Zdjęcie w tle

SzubiDubiDU

Fenomen
  • 289wpisów
  • 974komentarzy

-Jak to jest posiadać stare auto?


Moim marzeniem od wielu lat było posiadać stary japoński wóz. Marzenia same się jednak nie spełniają i trzeba sprawy wziąć w swoje ręcę. Finalnie zacząłem aktywnie szukać auta latem 2020 bo stwierdziłem, że trwa koniec świata i jeżeli zaraz wszyscy będziemy martwi to lepiej zabrać się za to jak najszybciej.


Finalnie wóz kupiłem we wrześniu 2020. Wybór padł na Mazdę 323 BF z 1986 roku. Zapłaciłem za niego zawrotne 1300zł i uważam to za najlepiej wydane pieniądze w moim życiu xD


-Łeee ale stare auta to są niewygodne, toporne i w ogóle


No chyba twój polonez xD Zależy jakiego kupisz gruza. Miałem okazję pojeździć z dwa razy polonezem (wersja truck) z 1994 i miałem wrażenie, że to pierwszy wóz który aktywnie próbował mnie zabić. Z innych aut to Skoda Favorit dawała wrażenie bardziej bezpiecznego do jazdy ale wnętrze było bardziej delikatne i bałem się cały czas, że coś ułamię. Chociaż nie ma co się oszukiwać, że taki polonez z 1994 to głęboki lift dużego fiata który był oparty w połowie na włoskim 125 i w drugiej połowie na fiacie 1300 więc mieliśmy konstrukcję z 60s klepaną do lat 2000.


Układ kierowniczy:


W 36 letniej maździe układ kierowniczy był precyzyjny jak w nowym aucie. Mogłem jechać 130km/h i auto prowadziło się pewnie. W polonezie są luzy jak na okręcie. Porównując Mazdę z '86 ze swoją Corollą '01 oba układy były idealnie precyzyjne.


Wspomaganie:


Brak. Co dziwne kompletnie nie przeszkadzał. O ile manewry na parkingu polonezem bolą niemiłosiernie (ale za to biceps zrobiony) tak w maździe kierownica kręci lekko. Wystarczy toczyć się z minimalną prędkością 0,5 km/h i można kręcić bez ograniczeń. Przy normalnej jeździe brak wspomagania nie był odczuwalny.


Zawieszenie:


Stara Mazda ma zawieszenie oparte o sprężyny i amortyzatory czyli nazwijmy to już cywylizowanym rozwiązaniem. W Toyocie na tyle mam wielowahacz który trzyma drogi jak po⁎⁎⁎⁎ny a w Maździe było jakieś prostrze rozwiązanie. No i czasami przy złym wzięciu zakrętu było możliwe oderwanie jednego tylnego koła od ziemi i lekkie zarzucenie bokiem. Mimo to porównując z nowszym o 10 lat Polonezem to wyrób żerański przegrywa BO MA RESORY JAK JAKAŚ CIĘŻARÓWKA więc wszystko buja i lata wszędzie.


A no i maździocha miała bardzo miękkie sprężyny więc dołków praktycznie nie czuć.


Gaźnik:


O BOŻE O NIE, GAŹNIK! TRZEBA RĘCZNIE REGULOWAĆ SSANIE! SAMOCHÓD ZDECHNIE NA ŚRODKU DROGI!


Tak ale jak masz poloneza xD mój japoński gruz miał automatyczne ssanie więc jedyne co wtedy robisz to


  1. wsiadasz

  2. depniesz 1 raz pedał gazu żeby rozruszać gaźnik

  3. odpalasz (zimą przytrzymując trochę gaz)

  4. maszyna budzi się do życia

  5. poświęcasz 30 sekund aby wybrać kasetę na dzisiejszą podróż

  6. wóz się wkręca na obroty (możliwe że u mnie automatycznie ssanie się zacinało)

  7. depniesz raz gaz aby zrzucic ssanie

  8. wóz jest gotowy do jazdy


Silnik:


