Zdjęcie w tle

KierownikW10

Autorytet
  • 215wpisy
  • 4241komentarzy

Kupiłem sobie nowy telefon. Wreszcie udało się dorwać do jako takiej promocji na #samsung S23 i po 4 latach użytkowania świetnego S10e wreszcie jest następca.


Do sedna.


Mam Skodę Octavię 4 z 2023. Na poprzednim telefonie Android Auto działało bezproblemowo po kablu (nie mam bezprzewodowego, bo Skoda nie miała chipów gdy auto montowała xD). Na S23 #android Auto po prostu nie działa. Problem jest znany od premiery telefonu, czyli od lutego/marca. Z innymi autami mój telefon działa.


Co mówi Samsung? To problem z oprogramowaniem Skody

Co mówi Google? To problem z oprogramowaniem Skody

Co mówi Skoda? Najpierw spróbuj dziesiątek różnych rzeczy (zrobiłem, nie pomogło), a jeśli to nie pomoże to na pewno nie nasza wina, tylko wina Samsunga xDDDD


Serwis Skody rozkłada ręce, bo od marca system infotaiment mojego auta nie dostał żadnej aktualizacji. No ogólnie jajka. Jak miałem stare prostsze auto, to nie było problemu. Nie było bajerów, nie było problemów. Teraz są bajery, tylko że nie działają xDDD


Także jeślibyście zastanawiali się nad zakupem nowej Skody, to idźcie do salonu Toyoty i kupcie coś, co rzeczywiście działa.


#motoryzacja

@KierownikW10 z samsungiem jest coś dziwnego, mam podobny problem w aucie z 2008. Huawei na androidzie komunikuje się bez problemu, natomiast Flip4 nie umie się porozumieć. Jakbyś dalej nad tym dłubał to szukałbym raczej jakiś przejściówek/softu dla samsunga. Będę właśnie próbował to jakoś rozwiązać w niedługiej przyszłości, daj znać jakbyś znalazł rozwiązanie wcześniej.

Zaloguj się aby komentować

@KierownikW10 trzeciego dnia dnia z marchwi wstał, umar mózg rozjebion xD kisne za każdym razem jak sobie przypomnę że księża chcieli zaruchać do nieprzytomności żigolaka aż zadzwonił po pomoc na policję xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kurrr....

Szukałem nowego telefonu, bo stary Samsung S10e już niedomaga bateryjnie oraz skonczyło mu się wsparcie. No i przez tydzień miałem Xiaomi 12, ale niedoróbki oprogramowania zmusiły mnie do oddania go do sklepu. Więc stwierdziłem że najlepiej byłoby kupić Samsunga S23, ale przegapiłem moment, kiedy w promce dało się go wyrwać za trochę ponad 3k PLN. Pełnej ceny za niego nie dam. No i dzisiaj wylosowałem kupon na S22, 2.3k PLN to dobra cena. Tylko dlaczego różowy?

#android

891149c1-dbbb-44fd-ae61-dbad368f9d51

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@KierownikW10 weź nie pitol bo ten mem nie ma jakiejkolwiek logiki. Jak mieszkasz sam i utrzymujesz po sobie porządek to syfu nie ma - wiem po sobie kiedy zmyłem gary, przyszedł stary nabrudził i dostawałem kur$icy a jak teraz siedzi za granicą, mieszkam ze starszą to porządek cycuś glancuś.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W sumie to stwierdziłem, że warto byłoby wrzucać stare memy, które nadal są zabawne. Mam malutką kolekcje, jakoś nigdy nie zapisywałem tego co mnie śmieszy, ale może wy podzielicie się swoimi.


#heheszki #memy #starememy

1ecd8c13-f501-4ec3-ac7d-dd4b98b49086

Zaloguj się aby komentować

Przez ostatnie 6 lat jeździłem taką Skodą Octavią 3 2.0 TDI Liftback Ambition (rok produkcji 2015). Auto zostało sprzedane z przebiegiem 311 tys. km, a ja w marcu przesiadłem się na Octavię 4.


