W wielkopolskiej gminie Dobrzyca nakazano zatrzymanie montażu i rozbiórkę dotychczas postawionych turbin wiatrowych. Okazało się, że maszty WTG, to tak naprawdę maszty oświetleniowe.
Wiele redakcji ilustruje to zdjęciami "poglądowymi" czy "ilustracyjnymi", które dają może i #clickbait ale najnormalniej w świecie wprowadzają w błąd, bo pokazują WTG o wysokości 80-120m i mocy znacznie większej niż te z lokalnej inwestycji.
Zaczynam współpracę z pewną firmą, która tworzy oprogramowanie #vr do ćwiczeń #bhp i #ppoz
Będę I'm konsultować scenariusze związane z #wtgjarezza tak, żeby mogli zacząć sprzedawać takie szkolenia firmom z wiatrówki.
Pieniędzy z tego nie mam ale dostałem gogle #oculus i ich aplikacje na rok w ramach barteru.
Pobawiłem się tym w domu z rodziną, a dzisiaj byłem w szkole średniej córki. Córki średniej wiekiem. Z całej naszej trójki pijawek, znaczy się dzieci, jakie mamy.
Nie jest to szkoła masowa, a szkoła specjalna, gdzie większość dzieciaków ma wrodzone wady intelektualne, a czasem również fizyczne.
Zrobiłem dzieciakom pogadankę o tym, jak należy zachowywać się w przypadku pożaru.
No a potem dzieciaki ćwiczyły sobie skakanie na skokochron i sytuację zagrożenia pożarem w domu.
Wewnętrznie #czujedobrzeczlowiek i dlatego postanowiłem zrobić #chwalesie
Nie wrzucam zdjęć bo RODO i inne paragrafy tylko problemów by narobiły.
Już sam tytuł zalatuje szkalowaniem OZE i chwaleniem wungla ale bredni tak łatwo sprawdzalnych to dawno nie widziałem.
WTG 6-7MW spokojnie buduje się na 150-160m. Masztow 250m nie ma nigdzie na świecie, a przynajmniej ja się nigdzie w mediach nie spotkałem z takimi. Taka WTG z hub height 159m ma wysokość z tipem w szczycie na 240m.
Kolejny fikol to wiatrak pracujący 50m nad koronami drzew. Idąc informacją redaktura 250m maszt minus blade 81,5m w daje 158,5m do hub czyli plus/minus do góry wieży. Gdzie w Polsce mamy drzewa o czubka h na 130m?!
Lasy Państwowe zamierzają postawić w lasach w całej Polsce 2,5 tys. turbin wiatrowych - Gazeta na Niedzielę https://gnn.pl/wiatraki-w-lasach/
Finowie i Szwedzi budują w lasach gospodarczych na potęgę, również w pobliżu rezerwatów.
Nie wyobrażam sobie budowy w Parku Narodowym czy innym rezerwacie u nas.
#wtgjarezza #oze no i gazeta pasuje do #ciemnogrod
No dziwne, że części mechaniczne potrzebują smarowania, a transformator olejowy oleju... Jeszcze do tego musieli użyć do tego "dziennikarzy śledczych".
Nie, WTG nie są idealnym rozwiązaniem.
Tak, pobierają prąd z sieci, żeby np. ustawić się do produkcji.
Tak, kiedy jest awaria kabla albo opóźnienie podłączenia do sieci, to taka turbina, która produkuje xx MW nie może zasilić się sama własną produkcją, bo ta jest po prostu za duża i dlatego używa się generatorów z silnikiem diesla. Tak samo w czasie rozruchu.
Co do korozji - zależy jaka faza budowy / użytkowania farmy. Czasem wystarczy ustawić na wiatr rotor i smarowanie będzie się odbywało samo jeśli turbina jest "na luzie".
Generalnie, czytając ten artykuł, z każdym kolejnym akapitem spodziewałem się, że "dziennikarze śledczy" odkryli, że turbiny wiatrowe są naprawdę podłączone do generatorów z silnikiem diesla albo napędzane energią z elektrowni konwencjonalnych i ma to na celu produkowanie huraganowych wiatrów, a w ogóle to masoni, mieszkańcy Izraela, reptilianie i Billderverg stoją za wiatrakami.
Szkoda, że ten artykuł tak krótko opisuje tego człowieka. Z tego linku dowiedziałem się o tym człowieku i żałuję, że bardziej nie rozpisali się na temat jego biznesów w OZE i w sporcie.
W ramach ciekawostki: Vestas ma w Szczecinie duże biuro. Nie tylko jakieś administracyjne shared service ale project management, site management, HSE, jakość i serwis. Co do ciekawostki to mam ciekawostkę: polskie biuro obsługuje również farmy wiatrowe (zarządza serwisem) niektórych projektów w Afryce Wschodniej.