1.3 na gaźniku, zabójcze 50 koni, no ale 130km/h dawałem radę wycisnąć. Niestety gaźnik to dosyć zapomniana technologia i mój był rozregulowany i nie dało się go ustawić i pił 10-14 litrów benzyny na 100km. Dużo? Tak ale bawiłem się nim w środku pandemii gdy benzyna była po 3,50 xD


Silnik to konstrukcja SOHC (single over head camshaft) więc było nowocześniej od polonezowskiego OHV. Na pewno wóz lekko ruszał i się rozpędzał ale to też zasługa niskiej masy


Użytkowanie regularnie:


Gdybym mógł to używałbym go jako auta na co dzień. Widoczność doskonała dzięki dużym szybom, zmieścisz się w każdym miejscu parkingowym, wnętrze wykonane solidnie więc nie było strachu, że coś połamiesz. W mieście auto było żwawe i nie odstawało od reszty ruchu, jedynie trasy bywały mniej przyjemne.


Awarie:


-Raz zgubiłem korek od oleju xD najpewniej moja wina bo sam zmieniałem olej i pewnie za słabo dokręciłem korek i potem miesiąc później jadę przez miasto i lampka alladyna zaczyna wariować ale wróciłem zanim straciłem cały olej xD


-Padł czujnik uruchamiający wentylator chłodnicy, na nieszczęście jeszcze w korku ale jakimś cudem nie ugotowałem auta, potem podpiąłem wszystko na krótko pod przełącznik pod maską więc aby ostudzić auto wkładałem rękę w zderzak i wentylator budził się do życia


-jak je kupiłem to miało totalnie rozwalone zawiszenie z tyłu i hamulce więc auto dostało nowe amortyzatory i sprężyny + heble


No to czemu nie zostawiłeś go na stałe i nie jeździłeś nim do pracy.


  1. ten rozregulowany gaźnik - ceny paliwa wkrótce by mnie zabiły. Może instalacja lpg byłaby ratunkiem ale inwestowanie w taki śmietnik to głupota

  2. rdza - mimo, że mój wóz był ratowany przez poprzednich właścicieli to sól drogowa zabiłaby go bardzo szybko

  3. stłuczki - świadomość tego, że części karoserii do tego auta są nieosiągalne oznaczała, że każda stłuczka z rozwalonym zderzakiem, lampą, drzwiami czy szybą oznaczała koniec tego wozu bo już nie dałoby się go złożyć zamiennikami.


Finalnie z autem spędziłem prawie 2 lata a wóz latem 2022 pojechał do nowego właściciela, który postanowił go przywrócić do lepszego stanu. Śmieszne jest to, że auto od 2015 lat było zabawką dla różnych graciarzy i każdy uważał, że auto dokona zaraz żywota więc nie warto w nie inwestować. Tym oto sposobem Mazda 323 uchowała się w stanie "silent hill car" przez 7 lat.


#motoryzacja #przemysleniazdupy #ciekawostki

23b43275-2b16-4c59-8cce-da0bb22fa1fa

@SzubiDubiDU jako użytkownik kilku starych Japońców bo miałem zboczenie na Mitsubishi Sigme/Galanta VI/3 x Galanta VII i 2 różnych Pajero jakiegoś space wagona, l200 stwierdzam że stare japońce auta za⁎⁎⁎⁎ste tylko rdza to k⁎⁎wa dramat. J⁎⁎⁎ny Dramat. Gratuluje wytrwałości !

Wrzuć wincyj zdjęć ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)

@SzubiDubiDU mój ojciec miał taką jak byłem mały. Kupiona w 1990r, miałem 3 lata i auto tyle samo xD silnik był 1.5, ale z tym klepaniem w pedał gazu przed odpaleniem to pamiętam jak ojciec tak robił, fajny wóz był, kiedyś chciałem taką kupić, ale to graniczy z cudem.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Najlepsza Mazda w historii nie była Mazdą


Pod koniec lat 80 kiedy japonia tonęła od nadmiaru pieniędzy i większość marek motoryzacyjnych rozpoczynała eksperymentować z podziałem swojej głównej marki na mniejsze o różnych stopniach prestiżu. Nie przeciągając zbyt długo jedną z powstałych marek było EUNOS należący do Mazdy (Więcej o podziale marek nadejdzie wkrótce gdy skończę pisać obszerniejszy artykuł)


