Trening do IGP (Internationale Gebrauchshund Prüfung). IGP jest wszechstronnym egzaminem użytkowym i składa się z trzech prób: pracy węchowej, posłuszeństwa i obrony.
@Lubiepatrzec Kurna, byłem pewny że poznaje to miejsce sprzed paru godzin co wrzuciłeś, ale powiedziałem sobie "uspokój się, tysiące miejsc tak wygląda"
Ile kosztują mniej-więcej rowery "z bateryjką", ale takie terenowe, które nie rozpadną się przy zjeździe z góry? Nie umiem tego profesjonalni nazwać ale na pewno wiecie o co mi chodzi. Chodzi o sprzęt raczej dla początkującego, który chce pojeździć na spokojnie a nie robić wyczynowe zjazdy po ekstremalnych trasach.
@Lubiepatrzec właśnie robię risercz xd koło 10k na sprzęt to już na prawdę spoko https://www.centrumrowerowe.pl/rower-elektryczny-kellys-tygon-r10-p-pd33482/ ale widzę że można wyrwać używane gdzieś w sprzedaży no i z zeszłych lat też są tańsze. Zauważyłam że stacjonarnie w sklepie lepiej się można dogadać i zejść z ceny niż online.
Kiedy nie wiem, ile może kosztować wejście w jakiś sport, to zaczynam od Decathlona. Bazowe produkty marek własnych mają zwykle w cenach nieosiągalnych dla popularnych brandów, a przy tym masz pod ręką serwis i dobrą gwarancję.
Na pewno nie jest to szczyt techniki w rowerach elektrycznych, ale pasuje do Twoich założeń. Alternatywnie możesz też popatrzeć szerzej, bo na tym poziomie cenowym, każdy 1k więcej powinien robić dla amatora zauważalną różnicę w jakości/trwałości/radości:
Są też inne możliwości i marki, ale mi wychodzi, że ile razy chcę z czymś tanio zacząć, to kończę w decathlonie, ew. szukam używki, ale akurat z rowerami - tym bardziej e-mtb - to trzeba nieco wiedzy, żeby nie kupić czegoś popsutego/zajechanego.
Trening do IGP (Internationale Gebrauchshund Prüfung). IGP jest wszechstronnym egzaminem użytkowym i składa się z trzech prób: pracy węchowej, posłuszeństwa i obrony.
i o klimacie jak to rzekomo planeta zaraz spłonie. trzeba szybko korzystać z okazji i dowalić więcej czerwonego na wszelkie mapki i wykresy bo zaraz znów będzie chłodek.
Pierwszy raz #klimczok Zawsze kończyłem na Szyndzielni, bo myślałem, że to kawał drogi ale tym razem pomyślałem, że mam czas i ide, twardo. Na tabliczkach jest 40 minut ale to chyba czołgając. Do góry czerwony, zielony, żółty a do dołu cały czas czerwony poza dojściem na Szyndzielnię. Lekutko. ☺️
@Lubiepatrzec Zawsze jak się potykałem na polskich szlakach w górach, to zastanawiałem się, kto nawrzucał ludziom pod nogi te wszystkie kamienie? I nie to, żebym za przykład od razu stawiał Czechy z ich pięknymi chodniczkami górskimi, ale tuż obok są leśne drogi pożarowe, równe i piękne, idealne do chodzenia. Tyle że nieoznakowane. Dlaczego ktoś tak nie lubi turystów, że rozrzuca na szlakach te wszystkie kamulce?!
@Pan_Buk No ja się non - stop potykam i wiele razy sobie prawie ten głupi ryj rozwaliłem, ale w życiu bym nie pomyślał, że ktoś świadomie, w ten sposób, zostawia na mnie pułapki 😉
@Lubiepatrzec mógłbym Ci podpowiedzieć. Ale nie wiem jakie masz możliwości, ja jak nie mam co robic i akurat nie śpię to albo spędzam czas na działce, albo w piwnicy (mam tam mini warsztacik), Ew dłubie przy mojej bestii w warsztacie u starych na wsi.
@Lubiepatrzec to mam propozycję. Jak lubisz coś sobie podłubać to może skombinuj sobie jakieś sprzęty i rób to na stole w kuchni nawet :P mała skrzyneczka narzędziowa wystarczy na początek :D