Gdyby ktoś pytał czemu firmy wiatrowe tak sobie podobały Szczecin to odpowiedź jest prosta. Jest to pierwsze duże miasto, które jest położone w zasięgu podróży służbowej samochodem od duńskiej granicy, a właśnie z Danii wywodzi się Vestas ale też wiele firm instalacyjnych. Czyli Szczecin jest polską stolicą wiatrówki ze względu na lokalizację, siłę roboczą tańszą niż w DK i dostępną infrastrukturę (po stoczniach).
@jarezz Głos jak głos, w sumie lepiej było Ciebie słychać niż prowadzącego
"szatanie odejdź"
Sformułowania "że tak powiem" ja też często używam, ale mi to w niczym nie przeszkadza. U Ciebie często na start dało się zauważyć "wiesz co", ale i to nie drażni, po prostu taki wstęp
Tego "wiesz co" też na nieświadome używałem ale to akurat zauważyłem kiedy słuchałem wczoraj zmontowane go nagrania.
Temat ciekawy, branża też. Do tego jako plusy masz spoko dochody i kawałek świata można zobaczyć jeżdżąc na projekt. Mam znajomych, którzy pracowali od Texasu, przez UE, Kazachstan, Maroko, Taiwan po Japonię I Australię.
No i fajnie. W końcu jakiś Local Content (w pewnym stopniu) pojawi się w Polsce. Tak, tak, wiem. Zaraz się podniesie ktoś i krzyknie, że kasa popłynie do Niemca.
Takiego wała!
Kasa z tej fabryki popłynie do Duńczyka! Z drugiej strony fajnie, że ludzi trochę będzie miało opcję na inną pracę.
Co do kasy dla dunola... Skoro opłacało się im sekcje produkować w Głogowie kilka lat temu, to te fabryki jeszcze więcej kasy powinny przynieść.
Niezmiernie wkurwia mnie to od lat, ze jak sie pmowi czy inneki superintendowi, szefowi, kierownikami zaczyna palic pod nogami, bo czas nagli to mozna miec totalnie wypierdolone we wszystkie procedury, itp. Oby robic.
Koniec projektu, czas do domu. Na budowie, na której byłem oficjalnie zgloszonym koordynatorem #bhp (HSE) skończyliśmy wszystkie kontaktowe roboty.
Wynik mojej pracy na zdjęciu. LTI (lost time incident) to zdarzenie, po którym pracownik idzie na el quattro.
57 turbin, 5 głównych dźwigów, 2 preinstalacyjne, 20 pomocniczych, 684 transporty głównych komponentów. Ponad 200 osób i liczba mniejszych maszyn i sprzętu, której nie pamiętam już.
Z jednej strony #chwalesie, a z drugiej mam niedosyt, bo na drugiej części tego klastra, którą wspomagałem były 3 LTI.
#pracbaza #wtgjarezza
Teraz już stoję w kolejce do bramy wjazdowej na prom do Talina. Pora do domu.
Czepiam się i tylko ja widzę między wierszami przekaz, nasz szef to Janusz i nie ważne czy napierdalają pioruny, jest - 30, nie mamy środków dających nam bezpieczeństwo ale wymienimy tobie trafo.
Pożar WTG - FW Tymień. Co spłonęło? Vestas V80 2MW. Stary model. Z tego co kojarzę, to jeśli takie stawiają, to tylko "refurbished" czyli wcześniej zdemontowane i odnowione fabrycznie nowymi podzespołami.
No to historia z #pracbaza. Jak niektórzy wiedzą, a większość nie wie, pracuję sobie na kontraktach jako #bhp, a czasem #bhpfailure przy budowie turbin wiatrowych. Z racji tego, że sejfciaków na rynku prawie tylu co #programista15k to konkurencja jest i każdy jakieś dodatkowe uprawnienia robi, żeby się czymś wyróżnić. Ja sobie latam dronem i za to jakieś tam dodatkowe pieniądze mi już wpadły.
Kolega z projektu wybrał inną drogę i zrobił sobie uprawnienia konserwatora ŚOI. Po co to? A no co roku takie szelki, linki, haki, itd. muszą przejść przegląd, żeby sprawdzić czy nadają się dalej do użytkowania.
Teraz do sedna. Przeglądam ostatnio system ze zgłoszeniami HSE i w jednym z nich napisane jest, że niuprawniona osoba dokonywała przeglądów rocznych slider'a. Co to jest slider? To taki wózek, który z jednej strony przypinasz do szelek, z drugiej strony do drabiny i zamiast przepinać haki co parę metrów wspinasz się non-stop. Nawet jak nogi i ręce posłuszeństwa odmówią to po prostu zawiśniesz na tym wózku.