Dobra, do sedna


EUNOS COSMO


Oglądaliście Tokyo Drift? Pamiętacie pomarańczowo-czarne autko Hana? To było RX7. A jaki silnik ma pod maską RX7? A no nie zwykły gdzie tłoki idą góra-dół tylko ma silnik wankla czyli wielki trójkąt kręcący się w owalnej obudowie. W RX7 były dwa takie trójkąty(13B-REW). Natomiast w Eunos Cosmo można było wybrać wersję z trzema takimi kręcącymi się doritosami ( 20B-REW). Wspomnę, że silnik ten był uturbiony więc za⁎⁎⁎⁎ście wypluwał apex sealsy ( kto wie, ten wie). No i to był pierwszy wóz na świecie z działającym sekwencyjnym twin turbo.


No ale niepotrzebnie zacząłem od samego silnika bo reszta auta też była dosyć unikatowa. Zacznijmy od tego, że auto było przeznaczone tylko na rynek japoński. Auto zaprezentowano w 1990 i było zaliczane do personal luxury car czyli auto nie stricte sportowe a raczej projektowane pod szybką lecz wygodną podróż we dwie osoby. Warto zwrócić uwagę, że wóz posiada dosyć rzadko spotykany bajer jakim są - drzwi bezramkowe. Auto z zewnątrz zdaje się być trochę kanciaste zwłaszcza dach i słupek B ale w środku jest zupełnie inaczej.


W środku czeka nas pełno kłirks end ficzers. Witają nas elektrycznie sterowane fotele. Dalej z rzeczy dosyć normalnych: 4 biegowy automat. Jedyna skrzynia biegów, manual nie był oferowany. Kierownica kierowcy - sam klakson to za mało więc napchana jest wszelkimi możliwymi przyciskami przydatnymi w trakcie jazdy: kontrola głośności audio, ogrzewanie tylnej szyby, przycisk od telefonu i wiele innych. Wspomnę tylko, że kierownicę regulowało się elektrycznie a po skończonej jeździe chowała się w głąb ułatwiając wysiadanie. Jednak kierownica to nic w porównaniu z tym co było pośrodku konsoli centralnej. KOLOROWY EKRAN DOTYKOWY Z GPS. Był to Car Control System który pozwalał na kontrolę klimatyzacji automatycznej, radia, magnetofonu kasetowego, odtwarzacza CD z dwunastopłytową zmieniarką, telewizora, nawigacji satelitarnej oraz opcjonalnego telefonu komórkowego. Przypominam, rozmawiamy o pojeździe z początków lat 90tych. Ze śmiesznych rzeczy to ten 30 letni ekran dotykowy działa szybciej od tych tabletów montowanych w aktualnie produkowanych autach xD


Jednak dla mnie najwspanialszą rzeczą jest sam wygląd wnętrza zwłaszcza widoczny w wersji z jasną skórą. Wnętrze auta jest okrągłe. Bywało już wcześniej, że deska rozdzielcza rozchodziła się na boki tworząc boczki drzwi ALE oniemiałem jak zobaczyłem, że boczki auta zakręcają tworząc tylną kanapę. Moim zdaniem jest to najpiękniejsze wnętrze w historii.


Eunos Cosmo był topowym produktem Mazdy dlatego też był najdroższym autem oferowanym przez japończyków z Mazdy. Niestety przez kryzys na rynku japońskim w 90s nie doczekał się następcy.


#motoryzacja #ciekawostki #jdmciekawostki

a63677a5-1387-4983-a85d-391d4e0aa25f
7969e6a4-dded-40eb-9509-48ad73faa8d7
c9260fe3-e951-401e-9d76-3c84908c2767
963ec346-0bde-4a48-8a0a-6bc1074db222
102b5d1c-7d25-4421-aca0-67b957fadd3f

Śliczne auto. Na ładniej feldze i lekkim obniżeniu robi piorunujące wrażenie. Wnętrze wygląda jak przedprodukcyjny model, który jakimś cudem wszedł do produkcji.

