Good evening my fellow scents lovers!
Witam się tak mając na sobie Oud Save The King, bo dobre pudry nie są złe. Pozdrawiam Windsorów.
Biorę 5 ml od każdej osoby i słucham państwa #conaklaciewariacie
#perfumy


Herbata, perfumy, podróże.
Good evening my fellow scents lovers!
Witam się tak mając na sobie Oud Save The King, bo dobre pudry nie są złe. Pozdrawiam Windsorów.
Biorę 5 ml od każdej osoby i słucham państwa #conaklaciewariacie
#perfumy

Zaloguj się aby komentować
Jestem na nadgodzinach w robocie, zaraz przed urlopem i się męczę. Męczę się, bo mam na sobie Pekji Zeybek. Może to i zapach sianka, ale pierwsze psikniecia pachną jak zlanie się w spodnie xD Nie wiem, co Pan Turczyn miał na myśli. Może YSL zatrudni go do współpracy nad Kuoros Intense ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Jak u was dzisiaj?
#conaklaciewariacie #perfumy
Zaloguj się aby komentować
Miałem tego nie robić, ale c*uj, zrobiłem sobie prezent na święta.
Dwa miesiące temu, przed wyjazdem do Wietnamu wszedłem na stronkę parfumo sprawdzić, co ten kraj ma do zaoferowania w temacie perfum. Od razu wpadły mi w oko "herbaciane" perfumy, wiadomo, ale pojawił się jeszcze jeden zawodnik o groźno brzmiącej nazwie Molotov Cocktail od Sylhouette Parfumes. Sprawdzam nuty i zrobiłem wielkie oczy - benzyna, wódka, krew, guma, pot wtf.... Szybkie sprawdzenie w necie i widzę dosłownie parę recenzji podlane zachwytem i przerażeniem jednocześnie. Mówię, dobra, zobaczę na miejscu. Chodzę po różnych perfumeriach w Da Nang i wszędzie robią pikachu face. Wchodzę na fanpage producenta i piszą, że skończyli właśnie produkcję, a w Wietnamie tego nie kupię, ostatnie sztuki są na Tajwanie, w Nowym Jorku i Budapeszcie. Więcej pisałem w tym wątku.
https://www.hejto.pl/wpis/moje-serduszko-krwawi-pojechalem-do-wietnamu-troche-z-nadzieja-ze-uda-mi-sie-kup
Odpuściłem sobie temat, jeszcze mi się w tamtym czasie życie pokomplikowało, ale gdzieś z tyłu głowy to zostało. Parę tygodni temu stwierdziłem, ze dobra, kupuję je z Węgier. Niestety zostały już tylko próbki, których nie opłacało się sprowadzać. Tydzień temu wszedłem sobie na stronę sklepu, a tam... flakon znów się pojawił. Biorąc pod uwagę, że już nie będą ich produkować zrobiłem sobie kalkulację i mimo wysokich kosztów kupiłem flakon, który przyszedł po 4 dniach.
Biorąc pod uwage, że nie mam w planach nigdzie wychodzić zrobiłem dzisiaj mały oprysk. Co to jest za potężny zawodnik... Pokój mi się szybko zapełnił zapachem wojny. Palona guma, ogień, spalone wraki. Po kilku godzinach zapach nie chce zelżeć, a w głowie leci mi to https://www.youtube.com/watch?v=EKRkAEjjhpE
Sy Truong wypuścił łącznie 70 butelek. Zdobył za nie ART AND OLFACTION ARTISAN AWARD w Lizbonie, w tym roku. Możliwe, że jestem jedynym ich posiadaczem w Polsce, albo jednym z nielicznych, ale.... możecie też być kolejnymi. Dajcie znać w komentarzach, czy jesteście nimi zainteresowani, a odleję łącznie do 20-25 ml. Wysyłki robiłbym po świętach, lub na nowy rok, tylko jeszcze muszę się zorientować w odlewaniu dekantów, bo nigdy tego nie robiłem
#perfumy #perfumyniszowe