Octavię 3 z tym napędem z czystym sumieniem polecam, świetne, bezawaryjne i bezproblemowe auto. W całej historii zawiodła mnie raz - nie chciała odpalić przez słaby akumulator, wymiana załatwiła sprawę. Poza tym z racji przebiegu wymian było sporo, ale wszystko to były rzeczy eksploatacyjne. W skrócie co było wymieniane: rozrząd, pompa wody, uszczelniacze wału (2 razy), pokrywa zaworów, osłony przegubów, sprzęgło wraz z dwumasą, amortyzatory, chłodnica klimy (piasek z autostrady wypiaskował jej żeberka) czyli wszystko to, co powinno iść do wymiany, szło do wymiany. Poza tym auto było bezawaryjne, ale też życie miało łatwo, bo robię trasy i jeżdżę raczej delikatnie. A no i wszystko działało świetnie pomimo wymian oleju w cyklu long life co 30k km. Pomiędzy wymianami silnik wymagał dolewki do 0.5 l oleju 5W30.


  • Wygląd zewnętrzny

Nuda, ale przez to starzeje się z gracją. O ile wersja Kombi wg mnie wygląda ociężale, to Liftback jest całkiem fajnie narysowany z boku. Nie jest to najpiękniejsze auto na drodze, nie rzuca się w oczy, ale nie jest też brzydkie. Ot po prostu zwykły samochód. Jedno do czego mogę się przyczepić - spartolony design lusterek, w deszczu woda chlapie na boczne szyby, widoczność w lusterkach zmierza ku 0. W żadnym innym aucie, którym jeździłem, nie było to tak popsute. Na pewno wadą mojej wersji wyposażenia były słabe reflektory halogenowe.


  • Wnętrze

Deska prosta, uporządkowana a jednocześnie wykonana wg mnie ładniej niż w Golfie VII. Jedyne zastrzeżenia jakie mogę mieć to skrzypiące pod naciskiem piano black w okolicy ekranu multimediów oraz srebrne błyszczące dekory na klamkach i w okolicach kratek wentylacyjnych, skrzypiały i odbijały światło słoneczne. Poza tym bardzo dobra ergonomia, wszystko na swoim miejscu, system wentylacji bardzo logicznie rozwiązany (w Octavii 4 jest debilny). Po wnętrzu w ogóle nie było widać przebiegu, poza odrobinę wyciągniętym materiałem fotela kierowcy, wszystko było jak nowe, nawet skórzana kierownica wyglądała świetnie (a przepraszam, wycierała się skóra gałki zmiany biegów na rogach). Wyciszenie wnętrza akceptowalne, ale zarówno od lusterek jak i od kół słychać głośny szum powyżej 120 kmph. System multimediów nie posiadający nawigacji, ani zbyt wielu ustawień, w zakresie swojego działania działał dobrze (muzyka i rozmowy przez Bluetooth). Pojemność i praktyczność wnętrza nadzwyczajna. Jeździłem tym autem na wakacje i zawsze zawsze udawało mi się zmieścić do niego bagaże 4 osób na 2-3 tygodniowy wyjazd. Z tyłu i przodu kabiny masa miejsca, ogromy bagażnik oraz fakt, że jest to Liftback a nie Sedan, sprawiają że prawie zawsze da się zapakować do auta szafę z IKEI, pralkę, czy też meble ogrodowe.


