@Lubiepatrzec robię tak z przerwami od może 2 lat. Dostałem jednak radę od morsa aby nie przyzwyczajać się coraz chlodniejszą a po prostu odkręcić lodowatą. Jak wytrzymam tylko 2 sekundy to ok, następnego dnia wytrzymam 3. I tak mniej więcej było - ledwo co odkręciłem wodę to już zakręcałem bo tak zimna. Niemniej z każdą kąpielą coraz dłużej wytrzymywałem. Jak liczyłem jeszcze czas to dotrwałem do 2 minut, później nie chciało się liczyć no i szkoda wody marnować.
Zamiast tego po namydleniu się spłukuję lodowatą (a nie potem chlapię). Z jednej strony to paskudne uczucie, z drugiej daje pewną frajdę. I ma trochę zalet, bo łatwiej ogólnie wyjść spod prysznica (nie jest tak zimno jak zawsze przed wytarciem ręcznikiem) a także lepiej sobie radzę w mniejszych temperaturach. Nie muszę się grubiej ubierać. Ponoć też wpływa na to, że się rzadziej choruje... Ale tu nie widzę różnicy bo mnie nawet zarazki nie lubią i praktycznie nigdy nie mam gorączki, max to gardło i katar ale po theraflu przechodzi po 2-3 dniach.