@caru ze względu na porozumienie dżentelmenów oficjalna moc auta to 280 koni a w rzeczywistości coś powyżej 300 a vmax to 260 km/h chociaż był elektronicznie ograniczony do 180km/h

Zaloguj się aby komentować

Najbardziej boli w całej #afera że rozegrała się bo lubieplackijohn miał zły dzień. Czyli w dobry nie byłoby afery ale w niektóre dni będą afery bo wtedy lubieplackijohn ma zły humor i wtedy twój kontent będzie mu się nie podobał.


To serio nie jest fajne jak o twoim banie decyduje humor johna

d9757384-2cca-4dfc-adee-58d981fd2f7a

moderator musi byc ze stali, jak terminator. Nic ma go nie ruszac i 0 uczuc - tylko regulamin, najwyzsza wartosc.

Tak to się może zachowywać administrator gówno grupki fejsbukowej, albo gówno discorda dla nastolatków, a nie strony która aspiruje do popularnego agregatora treści. Faux pas.

Zaloguj się aby komentować

Co chwila mam problemy z ładowanie strony, odwiedza mnie kosmonauta i strona sama mnie wylogowuje


Czy to już? Exodus był tak potężny, że zajebaliśmy serwery hejto?


#hejto #kiciochpyta @lubieplackijohn

Zaloguj się aby komentować

Wyuzdany romans Mazdy z Bertone – kierownica nie będzie nam potrzebna!


Weźmy najnudnieszy wóz jaki mamy, zawieźmy go do Bertone aby go rozłożyli i złożyli po swojemu i pokażmy światu. Co otrzymamy?


Mazda MX-81 Aria


(1) Jest to koncept z 1981 roku stworzony na potrzeby targów motoryzacyjnych w Turynie wspólnymi siłami Bertone oraz Mazdy w. Celem było stworzenie awangardowego hatchbacka o typowych futurystycznych klinowych kształtach. Jako podstawę użyto istniejącą już Mazdę 323 BD (na rynek wewnętrzny nazwana Familia BD).


Po raz pierwszy Mazda zastosowała podnoszone lampy właśnie w tym modelu. W seryjnej produkcji „popupy” pojawiły się dopiero w 323F (żaba) i MX-5 w 1989 roku. Jak porównacie następne modele 323 to dopiero w 323F da się rozpoznać elementy z konceptu.


Oprócz lamp rzuca się w oczy brak grilla. (2) Mamy nisko schodzącą maskę z chowaną wycieraczką. Cała bryła auta zdaje się być rozdzielona na dwie części przed podcięcie idące przez całą długość auta. To samo podcięcie jest jedocześnie linią okien przez co mamy gigantyczne szyby zaczynające się prawie od podłogi. Ze względu na zakrzywienie szyb i ich rozmiar – nie dało się zrobić się ich w pełni opuszczanych, zamiast tego mamy (3) małe elektrycznie opuszczane szybki jak w SVX czy Toyota Sera, żeby móc odebrać swojego bigmaka z frytkami zapłacić na bramce na autostradzie. Szyby dla pasażerów z tyłu już takich bajerów nie mają, za to też idą maksymalnie w dół.


Ktos na etapie projektowania musiał zauważyć, że przeszklony wóz będzie się mocno nagrzewał dlatego szkło jest przyciemniane. (4) Z tyłu mamy wielkie pionowe tylne lampy oraz stylowy retrofuturystyczny napis ARIA. Żegna nas nietypowy zderzak oraz dwie kwadratowe_ rury wydechowe.


Jednak dziwactwo nie kończy się na zewnątrz. W środku też wszystko krzyczy PRZYSZŁOŚĆ! tak jak to było możliwe w 1981 roku. (5) Mamy obracane fotele aby ułatwić wysiadanie ale to nie fotel jest największym szokiem. Ktoś stwierdził, że kierownica jest niemodna dlatego ją … wywalili. (6) Zamiast tradycyjnej kierownicy mamy gumową taśmę, którą ciągnięmy w odpowiednią stronę podobnie jak zwykłą kierownicę. Dzięki temu „kierownica” ma kwadratowy kształt (szach mat Topgear) i nie ma żadnych ramion, które by zasłaniał zegary. No właśnie, zegarów też nie ma. Zamiast tego jest ekran, na którym wyświetlane są informacje dodatkowe. Dookoła ekranu mamy rozrzucone przyciski: wycieraczki, spryskiwacze, światła, klakson, kierunkowskazy (które znajdują się w rogu zamiast w miejscu przycisków wycieraczek po lewej stronie jakby logika podpowiadała).