  • Napęd i skrzynia

Silnik 2.0 TDI 150 KM jeszcze sprzed DieselGatem posiadający suchy DPF. Bardzo dobry, zrywny napęd (zdecydowanie posiadający lepszą reakcję na gaz oraz wyższy moment obrotowy niż zmodyfikowane wersje po DieselGate). Kultura pracy taka średnia, jak to diesel od VW, poniżej 1500 rpm drży, co ulepszono w nowszych iteracjach. Świetny napęd w trasę, potrafi odwdzięczyć się naprawdę niskim spalaniem, u mnie poruszałem się w przedziale 4-6l/100km. Rekord to 3.5l/100 km na krajówce. Dodatkowo dynamika jest na tyle wysoka, że można sprawnie jechać w pełni zapakowanym autem (oczywiście w Niemczech) z kompletem pasażerów z prędkością w okolicy 200 kmph. Vmax 230 kmph. Skrzynia biegów bardzo dobrze zestopniowana, 6 bieg na tyle długi, że na autostradzie można sprawnie poruszać się nie słysząc wycia silnika, działanie skrzyni bardzo dobre, precyzyjne, biegi wchodzące z przyjemnym oporem. U mnie cały czas był problem z dwójką, gdy było mokro i zimno. Mechanizm był kilka razy czyszczony, ale zawsze dwójka wchodziła odrobinę inaczej niż pozostałe biegi. Nic tragicznego.


  • Zawieszenie i układ kierowniczy

Zawieszenie nie pasuje do charakteru auta, bo jest zaskakująco twarde. Poprawia to stabilność przy wysokich prędkościach ale jednocześnie uprzykrza życie podczas jazdy na słabych asfaltach. Auto nie jest zbyt zwinne, prowadzi się przewidywalnie, ale reakcje są dosyć wolne. Układ kierowniczy nie przenosi zbyt wielu informacji, ale jest precyzyjny. Nie byłem zadowolony z prowadzenia się auta na pusto, tył zachowywał się niczym w pustym busie. Na pełno też nie było wybitnie, bo masa zawsze jest wrogiem skręcania. Do zawieszenia się przyzwyczaiłem, ale zawsze dostrzegałem jego wady. Układ hamulcowy sprawny i precyzyjny, nie miałem do niego zastrzeżeń.


  • Podsumowanie

Samochód polecam. W wielu aspektach jest wg mnie wybitny (pojemność, praktyczność, napęd) w innych da się żyć z jego wadami (zawieszenie). Auto pomimo dużego przebiegu nadal jeździło jak nowe, nie miałem do niego większych zastrzeżeń. Właśnie niezawodność była wg mnie największą zaletą tego samochodu. Jako auto na lata może się sprawdzić, po 8-latach od produkcji nie było żadnych oznak jakiejkolwiek korozji, dodatkowo powłoka lakiernicza sprawiała wrażenie naprawdę trwałej i odpornej na uszkodzenia. Jako auto wyprawowe sprawdzał się bardzo dobrze, byłem nim w Niemczech, Austrii, Chorwacji, Bułgarii, Czarnogórze i Grecji w kilku wyjazdach z bagażnikiem rowerowym. Mocy zawsze było wystarczająco do tego, żeby podróżować. Po bardzo dobrych doświadczeniach z Octavią 3 na kolejne auto wybrałem Octavię 4 i w wielu aspektach o dziwo się zawiodłem, o czym w kolejnym wpisie.


PS zdjęcie sprzed stacji Orlen, ale postój był wyłącznie na dwójkę #naorlenietylkosram xD

#motoryzacja

0e3105df-eea7-47a2-8147-1c00d6d05078

Jestem ciekaw wpisu o OIV, bo sam taką jeżdzę od 2020 r., 2.0TDI, 150KM z boxem na 190KM/440NM.

Rodzice mają O3FL i to jednak o klasę gorsze auto - zarówno audio, multimedia, fotele, deska etc etc.

Zaloguj się aby komentować

Takie BMW XM to obraz tego wszystkiego, co jest złe we współczesnej #motoryzacja


Oczywiście musi być SUVem, bo inaczej się nie sprzeda. Oczywiście musi być ogromne, bo tego klienci z Chin oczekują. Oczywiście musi być hybrydą plug-in, żeby udawać, że ma cokolwiek wspólnego z ekologią. Co z tego wyszło?