Zaloguj się aby komentować
Dawno nic na tagu już nie pisałem, a nie śpię w temacie #herbata. Nadal pochłaniam ją litrami i poznaję nowe smaki, ale numerem jeden niezmiennie jest Earl Grey Blue.
W końcu się zebrałem do opisania mojego nektaru bogów
Herbata czarna - Do tej pory miałem okazję spróbować mieszanek z 3 odmian - Cejlon, Assam i Argentinian OPA i w takiej kolejności stawiam je na podium. Cejlon nadaje się zdecydowanie najlepiej, jest wyrazisty, głęboki, świetnie współgra z resztą składników. Assam trochę mniej, ostatnio dokupiłem sobie tę mieszankę, żeby przypomnieć sobie smak i dać jej drugą szansę. Argentinian OPA to smak ziemisty i "brudny", no nie pasuje mi ¯\_(ツ)_/¯
Bergamotka - Nieodłączny element earl greyów, hybryda pomarańczy i cytryny z Kalabrii i Sycylii. W earl grey blue olejku nie żałują, absolutny killer, pięknie pachnie i smakuje, nadaje ton. Częsty składnik perfum!
Bławatek - od niebieskiego koloru tego chabra herbata wzięła swoją nazwę. W zależności od producenta dodają mniej lub więcej kwiatów do mieszanki. Na pewno atrakcyjnie wygląda, smak i tak jest zdominowany przez bergamotkę, więc się nie wypowiem
Pozdrawiam i polecam Earl Grey Blue.
Earl_Grey_Blue

Zaloguj się aby komentować
Kontynuacja testów nowych BeauFortów, dzisiaj The Grudge. Pierwszy niuch - wodorosty, ale takie wyrzucone na brzeg, śmierdzące. Drugi niuch - jakieś ładne aromaty się przebijają. Trzeci niuch - to nieprzetworzona ambra
A wy, jak tam piąteczek i #conaklaciewariacie?
#perfumy #sotd

Zaloguj się aby komentować
Czwartek, taki mały piątek. Pogoda nie rozpieszcza, jest mokro i pochmurnie, wiec to dobry moment na przetestowanie BeauFort London Cape Wrath, który nazwę zyskał po najdalej wysuniętym na polnoc krańcu Szkocji. Dominują faktycznie zapachy "mokre", algi, trawa, bryza, troche tez żywica ale nie pachnie to kostką do kibla tylko bardzo przyjemną aromatyczną mieszanką o całkiem niezłej projekcji.
A #conaklaciewariacie u was panie i panowie?
#perfumy #sotd

@Earl_Grey_Blue to chyba drugi z tych nowych Beaufortów, które wziąłeś na testy... chyba, że coś przegapiłem. No i co tam? Dzieje się coś dalej? Wyłonił się Posejdon i zaczął ciskać rybami? Po Twoim wstępnym opisie wydaje mi się, że warto;)
Areej le Dore - Al Oud. Z każdym testem lubię coraz bardziej. Połączenie 3 rodzajów oudu sprawia, że zapach jest zmienny w czasie i mimo, że to praktycznie sam oud, wcale nie jest nudno i monotonnie
@Earl_Grey_Blue Aramis klasyk. Ręka w rękę jeszcze nie porównywałem ale wydaje mi się, że póki co wolę Cabocharda.
Zaloguj się aby komentować
No i taką obsługę rozumiem
Po ostatnich próbkach w innym sklepie postanowiłem dalej szukać tego idealnego śmierdziela. W paczce znajduje się:
Francesca Bianchi The Lover's Tale
Francesca Bianchi The Black Knight
Francesca Bianchi The Sticky Fingers
Ballistic Therapy 9 mm
Bullfrog Secret Potion N.1
Bullfrog Secret Potion N.2
Bullfrog Secret Potion N.3
Milano Fragranze Basilica
Jorum Studio Spiritcask
Zaraz domknę beauforty w tym te nowości, jeszcze gorące
Beaufort Absent Presence
Beaufort Terror & Magnificence
Beaufort Cape Wrath
Beaufort Pyroclasm
Beaufort The Grudge
#perfumy #obslugaklienta