No i teraz, pytanie, kto to zrobił. No zrobił to mój kolega. Skoro ma uprawnienia konserwatora to czemu napisał ktoś w zgłoszeniu, że robiła to osoba nieuprawniona? A no właśnie producenci sliderów, oprócz tego, ze kasują 4,5k PLN brutto/sztuka w detalu zrobili sobie zapis, że przeglądy roczne tylko u nich można robić.
W pracy, w które zarabia się na polskie jakieś 0,4 - 0,5M brutto rocznie, chłopak wjebał się na minę, bo chciał dobrze i po prostu za flachę robił przeglądy kolegom w pracy.
@jarezz ja ostatnio robiłem drugi raz jeden z modułów GWO, bo klient sobie zażyczył na nowo tego samego, tylko pod inną nazwą:D
W sumie jest dużo "pobocznych" albo dodatkowych prac na turbinach, sam się zastanawiam, który wybrać. Macie jakieś wnioski z ziomkami co warto, a co nie ma sensu/za dużo zachodu z certyfikatami?
FW Wysoka - jeśli mnie pamięć nie myli, to będzie to farma wiatrowa, z najmocniejszym turbina mi w naszym kraju. 5,5 - 5,7MW w zależności od konfiguracji.
11 WTG od (a jakżeby inaczej 😂) niemieckiego Nordex'a. Model to Delta 4k. Średnica rotora to 149m.
Nikt o to nie pyta, więc odpowiem. Czemu IKEA idzie w #oze? To po pierwsze wynik polityki UE, gdzie celem jest bycie "carbon free".
Po drugie dochodzi zjawisko "greenwashingu". O co chodzi? A no o to, że IKEA chce być ekologiczna i być zasilana wyłącznie odnawialny mi źródłami energii. Fajnie? No nie do końca. Dlaczego? Ano dlatego, że przewazajaca cześć polskiego miksu energetycznego pochodzi ze źródeł konwencjonalnych (bloki węglowe).
Co robi więc IKEA żeby być "zeroemisyjna"? No kupuje gotowe projekty RES albo buduję takie.
Po co? Załóżmy, że wszystkie zakłady produkcyjne i sklepy IKEA w Polsce zużywają XYZ MWh energii elektrycznej rocznie. Żeby wyjść na firmę, która ma zero szkodliwych emisji związanych z prądem, IKEA buduje i kupuje farmy wiatrowe i farmy PV, które koniec końców w mocy zainstalowanej będą miały właśnie XYZ MW.
Wtedy IKEA zadymie w róg zieloności i powie, że działają dzięki energii, która jest 100% bezpieczna dla środowiska. Czemu się czepiam? Bo to kłamstwo. Moc zainstalowana efektywnie daje w naszych warunkach 25% efektywniej produkcji. Dodatkowo nie ma gdzie tej energii magazynować, a takiego Jaworzna czy Kozienic nie da rady wyłączać i włączać kiedy i jak się chce.
Dlatego IKEA uprawia "greenwashing". Pierwszy raz z ich działalnością w tym temacie spotkałem się w 2014r.
Co poza ww. kieruje szwedzkim korpo? Oczywiście hajsy z UE związane z "zieloną" energią.
Założyciel IKEA nie był w ciemie bity. Jak mógł zarobić na taniej siłę roboczej, to dogadał się z tow. Wiesławem, Szerokiej publiczności i historii znanym pod nazwiskiem Władysław Gomulka i pierwszy zamówienia w PRL złożył ł w 1961r. Z perspektywy czasu śmiesznie wygląda to, biorąc pod uwagę jaka to tolerancyjna i otwarta korporacja jest z IKEA obecnie.
#ciekawostki #historia #oze #wtgjarezza #ikea i dla bezpieczeństwa na wypadek owczego ataku #polityka
Dzisiejszy wschód Słońca. Wg appek pogodowych itp. był o 0643 (UTC +3), ja spóźniłem się 16 minut
#drony już coś tam ogarnąłem pilotaż ale #fotografia to dla mnie terra incognita.
Co podlinkowane? Wschód Słońca nad moim obecnym projektem. 57 turbin, łącznie 313,5MW mocy zainstalowanej. Ma to dostarczyć wystarczająco dużo energii elektrycznej, żeby zasilić ponad 120 000 gospodarst domowych.