Prawie 3-tonowa landara z malutkim bagażnikiem i ogromną baterią (jak na hybrydę) zapewniającą jakieś 80 km zasięgu na prądzie. Zawieszenie jest turbo twarde, żeby ten kloc jakkolwiek się prowadził a cena to 900 k PLN w podstawie xD


https://www.youtube.com/watch?v=rJgA7CAoM58

bf6d3c2e-5286-4857-a76e-6acb16553159

W tej cenie jest masa fajniejszych rzeczy, aut itp. Ale jeśli chodzi o sygnalizowanie buractwa, to może tylko jakiś ogromny amerykański pick-up się zbliży do BMW XM.

Ten samochód powstał wyłącznie dla ludzi, którzy chcą flexować się wielkim klocem na mieście. Samo BMW ma w ofercie tańsze i szybsze X5M. Dodatkowo za bańkę można już przebierać w znacznie lepszych ofertach i wziąć choćby Porsche.

Zaloguj się aby komentować

Też tak macie, że w sumie to korzystacie ze starych komputerów i nie czujecie potrzeby wymiany sprzętu, bo stare urządzenia nadal sprawnie sobie radzą z podstawowymi zadaniami?


Prywatnie nadal używam 7-letniego Acera E5-571g na i5 5gen z 8GB Ramu i 256GB SSD i ostatnio wymieniłem w nim baterię na praktycznie nowiuteńką (udało się wyrwać oryginał), bo stara trzymała już TYLKO 3h xD No i jestem mega zadowolony z tego komputera, jest wystarczający do neta i prac biurowych.


Służbowy komp mam dosyć wypasiony, bo Lenovo Thinkpada na i7 10gen. i prawdę mówiąc to nie widzę różnicy w szybkości działania w podstawowych zastosowaniach. Wiadomo, że na tym służbowym skomplikowane modele 3D będą działały znacznie lepiej, ale nawet stary komputer daje radę w tym względzie.


Mam w domu jeszcze 11-letniego Asusa na i3 2gen i poza dawno martwą baterią i tragicznie wolnym dyskiem HDD ten komputer również działa spoko (tzn. wtedy gdy go ten dysk nie zamula). Wymiana dysku na jakiś SSD za dwie stówy i ten komputer byłby świetny dla dzieciaka.


Telefony zmieniamy co dwa, trzy lata i za każdym razem jest całkiem niezły postęp w praktycznie we wszystkich dziedzinach, a w przypadku komputerów po prostu nie czujemy potrzeby.


Czy obecnie tylko gracze wymieniają maszyny?


#pcmasterrace #pytanie

b88fe232-d1a8-4be4-af46-4b9d69e3ed98

@KierownikW10 kilka lat już Dell precision 4600 odkupiony po wielu latach pracy w korpo, Moto g30 tylko dlatego że poprzednią g30 na⁎⁎⁎⁎ny utopiłem w wannie, gdyby nie to to pewnie wciąż byłaby g30 ale ta pierwsza...

@KierownikW10 ja mam jednego laptopa z core 2 duo z Windowsem Vista i też działa git tyle że do internetu się już nie nada bo przeglądarek do niego nie aktualizują

@KierownikW10 powiem Ci ze to zależy, wiele znajomych którzy wymieniali kompa do 5lat wstecz juz nie myślą o wymianie na lepszy. Co najwyżej dysk na ssd jak ktoś nie to podmieni i tyle. Nie ma sensu wymieniać jak działa i nie laguje a od grania jest konsola

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Przez ostatnie 2 tygodnie jeździłem po Włoszech całkiem ciekawym dla mnie i dziwnym samochodem.


Przedstawiam Państwu Lancię Ypsilon 1.0 Mild Hybrid (rok produkcji 2023). Autko z segmentu A, ale 5-cio drzwiowe i całkiem pakowne. Co ciekawe dostępne obecnie już tylko i wyłącznie na rynku włoskim. Lancia Ypsilon jest produkowana w niezmienionej formie od więcej niż 12 lat (chyba od 14 nawet zdaje się) i poza krajem Pizzy nikt już jej nie chciał kupować. W Polsce z tym samym napędem można dostać Fiata Pandę oraz Fiata 500. We Włoszech te Lancie są ultra popularne, jest tego na drogach od zatrzęsienia, szczególnie w miastach.