Zaloguj się aby komentować
Kupował ktoś zapachy z noblas.pl? Niektóre ceny są zaskakująco niskie w stosunku do innych sklepów nieraz rzędu 50%. To jakiś scam?
#perfumy #pytanie
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry!
Robię drugie podejście do polskich perfum, tym razem udane, bo na klatę wjechał Shihan od Piotra Czarneckiego. Otwarcie mocno korzenne, szybkie skojarzenie - grzaniec! Myślę, że na zimę będą idealne.
Co #conaklaciewariacie u waszmościów?
#sotd
Zaloguj się aby komentować
Chowam dzisiaj swojego ojca.
W zeszłym tygodniu mój tata zapił się na śmierć. Musiałem przerwać swój urlop i awaryjnie wracać z Wietnamu. Czułem, że do tego dojdzie, ale nie myślałem, że to już. W wieku 34 lat nie mam już obojga rodziców, mamę pochowałem 5 lat temu.
Nie piszę tego posta szukając atencji i współczucia. Chciałbym tylko zwrócić uwagę na problem alkoholizmu. Wszystko jest dla ludzi, ale granica między drinkiem na odstresowanie i rozluźnienie, a uzależnieniem jest cienka. Moi rodzice nie widzieli problemu, a najważniejsze to samemu zrozumieć, że się już w tym siedzi i trzeba coś z tym zrobić. Nie wstydźcie się prosić o pomoc, gdy zaczynacie tracić kontrolę. Łatwo jest zniszczyć życie sobie i najbliższym.
#zalesie #alkoholizm #smierc
@Earl_Grey_Blue Pełna zgoda, ja swojego Taty nigdy nie znałem a Mamę pochowałem w tym roku, ech. Z opowieści Mamy mój Ojciec się odsłonił z alko jak była blisko porodu, gdy miałem 3 miechy Matka się z typem rozstała. Ja osobiście alkoholu kijem dotykać w życiu ze względu na to nie zamierzam.
Współczuję Ci bardzo straty obojga rodziców, ta pustka, ta nicość, to przejdzie kiedyś, a przynajmniej tak chciałbym myśleć. Dobre wspomnienia niech pozostają na zawsze! Miej siły, no bo co pozostaje. Życie jest bez sensu, ale trzeba brnąć, może jeszcze coś ciekawego zobaczymy, stworzymy, przeżyjemy, może komuś się uda w czymś pomóc.
@Earl_Grey_Blue to ja moze swoje dorzuce
Moja matka nie żyje od 10 lat i stary też alkoholik. Był taki okres 3-4 lata temu, ze pił całkowice na umór, jak przyjezdzalem, to w chacie byl chlew, a on nieprzytomny lezal, czasami na kanapie, czasami na podlodze. Jezdzilem tam i go pilnowalem, zeby sie nie nachlal po raz kolejny i wytrzezwial, zalatwialem mu dwa razy odwyk, bo sam nic nie potrafi ogarnac, nawet jak niby chce.
Po skonczonym odwyku nie pił jakiś czas, a teraz znowu sobie popija - bez takich ekstremów, ale jak dla mnei to mała różnica, wiadomo, ze predzej czy pozniej znowu zaskoczy bo tak to dziala.
Szczerze mówiąc, jak był w takim najgorszym okresie i do niego jezdzilem, to bylem w takim stresie, ze czasami jak tam jechalem to juz mialem nadzieje ze sie zapił i będzie po wszystkim. Teraz mam silne opory żeby nawet do niego zadzwonić, bo jest ryzyko, że będzie na⁎⁎⁎⁎ny i to obudzi we mnie to całe gówno, które czułem wtedy.
Wiadomo, że to jego życie i nie jestem za nie odpowiedzialny, ale nie pomaga to osiagnac pelnego spokoju - mimo ze alkoholik, to nie byl nigdy chamem ani przemocowcem, byl niedostepny emocjonalnie i wycofany, a jak jest trzezwy, to nawet spoko gosc, wiec po prostu mi go szkoda, ale nie potrafie sie otworzyc na bliska relacje.
Za radą psychologa zapisałem się na NFZ na terapię DDA i czekam na termin rozpoczecia, w sumie juz pół roku. Okazuje sie, ze moje zachowania, reakcje i triggery oraz problemy z odczuwaniem i wyrazaniem emocji sa typowe dla dorosłych dzieci alkoholików. Mam nadzieję, że ta terapia pomoże mi nie tylko unormować mój stosunek do ojca i doprowadzic relacje z nim do wzglednej normalnosci, ale tez zaczac odczuwac jak zdrowy czlowiek - w wieku 35 mam jeszcze szanse sie wyleczyc i wiem, ze tego chce i potrzebuje.
Zaloguj się aby komentować
Hejto w Mỹ Sơn. Sanktuarium hinduistyczne ludu Champa, takie mniejsze Angkor Wat. W czasie wojny Wietnamskiej zbombardowane przez USA. Kto porządkował ruiny? Polak, Kazimierz Kwiatkowski zwany Kazikiem w Wietnamie. Zrobił z Hoi An atrakcje turystyczną, a w Hue naprawiał cesarskie miasto. Jak zmarl to zrobili mu kondukt pogrzebowy godny cesarza, a jego pomnik stoi na starym mieście w Hoi An, jest tu bardzo szanowany.
#podrozujzhejto #podroze #wietnam


