Wolf Guard Battle Leader po długim czasie wreszcie skończony. Trochę rzeczy jest tu do poprawy, ale jak na moje mazanie i tak jest dobrze. Może zanim się zabiorę za Logana, to czegoś się nauczę :D Żebym jeszcze częściej siadał do malowania xD
#wh40k #warhammer40k #warhammer40000
@Romanzholandii dzięki, ale to wszystko kwestia tutoriali z YouTube, które jak się okazuje jest łatwiej naśladować niż by się to mogło wydawać ;) pro by wymienili tu masę rzeczy jak chociażby biedę z highlightami, czy chociażby bez szału płaszcz, ale mi to nie przeszkadza, bo to model do przesuwania na stole a nie do gablotki (na gablotkę jestem zbyt cienki)
„Nie było w niej niczego, co przypominałoby człowieczeństwo. Cisza, jaką niosła ze sobą, dławiła nawet echo modlitwy.”
Jenetia Krole – Cicha Śmierć Imperatora.
Dowódczyni Sióstr Ciszy, ostatni miecz bez dźwięku. Tam, gdzie stawała, psioniczne płomienie gasły, a demony milkły jak tchórzliwe zwierzęta. Dla jej przeciwników była cieniem, którego nie sposób nazwać; dla swoich – niezbędnym okrucieństwem w służbie Imperium.
Podczas Herezji Horusa prowadziła swoje Siostry w desperackiej obronie Złotego Tronu. Gdy demony rozdzierały niebo nad Terrą, Jenetia Krole wkroczyła w epicentrum bitwy, gasząc bluźniercze światło czarów samym istnieniem.
Nikt nie słyszał jej głosu.
Wielu słyszało tylko ciszę, która przyszła po niej.
Dzisiaj nie ma żartów, oto jedni z 10.000 tysięcy. Strażnicy i towarzysze samego Imperatora ludzkości.
Jego oczy, uszy, ręce, a nawet... no... (nad)ludzie od wszystkiego po prostu.
"Adeptus Custodes byli niczym żywe wcielenie majestatu Imperatora. W najdawniejszych dniach Imperium kroczyli u jego boku, a każdy ich krok rozbrzmiewał potęgą i chwałą Władcy Ludzkości. Lśniące zbroje i kunsztownie zdobiona broń nie były jedynie narzędziami wojny, lecz odbiciem jego boskiej wspaniałości – świadectwem, że oto walczą sami strażnicy tronu.
Jednakże lojalność Custodianów nie jest lojalnością ślepych wykonawców rozkazów. Gardzą oni bezmyślnym posłuszeństwem, widząc w nim słabość i brak godności. Każdy z nich to indywidualność – wojownik, którego głos ma znaczenie, a sąd i rozumienie pola bitwy stanowią część wspólnej siły braci. Spośród nich wyrastają ci, którzy raz za razem dowodzą swej wielkości – zarówno ostrzem, jak i umysłem. Takich nazywa się Kapitanami Tarcz, a za ich słowem podąża się nie z obowiązku, lecz z najgłębszego oddania."
@ZohanTSW Nie ma dowodów, powtarzam, NIE MA DOWODÓW, że Horus wiedział do czego doprowadzi Herezja! Horus nie zrobił niczego złego - winien jest Erebus!
@Loginus07 no cóż, więc należałoby objaśnić dlaczego to jest Warhammer 40k - otóż wszystko się dzieje w 40. Milenium - ot ludzkość się rozwijała, aż mamy czterdzieste tysiąclecie. Herezja Horusa ma miejsce w 30. Milenium, więc to takie bardziej 30k.
Więc kim jest ten Horus? Horus jest Prymarchą, synem Imperatora ludzkości. Powiesz, że nic nie rozumiesz - oczywiście, bo lore jest budowane od dziesięcioleci i jest gigantyczne.
Imperator jest wyjątkową i potężną postacią, która pojawiła się na Ziemi dawno temu. Żył w jakimś tam cieniu, chociaż jego zdolności wskazywałyby, że ciężko o to, bo dziś nazwalibyśmy go po prostu Bogiem. Potężny, super inteligentny, wykraczający swoimi możliwościami poza ludzkie, na każdym polu. No i w sumie to nieśmiertelny.