Wygląd zewnętrzny


Auto jest bardzo charakterystyczne i wyróżnia się. Może się podobać, szczególnie kobietom. Dodatkowo producent ma swój wzór alufelg, który bardzo dobrze komponuje się z nadwoziem auta, pomimo że z daleka wyglądają jak trochę fajniejsze kołpaki.


Wnętrze


Niestety największa wada tego samochodu - masa idiotycznych rozwiązań we wnętrzu. Liczniki na środku, które nie są zwrócone w stronę kierowcy i odbijają światło prosto w oczy prowadzącego to jest tragiedia. Masa lakierowanego na czarno plastiku na centralnej konsoli to drugie. Największym idiotyzmem jest wg mnie jednak rozwiązanie klatek wentylacyjnych - wieją prosto na ręce i na prawe kolano (tak, ktoś umieścił dodatkową klatkę klimatyzacji przy kolanie kierowcy!) a dodatkowo nie zamocujecie na nich uchwytu na telefon, bo są xs msłr i niekompatybilne. System infotaiment nie posiada Android Auto ani Apple CarPlay. Przez umieszczenie liczników na środku oraz nisko zawieszone środkowe lusterko, pole widzenia w tym obszarze jest śmiesznie małe. Dalej plastiki w obszarze pedału sprzęgła są tak zaprojektowane, że jest mało miejsca na stopy i przez pierwsze dni miałem problem ze zmianą biegów xD Jakość wykończenia jest taka, jak w Fiatach sprzed 15-lat. W nowym aucie dźwigienka kierunkowskazu raz działała prawidłowo, a raz nie, wszystko jest jakieś takie byle jakie. Na tylnej kanapie jest sporo miejsca, ale wyłącznie dla niskich pasażerów, osoby powyżej 1.8 m nie zmieszczą głowy pod stromo opadającym dachem. Fotele nie oferują praktycznie zupełnie trzymania bocznego.


Ale są również zalety. Z przodu jest masa miejsca, a i tył i bagażnik są zadowalające, jeśli bierze się pod uwagę wymiary tego miejskiego autka. Umiejscowienie drążka skrzyni biegów jest bardzo dobre i musi takie być, bo skrzynia ma aż 6 przełożeń, o czym później. Wygłuszenie jest spoko jak na miejskie auto, dopiero przy prędkościach autostradowych robi się naprawdę głośno. Silnik ma bardzo wysoką kulturę pracy, na obrotach jałowych prawie go nie słychać, a przy wkręcaniu na wysokie obroty wg mnie brzmi naprawdę świetnie, bardzo agresywnie, ale bez sztuczności i przesady.