W #chiny nie przewidziano chyba w OEMach produkujących turbiny wiatrowe, że będą musiały stawić czoła supertajfunowi takiemu jak Yagi. W centrum tajfunu wiało z prędkością do 234km/h czyli 65m/s
Gdzieś obiło mi się, że w #australia niedawno wprowadzili normę dla wytrzymałości konstrukcji do 105m/s ale nie mogę znaleźć źródła.
Może powinno być w społeczności podkastowej ale Hydepark chyba większe zasięgi da.
Od razu mówię, że to nie jest wpis typu #zebrogrzmoty
#chwalesie się i pękam z dumy, bo dostałem zaproszenie do podcastu zajmującego się tematyką #bhp, a mianowicie "Po ludzku o BHP", który prowadzi Piotr Gapys.
Jak do tego doszło? Na LI prowadzącemu podrzuciłem kilka pytań, bo chciałem skorzystać z okazji, a mianowicie gościa podcastu - Głównego Inspektora Pracy. Miałem nadzieję, że prowadzący zada jakieś tam pytanie ode mnie albo takie ogólne czy planowane jest rozporządzenie dedykowane pracom na farmach wiatrowych. Uważam, że jest potrzebne bo technologia,. A nawet ŚOI, wyprzedziły czasy kiedy powiązane akty prawne były pisane.
No i tak, od słowa do słowa, gospodarz audycji zapytał, czy zgodziłbym się na rozmowę z nim w audycji. Chciałby pogadać o tym jak wygląda podejście do bhp w innych krajach vs. polskie podejście. Oprócz tego chce pogadać o zagrożeniach i szeroko pojmowanym BHP kiedy mówimy o wiatrakach.
No i tak się zgodziłem. Do nagrania jeszcze kilka miesięcy, więc mam nadzieję, że uda mi się na tyle przygotować, żeby kwestie przepisów opakować w ciekawe wypowiedzi.
Patrzę i szukam gdzie ten technik, a to taka plamka na łopacie. Myślałam, że mam ekran brudny xd niby czlowiek wie, że wiatraki są wielkie ale to dobitnie pokazuje jak bardzo.
@Wido masz limity wiatru określone kiedy można tam wejść. Wiadomi, że harness masz na sobie i haki. Dodatkowo rescue kit i w razie W można sobie zjechać z góry na ziemię z prędkością 0,9m/s albo wciągnąć delikwenta co się osunal.
PS. Na offshore cześć nacelli (może wszystkie, nie wiem, nigdy nie byłem) jest obarierowana.
PSS. Jak lekko buja to jeszcze śmiesznie, ale potrafi podmuch taka oscylacje zrobić, że chłopaki muszą sprzątać ostatnie posiłki jak wiatr się pojawi niezgodny z prognoza.
Tutaj masz zestaw ratunkowy. Można nim samemu się ewakuować, poszkodowanego albo razem z poszkodowanym. Najczęściej limit wagowy pozwala na to.
Faktem jest, że raz na kilka lat, zwłaszcza jak nowy model turbiny jakiś OEM wypuszcza, słyszy się, że lina zjazdowa była za krótka o 20m....
No i przy pożarze może być różnie. Z tej nacelle że zdjęcia zjeżdżasz jakieś 2min 50sek więc nie zawsze może ewakuacja wypalić.
W nacelle może być ma 6 osób, a jeden zestaw max na 2 osoby jest. Dróg eeakuacyjnych jest wystarczająco żeby go zaczepić ale prędkość ognia jest wtedy krytyczna.
Tym kółkiem natomiast (kierownica) bardzo lekko wciąga się poszkodowanego takie ma przełożenie.
@Magulord u nas w kraju niestety prawo nie pozwala takich wysokich budować ale spokojnie takie 100-110m znajdziesz. Teoretycznie jako "turysta" możesz wejść w eskorcie dwóch techników z ważnym Gwo basic safety training. W praktyce musisz mieć dwóch znajomych z dostępem do turbiny co mają to bst. Wydaje się, że to tylko rura ale jeśli coś się dzieje np. nagły atak paniki, zasłabnięcie to ciężko kogoś ewakuować. Do tego nie ma w PSP takich podnosnikow i strażacy z dostępem linowym też nie są dostępni w każdej jednostce. Dlatego jest wymóg wejścia "visitor" w eskorcie dwóch techników - gdyby zaszła potrzeba ewakuacji.
PS. Najlepiej na finał WOŚP poczekać. Tam rok w rok od jakiegoś czasu jest licytacja wejścia na turbinę.
PSS. Rzadko bo rzadko ale czasem lokalni operatorzy Farm wiatrowych organizują dni otwarte żeby lokalsow przekonać do tego, że wiatraki nie emituja infradzwiekow, które doprowadzają do wrzenia mózgu.