Ludzkość się rozwijała, zaczęła kolonizować kosmos. W wyniku pewnych wydarzeń w kosmosie, po kilkunastu tysiącach lat ludzkość utraciła kontakt ze sobą z różnych stron galaktyki, a gdy kontakt ponownie był możliwy, rozpoczęto Wielką Krucjatę, która miała ponownie przyłączyć ludzkie królestwa (po dobroci lub siłą) do jedynego słusznego Imperium Ludzkości z siedzibą na Terrze. Na czele Krucjaty stał sam Imperator. Żeby było efektywniej, pracował nad modyfikacjami genetycznymi człowieka, w wyniku których stworzył swoich dwudziestu synów, którzy mieli stanąć na czele legionów ludzkości. Tymi synami byli właśnie Prymarchowie. Do stworzenia ich użył, można powiedzieć, własnych genów, więc można ich również nazwać półbogami.
Jak wspomniałem jednym z Prymarchów był Horus Lupercal. Imperator mianował go w pewnym czasie Mistrzem Wojny, by ten przejął dowództwo nad Wielką Krucjatą, co oznaczało, że miał wyższą funkcję niż jego bracia, choć wszyscy teoretycznie byli równi. Imperator w tym czasie wrócił na Terrę, by zająć się "ważnym projektem".
No i W DUŻYM SKRÓCIE, Horus miał w oddziale pojebusa, który mu mącił w głowie w wyniku czego Horus ostatecznie zwrócił się przeciwko Imperatorowi.
I tak zaczyna się Herezja Horusa, której ramy określane są na jakieś 10k lat od 30k xd
Żeby się wkręcić, polecam ten odcinek podcastu o ogólnie historii ludzkości w uniwersum Warhammer
Oraz samą książkę Wywyższenie Horusa, będącą początkiem tej historii. Dostępna jest również w formie audiobooka. Tylko ostrożnie, na początku pada tyle imion, że człowiek jest zagubiony i nie wie co jest co, ale po jakimś czasie idzie już się połapać o co chodzi.
Chyba bym wolał słuchać giga fana lotra o trylogii niż całej historii herezji horusa xD znaczy nie ze mnie ina nie ciekawi ale lotr w porównaniu do wh40k ma limit książek xD
Oto On, po 10.000 lat wakacji w polu statycznym powraca pełen werwy, Roboute Guilliman, znany jako...
Strateg. Bohater. Mściwy Syn.
Roboute Guilliman to Prymarcha Ultramarines, Władca Ultramaru i niezrównany wódz ludzi. Wskrzeszony przez Adeptus Mechanicus i enigmatycznych Ynnari, dąży do zjednoczenia sił Imperium, by odeprzeć sługi Mrocznych Bogów.
Przewyższający wzrostem nawet bohaterskich braci bitewnych swojego Zakonu, Guilliman rusza do walki z grzmiącym gniewem wypisanym na twarzy. W dłoni dzierży płonący miecz samego Imperatora, a na ręce nosi Rękę Dominium — artefakt, dzięki któremu rozrywa czołgi i miażdży wrogów z przerażającą łatwością.
Jednak to nie jego broń, lecz geniusz strategiczny Prymarchy stanowi najpotężniejszy oręż — potrafi skazać przeciwnika na klęskę, zanim jeszcze padnie pierwszy strzał.
Przybył kolejny Krwawy anioł. Tym razem pozwolę sobie wkleić przetłumaczone dossier.
Wojownik i artysta wielkiej sławy,Dominion Zephonmiał na swoim koncie wzorową służbę, która została nagle przerwana, gdy podczas Wielkiej Krucjaty został okaleczony przez ostrze xenosów. Nie mogąc już dłużej walczyć, Zephon z powagą przyjął wątpliwy zaszczyt reprezentowania Legionu Krwawych Aniołów jako członek Gospodarzy Krucjaty na Terrze. Gdy wybuchła Herezja Horusa, Zephon został zwerbowany przez Legio Custodes do walki w Wojnie o Pajęczy trakt, gdzie zdobył przyjaźń słynnego technoarcheologa Arkhana Landa. Gdy jego zniszczone ciało zostało w końcu odbudowane, Zephon — znany teraz jakoTen, Który Przynosi Żal— z zapałem powrócił w szeregi swojego Legionu, gdy ci powrócili na Terrę.