Napęd i skrzynia


Połączenie 3-cylindrowego silnika 1.0 o mocy 70 KM oraz miękkiej hybrydy (napęd paskiem, ot taki trochę lepszy rozrusznik z możliwością rekuperacji energii) o mocy 3.6 KW jest po prostu śmieszne. Silniczek benzynowy lubi wysokie obroty, niby osiąga maksymalny moment obrotowy 92 NM przy 3250 obr/min a moc 70 KM przy 6250 obr/min, ale poniżej 3000 rpm niewiele się dzieje. Zaś hybryda powyżej 3000 rpm zupełnie nie pomaga. Co to oznacza? Że jeśli chcemy jeździć ekonomicznie, to kisimy się w okolicy 2500 rpm, gdzie silnik benzynowy ledwo dyszy, ale za to hybryda pomaga. Bateria hybrydy ma 11 Ah, więc jest maluteńka, nie ma nawet 1 Wh pojemności i wystarcza na kilkanaście, może 20 sekund pełnego boosta z hybrydy. A ten boost to jest prawie nieodczuwalny, bo moc silnika elektrycznego też jest niewielka. Sporą zaletą tej hybrydy, szczególnie w jeździe po górach jest wydajne hamowanie silnikiem - inne małe motory zazwyczaj bardzo słabo zwalniają po odjęciu gazu. Tak naprawdę tę całą hybrydę można traktować jako troszkę bardziej zaawansowany system start-stop, bo w tym się ona sprawdza. Wyłącza silnik przy dojeżdżaniu do skrzyżowania już przy 30 kmph a pełna pojemność baterii pozwala na ponad 30 rozruchów silnika. Niestety rekuperacja odbywa się wyłącznie przy hamowaniu silnikiem, bateria nie jest doładowywana ani podczas postoju, ani podczas jazdy ze stałą prędkością. Nauka jazdy autem z tym napędem zajmuje kilka dni, ale po tym jesteśmy w stanie uzyskiwać naprawdę niewielkie spalanie zarówno w trasie (najniższe jakie miałem to 4.3 l/100 km jak i w mieście - najniższe 5.2 l/100km). Niestety jeśli chcemy się poruszać dynamicznie, to musimy silnik kręcić pod czerwone pole i wtedy ekonomia idzie w las. Skrzynia manualna o 6 przełożeniach działa bardzo dobrze, precyzyjnie i ze sporym oporem. Biegi są bardzo krótkie i niestety takie muszą być, zostały dobrze dobrane do charakterystyki silnika, choć dwa pierwsze wg mnie mogłyby być odrobinę dłuższe.


Prowadzenie


Zawieszenie jest sprężyste i przyjemnie się tym autem jeździ po krętych drogach. Układ kierowniczy jest dosyć precyzyjny, choć mi brakowało przeniesienia na niego informacji z drogi. Do układu hamulcowego nie mam zastrzeżeń, chociaż z samej winy rozkładu mas i niewielkiego rozstawu osi trzeba uważać z hamowaniem przy jakimkolwiek skręcie kół, auto robi się wtedy dosyć szybko niestabilne i pojawia się nadsterowność. Przy prawidłowym pokonywaniu łuków bez hamulca jest prawidłowa bezpieczna podsterowność, jak w większości cywilnych aut.


O dziwo podatność na podmuchy bocznego wiatru oraz stabilność są naprawdę dobre jak na tak małe auto, ale to może być spowodowane tym, że zawsze jeździłem mocno obciążonym autem.


Podsumowanie


Jakby do wnętrza tego auta wpuścić na chwilę niemieckich inżynierów, to w try miga ulepszyliby oni to autko do stanu, w którym byłoby świetnym miejskim środkiem transportu. Sam bym chciał wtedy kupić to auto dla żony. A tak to wyszło takie ładne, ale z masą bezsensu, kobiece wozidełko.

261ffde0-1554-4174-bd18-afab020fcd15
d6f813b2-a590-4088-b70d-8395f3c24fdf

@KierownikW10 to w zasadzie taka Panda deluxe, układ wnętrza jest taki sam jak w Pandzie i 500, zegary na środku to klasyk w Ypsilonach. Mamy Y2 od kilku lat i bardzo fajne autko, taki lepiej wyposażony maluszek

@jajkosadzone ładny z zewnątrz jak najbardziej. Za to w środku wg mnie wnętrze jest brzydkie, szczególnie te liczniki na środku wyglądają jakby były przeszczepione z jakiegoś busa przez Pana Mietka w garażu.

@radidadi niby to samo, co Panda, a jednak nie to samo. Szwagier równolegle przez dwa tygodnie miał Pandę, miałem okazję się przejechać i jeśli chodzi o samą jazdę, to wolę Ypsilona. Jeśli zaś chodzi o organizację wnętrza oraz pojemność, to Panda po prostu niszczy Ypsilona. Jakbym miał kupować auto do miasta, to wolałbym Pandę, bo rozwiązania we wnętrzu tej Lancii doprowadzały mnie do szału. Do Fiata 500 nie mam porównania, ale to trochę inny rodzaj pojazdu, bo pięćsetka jest trzydrzwiowa i potencjalny użytkownik godzi się na jej ograniczenia użytkowe.