Po lewej stronie mamy dodatkowe informacje i przyciski takie jak oświetlenie kabiny, temperatura wody, tempomat i wreszcie prędkość pojazdu. Poniżej mamy stacyjkę jak w porsche po złej stronie. Z drugiej strony w konsoli centralnej mamy radio i sterowanie nim. (7) Na specjalną uwagę zasługuje schowek po stronie pasażera ponieważ aby go otworzyć trzeba go najpierw wysunąć i obrócić aby uzyskać dostęp do przestrzeni. Fotele obszyte są w materiał w kwadratowe wzorki, które moim zdaniem bardziej przypominają lata 70-te niż przyszłość.


Pod maską siedzi znany ze zwykłej 323 silnik 1.5 ale z dodanym turbo. Mechanicznie pojazd niewiele się różni od zwykłej Familii ponieważ takie były założenia Mazdy. Koncept nie wszedł w życie, miał być zniszczony po targach ale został przewieziony do magazynu Mazdy w Japonii. Niektóre z jego elementów jak bryła da się zauważyć we wspomnianej wcześniej Mazdzie 323F, która powstała 8 lat później. Niedawno model został odnowiony i umieszczony w muzeum mazdy. Sam projekt bardzo przypomina koncept Volvo Tundra ale o niej więcej wam już opowie sonykrokiet (jak już założy konto na hejto)


#motoryzacja #jdmciekawostki #mazda #ciekawostki

41a31306-5c38-4090-a68b-af0e7f65372c
b90b50a9-f916-4661-b2ab-2d9e6826fa7c
a07ef988-0889-43bd-9735-dc26c911ebfd
e84eb129-b6d2-42b5-99d4-656fe09f8400
37b7cb5f-2f18-4b67-afc2-bcad1d111572

Zaloguj się aby komentować

Którym Pepe dzisiaj jesteś? Ostatnia cyfra po zapiorunowaniu = twój pepe


0 - przegryw który nie zasługuje na pepe


#glupiehejtozabawy #pepe #ai #heheszki #dziendobry

4a9daae8-e4d8-49f0-b9d0-b2adacd992ca

Zaloguj się aby komentować

Ale ta gra miała unikatowe podejście do otwartego świata ( 14,400 km2 czyli 120km x 120km). Gdyby tylko Asobo zrobiło remaster z lepszą fizyką pojazdów i mapa byłaby wypełniona bardziej zróżnicowanymi obiektami to grałbym jak po⁎⁎⁎⁎ny.


Przed państwem: Fuel z 2006 czyli mad max sprzed ery madmaxa


#gry #openworld #grykomputerowe #madmax


https://www.youtube.com/watch?v=lIHF7eqrptk

Zaloguj się aby komentować

Jeden z moich ulubionych utworów ever. Kojarzy mi się jako muzyczka w windzie w jakiejś komedii (no i jeszcze shaun of the dead i eddsworld). Tak bardzo lubię tą melodię, że od kilku lat to mój dzwonek w telefonie. Mój ulubiony moment to gdy siedzę na kiblu i telefon dzwoni i nie mogę odebrać więc wtedy jeszcze bardziej doceniam akcent komediowy tej melodyjki bo wyobrażam sobie, że ktoś właśnie jest na skraju śmierci i w akcie losowej desperacji dzwoni do mnie a ja w tym czasie sram. Istna czarna komedia podparta chórkiem "la la la" .


