Tytuł: Dlaczego piloci kamikadze zakładali hełmy? Czyli ekonomia bez tajemnic
Autor: Robert H. Frank
Kategoria: Ekonomia
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
ISBN: 9788308068953
Liczba stron: 292
Ocena: 5/10
Książka składa się z krótkich esejów na temat różnych zagadnień z otaczającego nas świata przeanalizowanych pod względem możliwych kryjących się za nimi motywacji ekonomicznych.
Napisana jest przystępnie oraz łatwo w odbiorze. Były rozdziały ciekawsze ale natomiast większość z nich w moim odczuciu zbyt "oczywista".
Reportaż człowieka, który specjalizuje się w dziecięcej neurochirurgii. Dzięki niemu otrzymujemy wgląd w świat tej ścisłej specjalizacji. Opowiada wszystko zrozumiałym językiem, czyta się bardzo szybko. Potrafi wzbudzić wiele emocji. Nie mamy do czynienia jedynie z wspomnieniami z bloku operacyjnego, ale także z relacjami lekarz-pacjent oraz z decyzjami, które muszą być podjęte. Dla fanów medycyny polecam.
@Ziutson Wygrałam z wynikiem 128 do 124, do końca rozgrywki nie byliśmy pewni kto z nas wygra Ja zawsze dużo idę w karty z dodatkowymi PZ. A mój najlepszy wynik to 152.
My narazie gramy z preludium, oraz rotujemy mapami z hellas i elysium, ale dodatek kolonie już czeka na półce
Powieść opowiada o nastolatce, która jest wychowywana jedynie przez matkę - fanatyczkę religijną. Bardzo odstaje od swoich rówieśników, jest obiektem drwin i szyderstwa na każdym kroku, nie ma w życiu lekko. Natomiast to, co ją odróżnia szczególnie, a o czym nikt (oprócz jej matki) nie wie, jest fakt posiadania zdolności telekinetycznych, z których jest w stanie korzystać z największą mocą gdy opanowują ją te najcięższe i najgorsze emocje.
Przyznam, że nie miałam jakiś oczekiwań wobec tej pozycji, chciałam ją zaliczyć ot tak bo w końcu pierwsze słynne dzieło Kinga, tematyka nie do końca przemawiała do mnie.
Natomiast wywołała we mnie niejednokrotnie emocje. Sporo przemocy emocjonalnej i fizycznej. To jak postacie zostały przedstawione, ich rysy psychologiczne. No po prostu czułam jakbym była tam obok i się przyglądała temu wszystkiemu.
Trzeba mieć dobrą banie aby wypuścić debiut w takiej postaci. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jeżeli ktoś szuka porządnego horroru, to go tu raczej nie znajdzie.
@3t3r clementoni to synonim najgorszego szajsu. Moje kaszojady onegdaj dostawały różne zestawy z clementoni (jakas elektronika, podróby lego etc). To było tak fatalnie wykonane, z arcygównianych materiałów, że mi staremu dziadowi trudno było to poskładać. A co dopiero 6-latek.
<spiseg>
Clementoni to odpowiednik tiktoka. Kitajce robią wszystko, żeby zniechęcić europejskie dzieci do zainteresowania inżynierią i innymi przedmiotami ścisłymi.
Powieść jest napisana dość lekko co sprawia, że fajnie i w szybkim tempie się ją czyta. Do horroru raczej jej daleko (jest napomknięty mały wątek paranormalny), bardziej już chyba pod kryminał bym ją dała. Może i nie było tu mocnej akcji i trzymania w napięciu, ale nie zmienia faktu że przyjemnie mi się ją czytało. Lubię pióro Kinga
Większość farbek była bardzo gęsta, opracowałam metodę dodania 2 kropel wody i wymieszania. Konsystencja jest wtedy sporo łatwiejsza do rozprowadzenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)