Zaloguj się aby komentować
Moje serduszko krwawi. Pojechałem do Wietnamu trochę z nadzieją, że uda mi się kupić unikat, Molotov Cocktail od Sylhouette Parfumes. Chodziłem po perfumeriach i nic... Wszedłem na ich fanpage i okazało sie, ze wypuścili ostatniego batcha i nie zamierzają wypuszczać kolejnego przez brak składników dobrej jakości. Napisałem do nich z nadzieją, że chociaż powiedzą, gdzie to można kupić na miejscu, ale dowiedziałem się, że nie prowadzą sprzedaży w Wietnamie (jeszcze), a male ilosci molotova są w sklepie na Tajwanie, w Nowym Jorku i na Węgrzech (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
https://www.fragrantica.pl/perfumy/Sylhouette-Parfums/Molotov-Cocktail-92900.html
Pozostaje mi polować na Black Tea i White Tea od Y25. Skontaktowałem się z nimi, więcej informacji za 2 tygodnie ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
#perfumy #perfumyniszowe #zalesie #wietnam


https://www.7scents.hu/en/termek/sylhouette-parfums-molotov-cocktail-extrait-de-parfum/
Proszę, kolego.
Jeszcze tylko dwie sztuki na stanie. Swoją drogą, drogo.
Zaloguj się aby komentować
Zobaczyłem siebie z przyszłości, w lodówce.
#heheszki #podrozujzhejto #wietnam #herbata

Zaloguj się aby komentować
No pozdrawiam, zabrałem hejto ze sobą.
#podrozujzhejto #podroze #wietnam

Zaloguj się aby komentować
#pytanie
Ok, może jestem dziwny, ale ostatnio robiąc obiad smażyłem na oliwie kilka przypraw i powiem wam, że ten zapach smażonych przypraw bardzo mi odpowiada. Wiem, że jest wiele #perfumy o nutach różnych przypraw, ale czy znacie jakieś zapachy wchodzące w nuty smażonych przypraw?
Może niekoniecznie chodzi mi o Eau d'Uardo (na zdjęciu) xD