Wlasnie w srodku super- zegary na srodku konsoli to jest genialna sprawa-duzo lepsze niz nad kierownica.

Skrzynia biegow osadzona troszke wyzej,troche ala van- praktyczne bardzo.

@KierownikW10

Dobra,moze na apce hejtter sie uda: mialem w xsarze picasso ekran w srodku i to jest czysty wygryw. Aktualnie mam auto z klasycznym ukladem i nie moge sie przystosowac.

@radidadi w przypadku takich miejskich aut ciężko mówić o jakiejś wyjątkowej frajdzie z jazdy. Po takiej Toskanii to najchętniej pośmigałbym Mazdą Mx-5 z otwartym dachem a nie małym Fiatem lub Lancią z wolnossącym 1.0, którego na podjazdach trzeba kręcić prawie do odciny na drugim biegu, żeby to jakoś jechało.


@jajkosadzone no niestety oficjalna apka rzeczywiście jest niedorobiona w kwestii odpowiadania. To jest tak jak mówisz, to tylko i wyłącznie kwestia przyzwyczajenia. To co mnie denerwuje może być dla Ciebie zaletą. Jednakże tak jak mówiłem, liczniki na środku powinny być zwrócone w stronę kierowcy, tak jest w takiej Xsarze Picasso i innych autach, zaś w Lancii Ypsilon nie i wg mnie to jest spora niedoróbka.

@KierownikW10 tu bardziej miałem na myśli Fabie, Mazda to raczej inna klasa, nasza Lancia ma 1,4 i zbiera się dość dobrze jak na takie małe autko

Gdzie wypożyczałeś i za ile? We wrześniu wyląduje na 2 tygodnie w Italii i szukam autka. Odbiór w biurze czy w nietandardowyh godzinach też możliwe?

@Kanaletto wypożyczałem poprzez stronę DiscoverCars z firmy RentalPlus w Bolonii. Koszt za 11 dni to było jakieś 85 Eur (z dodatkowym ubezpieczeniem ze strony DiscoverCars) + kaucja zwrotna 500 Eur (zwrot już dostałem). Zważywszy, że we Włoszech byle kurs taksówką potrafi kosztować 20 Eur to tanioszka.

Zaloguj się aby komentować

Aplikacja #hejtter będzie nadal rozwijana? Obecnie, przez brak zagnieżdżonych komentarzy, jest prawie bezużyteczna. Jednocześnie oficjalna apka #hejto ma tyle bugów i niedoróbek, że dobrze byłoby używać czegoś co działa.


Panie programisto @SluchamPsaJakGra wierzę w Ciebie!

c8ccaeb1-11eb-47cd-8112-9e06535f64d8

@KierownikW10 no no, działająca apka to już by było bogactfo. Ja tu przyziemnie marzę by mnie nie wylogowało 😅

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Byłoby zainteresowanie wpisem o tym, co zrobić, żeby telefon jak najdłużej działał na baterii bez wyrzeczeń w stylu wyłączanie danych komórkowych itp? Część z zabiegów odkryłem dosyć niedawno, część używam od lat.


Dla przykładu 3-letni Samsung S10e z baterią mającą w sobie około 80 procent życia. Model telefonu słynący z wgonianej baterii u mnie po 3 latach wyciąga około 4-4.5h SOT na LTE i 6h SOT na WiFi, co akuratnie wystarcza na cały dzień działania.

#android

da47955a-c875-48ad-b6e9-fb3bdb9bc076

@KierownikW10 j⁎⁎ał was pies za te trailery wpisu. To nie jest film za 80 milionów $ żeby budować hajp. To jest j⁎⁎⁎ny wpis na mirko. Więc pisz albo spierdalaj.

@Esubane powiem ci tak, jesteś chamski i toksyczny. Zastanów się nad swoją kulturą.


Krzywdę komuś robię, że zapytałem, czy będzie zainteresowanie? Nie? Nie.

Zaloguj się aby komentować