himalajach.
Pierwszy z majówkowych wypadów, po więcej info zapraszam do https://www.hejto.pl/wpis/udalo-sie-nadaje-z-polanicy-zdroju-podroz-trwala-prawie-7h-ale-udalo-mi-sie-jesz
Udało się, nadaję z Polanicy Zdroju! Podróz trwała prawie 7h, ale udało mi się jeszcze wykręcić małe kółeczko po górach naokoło Polanicy, złapał mnie deszcz, ale ze nakupowałem sobie przeróznego szpeju to dałem radę.
Jutro ma być słonecznie, nie wiem, gdzie jadę, zaraz będę myślał, wstępnie to Góry Stołowe i skalne grzyby i rózne takie, ewentualnie Jagodna, ewentualnie Śnieznik.
#zielczanwgorach <- zapraszam do obserwacji tagu
@Zielczan witam w klubie, dopiero niecałe 900 km w tym roku, a miałem iść na rekord. Do tego jeszcze bez żadnej setki. Ostatnia była 31.12.22 zrobi się cieplej to kilometry przyjdą
Miało padać, a wyszło, że nie tylko deszczu nie było, ale nawet i wiatru, przez co udało się relatywnie szybką traske pocisnąć przy niskim BPM, całe szczęście, może w końcu zaczął się powrót formy xD
Na półkę trafia nowy nabytek - Pandemia w wersji Lite, doszedłem do wniosku, że tą wersję będzie łatwiej ograć ze znajomymi, a może ktoś się wciągnie to wtedy kupię Legacy
@Zielczan w wersji Legacy z każdym scenariuszem zmieniają się zasady. Na początku jest to lekkie i przyjemne, po 6 miesiącach zmienia się w skomplikowany tytuł tylko dla zaprawionych graczy. Osobiście nie mam czasu na granie wszystkich 12 miesięcy w ciągu kilku dni i za każdym razem jak siadaliśmy do grania to trzeba było uczyć się nowych zasad ponownie. Było to bardzo męczące i po dojechaniu na metę w "czerwcu" już dalej mi się nie chciało grać.