Zaloguj się aby komentować
Cesarska Perła Long Zhu - Znana również, jako Jasmine Dragon Pearls. Nie jestem wielkim fanem zielonych herbat, ale to jest sztos totalny. Pozyskiwana w herbacianym zagłębiu, jakim jest chińskie Fujian (ale nie tylko), jest następnie suszona i walcowana. Formuje się z nich małe kuleczki (perły). W zależności od producenta spotyka się perły zwijane z kwiatami jaśminu, liście nasączane aromatem jaśminowym, a także produkty zarówno z jaśminem, jak i dodatkowo nasączone aromatem.
Herbatę parzy się do 2 min. w 75-80 "C. Kulki pod wpływem gorącej wody zaczynają się lekko rozwijać uwalniając aromat i słomkowy kolor, który z czasem zmienia się w lekko bursztynowy. Smak jest wspaniały, bardzo delikatny i przyjemny, jakby Jezusek gołymi stópkami przebiegł po gardziołku. Dominuje jaśminowy, kwiatowy aromat, trochę podobny do tych kwietnych herbatek, których próbowałem w Azji. O właściwościach zdrowotnych nawet nie wspomnę!
#herbata #chiny

Zaloguj się aby komentować
Yorkshire Tea Toast & Jam - Zdążyłem już opisać jedno z dziwactw od Yorkshire Tea (wspis tutaj https://www.hejto.pl/wpis/yorkshire-tea-malty-biscuit-czolem-herbaciane-swiry-picie-herbaty-z-torebek-to-n). Tym razem jest to również herbata czarna, tylko tym razem o smaku tostów z dżemem... Tak, dobrze widzicie. Jakimś cudem w tych torebkach ukryli 10% naturalnego aromatu. Jak to zrobili? Pozostaje to na ten moment tajemnicą...
Herbata jest jednocześnie słodsza, bardziej cierpka, pachnie może faktycznie trochę jak tosty z dżemem, ale w smaku nie jestem w stanie jej dobrze sklasyfikować. Smak łagodzi się po dodaniu mleka i chyba tak należy traktować typowe angielskie mieszanki. Na plus dobry poziom esencji, jak na herbatę z torebki, ale wersja Malty Biscuit bardziej do mnie przemawia

Zaloguj się aby komentować
Lapsang Souchong - Dobra, koniec żartów. Dzisiaj herbata, przez którą znajomi i rodzina będą Cię mieć za psychopatę i wytykać palcami. Mniej więcej tak samo, gdybyście chcieli pić płynny asfalt, ale do rzeczy.
Omawia herbata czarna to Lapsang Souchong, chińska wariacja w postaci uwędzonych liści. Zacznę może od legendy, bo powstanie jej przypisuje się przypadkowi podczas jednej z wielu wojen wewnętrznych w Chinach. Mieszkańcy jednej z wiosek uciekli przed zbliżającym się wojskiem. Gdy armia już przemaszerowała okazało się, że przygotowane liście herbaty zmokły. Aby je uratować zaczęto je suszyć nad ogniskiem z drewna sosnowego. Odymione liście nabrały wędzonego charakteru, a po zaparzeniu zasmakowały mieszkańcom.
Obecnie dalej się je wędzi sosnowym drewnem i fermentuje w beczkach. Ceny przyprawiają trochę o zawrót głowy, Dobrej jakości lapsang to koszt ok. 300 zł za kg. Natomiast ten z Tongmuguan to koszt też 300 zł. Za 100 gram "smutna zaba.jpg".
Pierwszy raz wędzonej herbaty spróbowałem niedawno, bo w zeszłym roku. Jestem ogólnie fanem wędzonek i dymnych aromatów, chociażby whisky z Islay. Byłem u rodziny w Anglii i spróbowałem "Smoky Tea" z torebki (niestety nie pamiętam marki). Wujas, który ją pił powiedział, że w takim razie muszę spróbować Lapsang Souchong. Poszedłem w Londynie do Whittarda (sklep z herbatami) i kupiłem coś, po czym się wyskakuje z butów. Po pierwsze trzeba wsypać połowę tego, co przy normalnej czarnej herbacie. Parzy się do 5 min w 95'. Ten lapsang był tak silny, że samo powąchanie suszu świdrowało nozdrza. Po zaparzeniu trzeba się było mocno jedną ręką trzymać fotela pijąc pierwsze łyki. Bardzo intensywny aromat dymu, wędzonki, ASFALTU, ZIEMI i nie wiem kreozotu, smoły? Generalnie przeżycia ciekawe, można próbować z cukrem, mlekiem. Częstowałem tym znajomych. Czasem mi ich brakuje.
Mimo wszystko mi to smakuje, a dzisiaj wpadła do mnie paczuszka lapsanga od herbatyzmu. To jest lżejsza wersja tej herbaty, mniej nasączona aromatem, bardziej pijalna dla zwykłych śmiertelników, ale jak ktoś lubi ekstremalne przeżycia to polecam odwiedziny w Whittardzie, albo poszukać czegoś w necie, choć nie wiadomo na co się trafi.
#herbata #chiny