Ehh jesdyne Angelsy jakie sznuje chwala synom Sanguiniusa, szkoda tylko ze Dante przekroczyl rubicon ja bym wolal zeby nie zostal primaris, a na dark angelsow ha tfu j⁎⁎⁎ni zdrajcy z emo estetyka.
@ErwinoRommelo Nie doszedłem do tego fragmentu w lore, ale czytam właśnie Lion Syn Puszczy i jest tam coś niecoś o zdradzie i że to tak nie do końca. Nikt nic do końca nie wie, czyli klasyczne Mroczne anioły i ich mroczne tajemnice
Świat jest ogólnie bardzo fascynujący, rozległy, taki strasznie nie do ogarnięcia? Kilka razy próbowałem ugryźć skończyłem na razie na tym że ograłem kiedyś Space Marine jedynkę. Była świetna, jak się wpadało w tłum zilców, robiło kombosy, można było zabijać bez końca. Ciekaw jestem czy dwójka też daje tyle fanu? Lubię czytać ale jak zajrzałem to się okazuje że biblioteka jest tak rozległa że w sumie to nie wiem od czego zacząć? Poza tym chyba nie było by czasu na inne książki? Może kiedyś jeszcze podejdę do tematu? A gry z figurkami to bardzo mi się podobają ale jakoś nigdy nie miałem styczności. W za małej mieścinie chyba mieszkam. Najfajniejsze to są chyba właśnie filmy.
@Krzysztof_M Ja właśnie skupiam się bardziej na lore, czyli filmy, książki czy gry. Czasem kupię sobie figurkę co by oko cieszyła i w sumie to tyle. Do samej gry figurkowej raczej się nie palę. A Space marine 2 szczerze polecam
Wreszcie kolejna piątka assault intercessorów pomazana. W sam raz się wstrzeliłem w moment ogłoszenia nowych modeli do Space Wolves. Kolejny na warsztat pójdzie chyba Bjorn, to może chociaż się wyrobię go zapodkładować do momentu wyjścia nowego codexu (i liczę, że również modelu bo jak wrzucą Bjorna do legend to doprowadzą do zamieszek) xD
Teaser Astartes II, może wreszcie pojawi się na WarhammerTV coś wartego obejrzenia, bo większość tego co tam wydają to się może podobać tylko przy naprawdę dobrej woli i grubych różowych okularach.
Ciekawe, że w teaserze Marines nadal używają MKVII, czyli znaczy, że to będą firstborni, a nie primaris. Widać, że twórca zaczął robić dwójke zanim wykupiło go GW.
@sawa12721 wg mnie autor Astartes położył kamień milowy. Byłem przekonany ze wyląduje w pierdlu a wszystko GW usunie. Jednak wygrał rozum i kują dalej sztabę. Wszystko po Astartes 1-5 wyglada jak gowno. Wg mnie „secred level” bardzo czerpał z „Astartes 1-5”. I tylko dzięki „ Astartes 1-5” był tak dobry.. ten twór to wymusił na GW/Amazon Prime
@Bjordhallen A niech tam sobie wygląda jak gówno, ale żeby to chociaż było czytelne gówno z ciekawą fabułą i akcją, a tego prawie we wszystkich produktach GW brakuje. Jeszcze jako tako mi się oglądało Angels of Death i Exodite a cała reszta to wygląda jak produkcje Wałaszka z czasów Pieska Leszka, albo ciemno jak w dupie jak w bitwie o Winterfell z GoT.
Ostatni ich twór w postaci Return to Cadia to był jakiś jebany żart-Cadianie łążacy po ciemku, a w tle bełkotanie opętanego Marine i oczywiście brak prawie jakiejkolwiek akcji, bo to by budżet przekroczyło tych 10 funtów.
Jako że mam wyzwanie żeby zdobyć 100 piorunów, a w sumie nie mam nic wartościowego albo konstruktywnego do napisania, to pochwalę się takim pamperkiem co go ostatnio pomalowałem.
Wydruk od Station Forge na drukarce Halot One. Malowany akrylami Citadel i Vallejo.
#warhammer40k #wh40k oraz #druk3d i #modelarstwo dla zasięgu.