#gownowpis #muzyka #dziendobry


https://www.youtube.com/watch?v=sOKwewc9dns

Zaloguj się aby komentować

Którym Pepe dzisiaj jesteś? Ostatnia cyfra po zaplusowaniu = twój pepe


0 - przegryw który nie zasługuje na pepe


#glupiehejtozabawy #pepe #ukraina #heheszki

122d9054-f471-4177-9f37-f1960f2b49e0

Zaloguj się aby komentować

@libertarianin Ten który oglądałem był w stanie jak na zdjęciu Pewnie akumulator był rozładowany to raz. Dwa, cholera wie czy w okolicach 1990 była już taka technologia

026a0141-2a24-4b20-80d4-2fec2e22d3e2

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@bishop bo kupiłem ten telefon w 2019 i wtedy robił super foty i filmy ale kilka razy upadł mi o ziemię i troszkę szwankuje. A to gubi ostrość, a to źle ustawia przesłonę i robi ziarno

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Na wykopie nie da się o tym poważnie pogadać to spróbuję tutaj:


JAK POWINIENEM ZNALEŹĆ PARTNERKĘ?


TL;DR: Op ma małe zainteresowanie pannami i do tego małe szanse aby taką poznać.


Pytam serio. Wbiłem 25 lvl i depresja "ćwierćżyciazatobą" jebła mnie jak pociąg towarowy. Oczywiście boli brak baby. Nigdy żadna dziewczyna nie wytrzymała ze mną dłużej niż 2 tygodnie. Zwykle nim się rozkręciła relacja to dziewczyna zdążyła się znudzić/znaleźć kogoś innego. Tam gdzie jest szansa na organiczne poznanie się to zjebałem po całości: pierwsze moje studia studiowałem z grupą 35-40 latków. Też od 19 roku życia pracuję ale utknąłem w biurze z 40latkami. Teraz niby zacząłem drugie studia ale dziewczyny tam stanowią 10% grupy. Co prawda fajnie się z nimi rozmawia ale wszystkie mają kogoś. Ze śmiesznych rzeczy były zaskoczone, że mam 25 lat bo wyglądam na 20 xD.


W międzyczasie były tindery ale też szło do d⁎⁎y. W 2019 spotkałem 7 dziewczyn i zawsze kończyło się urwaniem kontaktu po 1 spotkaniu. Rozmowa zawsze szła płynnie ale na żywo traciłem jakoś w ich oczach. Potem wróciłem w 2022 i spotkałem dwie dziewczyny z czego jedna powiedzmy, że była mną zainteresowana. Spotkaliśmy się dwa razy i była bardzo czuła względem mnie tylko niestety nic nas nie łączyło. Nie podzielaliśmy poglądów, pasji, sposobu bycia xD więc po drugim spotkaniu też zakończyła znajomość. W sumie to byłem zadowolony bo bałem się, że teraz będę na nią napalony aż dojdzie do zbliżenia a wtedy mi się odpodoba.


Moje zainteresowania też nie pomagają. Jaram się starymi autami. Co jakiś czas kupię, naprawię, pojeżdżę na różne retro imprezy i sprzedam. Nie są to mercedesy czy beemki więc mało prestiżowe hobby. Dalej zabawa retro, zbieram kasety, mam jakieś szmaty z 80s, robię foty na kliszy. Niby fajne ale też nie budzi ciekawości.


Też trochę dziwnie dziewczyny reagują gdy słyszą czym się zajmuję - jestem grafikiem w agencji reklamowej. Nie wiem czy uważają, że jestem spaczony przez modelki które retuszuję (wcale nie widzę modelek, zajmuję się produktami spożywczymi) czy uważają to za gorszą pracę. Jedna dziewczyna raz powiedziała, że oszukuję ludzi xD No i kokosów tez nie ma bo zarabiam niecałe 4kafle.


Też nie myślcie, że mam wywalone w kosmos wymagania i szukam modelki z instagrama. Zdawało mi się, że się trzymam swojej ligi i celuję w ciche, normalne dziewczyny, szare myszki/dziewczyny z sąsiedztwa, nazwijcie to jak chcecie. Zwykle jak rozmawiam z kumplami to oni wydają mi się mega wybredni bo punktują jako nieakceptowalne cechy wyglądu na które ja nawet nie zwróciłbym uwagi. Ostatnia panna przy bardzo niskim wzroście ważyła więcej niż ja a i tak bardziej mnie martwił brak tematów do rozmów niż jej tusza.

