Ostatnio wsiąknęłam w grę Welcome to Elderfield. Jest to horror, symulator farmy z luźnym nawiazaniem do mitologii Cthulhu, sporo grindu i mordowania. Całkiem przyjemne zajęcie na jesienne wieczory, polecam. Jedyne do czego mogę się przyczepić to brak map wewnątrz lokacji, ale może jest to celowy zabieg, żeby nie było za łatwo. Co ciekawe autor zaczynał od kanału YT z muzyką.
Z ostatniego tygodnia, w tym 304 schody na wieżę widokową kościoła Garnizonowego. Dla osób z klaustrofobią może to być ekstremalne przeżycie. Ludzie schodzący przystają, żeby przepuścić wchodzących. Dodatkowo dopingują, że już niedaleko i warto, bo widok super.
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Były dwa błędy w instrukcji, elementy na ramkach miały zlą numerację. Gąsienic nie dało się skleić odwrotnie, więc spoko, wyszło odrazu. Zamienione ze sobą peryskop i lampa nie były już takie oczywiste, ale udało się wyłamać wklejony już element i zamienić miejscami bez większych szkód. Ogólnie jakość wykonalania modelu nie jest zła jak za te pieniądze, wiadomo Dragon to to nie jest. Będzie wersja z fartuchami, ale malowanko osobno.
@Pawelvk przy Żeromskiego chyba 17, a gdybym się nie zatrzymała, żeby strzelić fotki to bym dostała kawałek dalej petardą z balkonu, piękna okolica polecam ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Trypsyna w sieci są różne przepisy, ten z dodatkiem ugotowanych ziemniaków w cieście wydaje się prawilny i takie właśnie robiłam, więc "trudność" polega na tym, żeby je sobie wcześniej ugotować i dodać do ciasta drożdżowego, reszta nie jest skomplikowana
Elewator zbożowy położony przy ul. Rychtalskiej 18 #wroclaw wybudowany w latach 1938-1939 dla jednego z największych niemieckich koncernów zbożowych Kampffmeyer Mühlen GmbH z siedzibą w Berlinie.
Po wojnie nadal służył miastu jako magazyn zboża (także jęczmienia dla pobliskiego browaru „Piast”). Działalność zakładu zakończyła się około roku 2000, jeszcze w 2005 roku stały pod nim dwie lokomotywy manewrowe SM02.
Osobiście pamiętam go jako budynek już opuszczony, popadający w coraz większą ruinę.
Był obiektem schadzek i imprez. Dwa lata temu doszło do wypadku, w którym nastoletnia dziewczyna wpadła do środka elewatora i potrzebna była pomoc straży pożarnej, aby ją wyciągnąć.
Dwukrotnie miał zostać wyburzony, jednak ostatecznie do tego nie doszło.
Pamiętam tego kolosa z czasów wczesnego dzieciństwa i spacerów za rękę z babcią lub dziadkiem. O wiele bardziej straszyły ówczesnego kilkuletniego mnie te wielkie czarne kominy browaru obok, które zwłaszcza wieczorami przybierały kształt gigantycznych złowrogich nietoperzy, śpiących przed polowaniem na niegrzeczne dzieci.