@Earl_Grey_Blue mi to przypomina aromaty z konserwacji altany smołą drzewną, czyli głównie terpentyna. Plus aromaty wędzonych śliwek.
Jak dla mnie pijalne, tylko nie daje się tego tyle do zaparzania co zwykłej czarnej lury, tylko warto nieco rozwodnić.
@Earl_Grey_Blue O to to, ja bardzo lubię Lapsanga, ale musi być faktycznie wędzony, bo większość rynku to po prostu herbata aromatyzowana dymem wędzarniczym.
A jak lubisz wędzonki to zobacz na przykład japońską firmę Kaneroku, robią herbaty wędzone różnymi typami drewna. Osobiście jestem ortodoksem i ta chińska sosna jest według mnie najlepsza do Lapsanga (żaden longan itd.), ale wędzenie japońskiej herbaty lokalnym drewnem ma oczywiście sens. Czarna wędzona cyprysem hinoki to sztos.
Jest też wędzonka z Malawi wędzona drewnem gujawy.
Japońska Sannen Bancha jest mocno wędzona, ale tutaj jak dla mnie aż za dużo takiego popielnego aromatu.
Singpho Falap – herbata z północnych Indii wędzona w bambusowych tubach. To była chyba najmocniej wędzona herbata, jaką piłem.
Takie bardziej rustykalne surowe pu'ery też potrafią być mocno wędzone. W Chinach po 2006 roku już się tego bardzo mało spotyka, ale w Birmie czy Laosie zdarza się nadal.
Więc jak ktoś lubi te klimaty, to wcale nie musi się ograniczać do Lapsanga.
@Earl_Grey_Blue Ta w Anglii to nie była od Twinnings'a? To jedyna wędzonka jakiej próbowałem. Bardzo lubię jako przepitkę do słodyczy. Rodzina też mnie za nią chciała zbanować

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Oolong Blue - Jako fan czarnych herbat znowu, na przekór zrecenzuję oolonga xD Tym razem jest to mieszanka Blue z dodatkiem klitorii ternateńskiej, o której może napiszę osobno, bo co prawda nie jest herbatą tylko kwiatem, ale o takich właściwościach i charakterystyce, że o mamo.
Oprócz głównego składnika, czyli chińskiego oolonga, mamy tu kwiat ślazu, bławatka, lawendy i wspomnianej klitorii. Herbatę najlepiej parzyć 1-2 minuty w temperaturze ok. 90-92 stopni. Zbyt długie parzenie spowoduje, że herbata będzie zbyt gorzka i zawiesista, a dobrze przyrządzona jest delikatna i łagodna. Czuć w smaku lekką słodycz, trochę taką rumiankowatość. Barwa herbaty początkowo jest intensywnie zielona (serio, jak jakiś płyn do naczyń) przechodząc dalej w bardziej brunatną (nie dajcie się zwieść reklamom, że będzie niebieska, do tego trzeba tylko klitorii... ;)). Herbata jest tak prozdrowotna, że dałbym sobie rękę uciąć, że te wszystkie health potionki w grach i filmach to oolong blue :3

Zaloguj się aby komentować