@SzubiDubiDU teraz ogólnie trochę przyhamowały zatrudnienia, to może być też tego wina. Jak będzie odchodzić do innej firmy ktoś z twojej obecnej pracy to popytaj gdzie idzie i też za jakiś czas zaaplikuj, to jest spoko metoda i często działa

@panek no słyszałem o tym. U mnie nie działa bo tutaj wszyscy siedzą po 20 lat i mają mentalnośc janusza "co będę zmieniał. Gdzie indziej może być gorzej"

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Japońska obsesja na punkcie amerykańskich aut


Z czym się kojarzy typowy amerykański wóz:


  • wielki

  • niezbyt zwrotny

  • żłopie paliwo jak szalony

  • wygodny na dalekie podróże przez cały kontynent


Wydawać by się mogło, że taki wóz jest przeciwieństwem tego, czego od auta oczekuje przeciętny obywatel kraju kwitnącej wiśni.


A jednak nie. W każdym zakątku świata znajdzie się wariat, którego marzeniem jest coś nietypowego. Przywykliśmy do tego, że to japońskie auta są traktowane jako fajne egzotyki (przynajmniej pokolenie millenialsów wychowane na Fast&Furious oraz mająca kontakt z jeszcze-wtedy-tanimi S13, Suprą gen 3 i gen 4, Mitsubishi Evo itp.) Tymczasem japońska miłość do amerykańców kwitła już od samego zakończenia wojny.


Po wojnie Japonia była pogrążona w biedzie, większość kraju utrzymywała się z rolnictwa a przemysł dopiero raczkował. Tak samo przemysł motoryzacyjny. Początkowo japońskie auta pozostawiały wiele do życzenia i były oceniane tak jak teraz ocenia się wyroby z chin. Na tle wszechobecnej mizerności błyszczały auta importowane z USA. Były wielkie, solidne i niezawodne.


Oczywiście z czasem to się zmieniło. Japonia dogoniła zachód. Ich auta były szybsze, lepsze, bardziej ekonomiczne. Jednak miłość do amcarów przetrwała. Powód? Amerykański wóz stał się symbolem statusu społecznego oraz ekscentryczności. W Japonii płaci się coroczny podatek od wielkości silnika w twoim aucie oraz trzeba udowodnić, że jeżeli kupisz auto to będziesz mieć miejsce aby je trzymać.


W skrócie - utrzymanie takiego auta naprawdę dużo kosztuje. Więc jak widzisz wielki amerykański wóz na japońskich blachach to wsłuchaj się a oprócz bulgotu silnika usłyszysz ledwo zauważalny krzyk testovirona "bo mnie stać kuhwa BO MNIE STAĆ KUHWAAA"


Oczywiście Japończycy nie byliby sobą gdyby nie zrobili tuningu po swojemu. To co niewyobrażalne w stanach tak w Japonii nie dziwią np. fioletowe żarowki w muscle carze, ledy RGB pod lowriderem czy itasha (chińskie bajki) wymalowane po całym cadillacu.


Film z "street takeover" w przeciwieństwie do usa japońskie takeover to jazda w kółko po dzielnicy a nie wbicie się autem w publikę:


https://www.youtube.com/watch?v=AgyDa51wmIQ

59bc3c3b-72c1-4080-a60d-b2e897adc16b
354fc860-885f-4f3f-aeeb-53a7739071ad
7fe8f84e-996e-4bfa-8791-f0c76a576721
03a8e266-974c-46a2-bede-9ab621d68e92
6e693032-5d80-46ab-8190-8b78f4531c71

Zaloguj się aby komentować

Przykra sprawa człowieku, niestety nie mogę ci pomóc. Jestem tylko panel wagonem z 1985 i jedyne co mogę powiedzieć to


brom brom brom brom BRUM VROOOOOOOOM brom brom brom brom brom brom

bc52d942-3fb9-484b-8767-7b19408bfb8f

@SzubiDubiDU

jedyne co mogę powiedzieć


ale nikt nie oczekuje niczego więcej, dziękuję pan panel wagon

btw nie takim cudeńkiem jeździł sierżant Murtaugh w Zabójczej Broni bodaj numer 2? Tam gdzie akcja działa się na pustyni

Zaloguj się aby komentować