
WujekAlien
- 3341wpisów
- 10150komentarzy
Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz

Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz
Zaloguj się aby komentować
914 + 1 = 915
Tytuł: Rewers
Autor: Adam Widerski
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Novae Res
Format: ebook
Liczba stron: 400
Ocena: 5/10
Punkt wyjścia jest całkiem obiecujący. Mamy policyjny romans zakończony śmiercią kobiety, śledztwo, w którym policjanci szukają swojego kolegi i chcą pomścić śmierć koleżanki i bohaterów próbujących połączyć rozsypane fragmenty historii w jedną całość. To jeden z tych kryminałów, które od początku sugerują, że prawda jest ukryta gdzieś pod powierzchnią i że to, co widzimy, jest jedynie tytułowym rewersem wydarzeń. Problem w tym, że sama droga do odkrycia tej prawdy okazała się dla mnie znacznie mniej interesująca, niż się spodziewałem. To trzeci tom serii i trochę wiedziałem czego się mogę spodziewać, ale dalej mam spory niedosyt.
Największym problemem książki było dla mnie tempo. Historia ciągnęła się momentami bardziej, niż powinna, a kolejne tropy nie zawsze dawały poczucie, że faktycznie zbliżamy się do rozwiązania. Zamiast napięcia częściej odczuwałem znużenie. To jeden z tych przypadków, gdy książka nie jest zła sama w sobie, ale wymaga od czytelnika znacznie więcej cierpliwości, niż oferuje w zamian satysfakcji. A to nie jest zbyt dobra rekomendacja.
Nie pomaga też fakt, że bohaterowie nie zostali mi w pamięci na dłużej. Po zakończeniu lektury łatwiej przypomnieć sobie samą konstrukcję intrygi niż osoby, które ją napędzały. A w kryminale to zwykle zły znak. Lubię, gdy śledczy, podejrzani czy ofiary mają własny charakter i potrafią zainteresować czytelnika niezależnie od samej zagadki. Tutaj tego mocno brakowało.
Patrząc na opinie innych czytelników, widać, że książka mocno dzieli odbiorców. Część ją chwali za jej atmosferę, inni - podobnie jak ja - zwracają uwagę na nierówne tempo i trudność w pełnym zaangażowaniu się w historię. To nie jest książka pozbawiona pomysłów, ale w moim przypadku nie potrafiła przekuć ich w naprawdę angażującą historię.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #Ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Instytut danych z d⁎⁎y, ale pasuje do mojego harmonogramu spania. Do tego Polska na czele ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ #spanko #instytutdanychzdupy

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
119 046 979 - 250 - 350 - 100 - 150 = 119 046 129
Twaróg z borówkami, skyr do picia, skyr do kanapeczek i owsianka na skyrze
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
311 922,25 - 1,35 - 4,11 - 1,87 - 1,71 = 311 913,21
Pracodomy + zakupy
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@WujekAlien pamiętam jak w jednej firmie przyszedł mail, że dostaliśmy złotą czy inną diamentową odznakę 'best place to work'. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że to był szczyt grupowki. W sumie jakieś 5k ludzi w PL poleciało xD
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
312 041,00 - 2,22 - 1,62 - 1,43 - 1,24 = 312 034,49
Deszczowy dzień dziecka
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
899 + 1 = 900
Tytuł: Czynnik alchemiczny
Autor: Tomasz Stawiszyński
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Wielka Litera
Format: ebook
Liczba stron: 192
Ocena: 6/10
Mam z tą książką dokładnie ten sam problem, co z wieloma eksperymentami literackimi: przez większość czasu nie byłem pewien, czym ona właściwie jest. Powieścią? Esejem filozoficznym? Zbiorem intelektualnych ćwiczeń myślowych? A może wszystkim po trochu? I paradoksalnie właśnie ta niejednoznaczność jest jednocześnie jej największą siłą i największą słabością.
Punktem wyjścia są wydarzenia rozgrywające się na Korfu, ale bardzo szybko okazuje się, że fabuła nie jest tutaj najważniejsza. Stawiszyński tworzy kolejne historie, warianty historii, a czasem nawet hipotetyczne sytuacje osadzone wewnątrz innych hipotetycznych sytuacji. W pewnym momencie trudno już rozstrzygnąć, co jest opowieścią, co komentarzem do opowieści, a co jedynie eksperymentem autora. Dla jednych będzie to fascynujące, dla innych irytujące.
A jednak książka ma w sobie coś, co nie pozwala jej odłożyć. Mimo że wielokrotnie łapałem się na myślach "dokąd to właściwie zmierza?", "jak się zakończy?" cały czas chciałem czytać dalej. Jest w tym jakaś przewrotna umiejętność autora - nawet jeśli czytelnik nie do końca rozumie reguły gry, to nadal chce uczestniczyć w kolejnych rozdaniach/partiach.
Najciekawsze są oczywiście filozoficzne rozważania. Tytułowy "czynnik alchemiczny" staje się próbą uchwycenia tego, co wymyka się racjonalnym opisom świata. Stawiszyński nieustannie pyta o sens, przypadek, przeznaczenie, znaczenie zbiegów okoliczności i o to, czy w otaczającej rzeczywistości istnieje coś więcej niż tylko suma zdarzeń. Problem w tym, że często bardziej interesują go same pytania niż poszukiwanie odpowiedzi. To książka, która nie prowadzi czytelnika za rękę i nie daje mu komfortu domknięcia większości wątków.
Momentami miałem też wrażenie, że autor celowo zaciera granicę między opowieścią a filozoficzną dygresją. Niektóre fragmenty przypominają klasyczną powieść, inne niemal wykład lub rozmowę prowadzoną przy stole przez ludzi próbujących zrozumieć świat. Efekt jest interesujący, ale również sprawia, że książka bywa nierówna i trudna do uchwycenia jako całość. Mnóstwo tu też powtórzeń, nie zliczę ile razy słyszymy, jakby w tle, głos sprzedawcy owoców, którego studium zajmuje się autor. Jakby tylko on, a właściwie oni, on i członkowie wycieczki, którą odbywa, jako jedyni go widzieli i słyszeli. Ale nawet raz nie spróbował czegoś od niego kupić, żeby rozwiać te wątpliwości, co ostatecznie robią za niego inni turyści - brytyjczycy siedzący przy stole obok, którzy zaczynają przedrzeźniać jego owocowe nawoływania.
Ostatecznie bardziej doceniam "Czynnik alchemiczny", niż go lubię. To książka inteligentna, pełna ciekawych tropów i pytań, ale jednocześnie momentami zbyt zagubiona we własnych konstrukcjach. Czytałem ją z zainteresowaniem, lecz po zakończeniu bardziej zostałem z poczuciem obcowania z eksperymentem niż z pełnoprawną powieścią. To jedna z tych książek, które bardziej prowokują do myślenia niż dostarczają satysfakcji z samej historii. I być może właśnie taki był jej cel.
2222 wpis ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
312 281,02 - 3,25 = 312 277,77
@Lubiepatrzec przypomniał mi, że brakuje 1km do 400km w tym miesiącu, wiec zebrałem tyłek i dorzuciłem jeszcze 3km
Łącznie to też już ponad 1500km w tym roku ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
312 390,64 - 15,13 - 0,96 = 312 374,55
Niedzielne tuptanko
#ksiezycowyspacer
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować