Łowisko Mętna woda w Mętnie. Ciekawe czy jakiś Tomeczek będzie na miejscu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
W zeszłym roku na tymże własnie łowisku wyjechałem z zawodów z 0, niestety Tym razem jadę bez oczekiwań, dla dobrej zabawy i dla relaksu po ciężkim początku roku.
Niedzielny połów na łowisku w Golczewie (od 7 do 14 w sumie) zakończyłem z wynikiem 16 linów, każdy w okolicy 40-45cm. Tego dnia pierwszy raz złowiłem lina, a zaraz za nim kolejne 15
Do pięknych Polskich tradycji, obok malowania jaj i gotowania żurku, można śmiało dodać wyrzucanie opon nad wodę czy też, spuszczanie fekaliów do rzeczek...
W okresie świąt, czyli w ostatni weekend zapewniliście nam sporo pracy. Od piątku do poniedziałku wpadło i zostało przekazanych dalej 28 zgłoszeń! Wśród nich podejrzane wyloty, płynące ścieki czy dzikie wysypiska opon.
Czekamy na odpowiedzi od właściwych instytucji i będziemy informować o postępach.
@kwahu666 "polskich tradycji" jest poprawnie ortograficznie, jednakze niezgodne z rzeczywistoscia. Nie jest to ani "tradycja", ani "polska". Po prostu czesc ludzi (dotyczy to calego swiata) to buraki - i tyle. Smieci przy drogach i lasach (lub na pustkowiach - jak na Islandii) widzialem osobiscie w kazdym kraju, ktory zwiedzalem. Wyrzucanie smieci do lasu i przy drogach to buractwo i nalezy to tepic. Jednak nie przypisuj tego jedynie Polakom.
@kwahu666 Gdzie zgłaszasz takie rzeczy? Mam na osiedlu jedna działkę przy drodze na której jest tyle pustych małpek ze mozna by skup otworzyć. Zgłosiłem to raz na tej mapce gdzie można zgłosić wykroczenia to zawiesili dwie tabliczki „zakaz wyrzucania śmieci” ale barłogu nikt nie ogarnął
Może i nic nie złowiłem, ale przynajmniej zmarzłem.
Z tym ograniczeniem wielkości przynęt na Mazowszu, to dajcie spokój. Same karły, żadnego garbusa. Nie można zastosować przynęty większej niż 5cm... Macie jakieś sposoby na duże okonie złowione na taką małą przynętę? Mnie biorą tylko maleńkie.
W UK mamy okres ochronny na rzekach, więc chodzę teraz na niewielki staw w mojej okolicy - Railway Pond. Staw jest naprawdę pełen ryb - płotki, wzdręgi, leszcze, liny, karasie, klenie, okonie, a nade wszystko - przepiękne karpie. Te ostatnie w słoneczne dni potrafią wylegiwać się tuż pod powierzchnią, doskonale je widać i przynajmniej niektóre mają zdrowo ponad 10 kilogramów. Niestety - jak wspomniałem - karpiarzem jestem cienkim i mimo kilkukrotnych posiadówek, nadal nie udało mi się żadnego złapać. Pogadałem trochę z zarządcami wody, którzy przychodzą codziennie skasować £5 za połów i dostosowałem się do ich rad - dłuższy, cieniutki przypon i bardzo mały haczyk - chyba 16. Karpie z tego stawu były już wielokrotnie wyławiane i po prostu zrobiły się bardzo ostrożne. Co ciekawe - kulki karpiowe, pellety i tego typu sprawy nie bardzo się tu sprawdzają, za to na białe i barwione robaki najczęściej można je złapać. W sobotę z rana było dosyć chłodno, ale pogoda szybko się poprawiła. Niebo czyste i praktycznie żadnych wiatrów. Delikatne nęcenie (większego nie ma sensu na tak małej wodzie) i od samego początku miałem sporo brań. Nie brałem ze sobą siatki, bo nie widzę sensu dodatkowego męczenia ryb, ale przez sześć godzin spokojnie wyciągnąłem około 40 ryb, głównie leszcze i klenie, kilka płotek i dwa liny, ale wszystko mniejszego kalibru. Około 12 wreszcie zaciąłem coś większego. "Jeśli to karp, to żaden rekordowy okaz" - pomyślałem. Po krótkiej walce w moim podbieraku wylądowała przepiękna złota rybka - karaś i to nieźle utyty - prawdziwy prosiaczek, ważył 1,46 kg. Pokazałem jego zdjęcie zarządcy i podobno jest ich tu kilkanaście, zarówno złotych jak i srebrnych. Nic to, na karpia jeszcze przyjdzie czas, tej ryby trzeba się nauczyć, a tymczasem cieszę się z tej zdobyczy.
@Felidiusz jak mówisz, że w słoneczne dni pływają przy powierzchni to kup interceptor od kordy i spróbuj na chlebek z powierzchni.
Ja to z karpiami nie mam nic wspólnego bo wolę na muchę za pstrągami pochodzić (w sumie dzięki temu nie dotyka mnie kwestia końca sezonu na rzekach) ale mam feedera takiego średniej mocy i kiedyś dla testu na chlebek takiego bydlaka złowiłem.
@Pimenista2 Coś Ci powiem, kiedy łowisz aby zabrać i zjeść rybkę to trafiają się ryby niewymiarowe, gatunki objęte okresem ochronnym lub masz już kilka ryb z jednego gatunku i przekroczyłeś dobowy limit sztuk. Wszystkie powyższe trzeba wypuścić bezwzględnie z powrotem do wody. Także twoja "myśl" spaliła na panewce.
W dniu 25 marca 2023 r. przeprowadzono akcję sprzątania i inwentaryzacji rur na rzece Prądnik, która miała miejsce w Ojcowskim Parku Narodowym. Łącznie podczas akcji wykryto 42 rury i 3 aktywne wycieki.
Zlokalizowane rury na rzece Prądnik były zgłaszane w serwisie zglosrure.pl, a dla RZGW w Krakowie, przygotowano specjalny plik z opisem i lokalizacją GPS poszczególnych zgłoszeń.
A jakie będą kolejne kroki w temacie tych rur? Jest szansa na szybkie ogarnięcie ich, żeby ścieki nie spływały, czy kolejne kroki to już droga przez mękę?
Cześć, muszę kupić coś kumplowi na urodziny, ale pomysłu brak. Zdecydowanie można celować w wędkarstwo, a właściwie w camping, bo samego szpeju do wędkowania ma aż za dużo. Prowizorka zaczyna się jak trzeba gdzieś nad dziką wodą posiedzieć dwie doby i dłużej. Macie jakieś dobre gadżety co poprawiają jakość życia na takich wypadach? Powiedzmy do 300-400 zł
Z rzeczy, które się w takich sytuacjach przydają, a jakoś nie są oczywiste, to np. tarp. Ja kupiłem parę lat temu tarpa od DD Hammocks i jakość jest ok. Uniwersalny rozmiar to jakieś 3x3. Ja kupiłem 4x4 i imho mogłem wziąć ten mniejszy.
@golden-skull Dolna Odra, okolice Gryfina,, jest tam cala masa malych sumikow, niestety te wieksze trzeba wypracowac. Wziela na teasera na verta i rosowki lub zywiec - nie pamietam do konca.
Nockę skończyłem o 7:00 rano, na dworze -2 stopnie, całą drogę do domu zastanawiałem się, czy w taką pogodę warto iść na ryby. Kij tam, zakładam cztery warstwy ubrań i startuję nad kanał. Nad wodą nikogo, rozkładam sprzęt, łapię żywca i po pół godzinie branie. Pierwszy szczupak 2,8 kg, czyli już nie jest źle. Drugiego szczupaka zaciąłem z pół godziny później, ale się wypiął. Zabrakło mi wtedy uklejek na żywca i założyłem trochę większą płotkę. Następne branie może po kwadransie i od razu wiem, że to coś większego. Hamulec śpiewał piękną wędkarską pieśń, ryba trzymała się dna i ani myślała się pokazać. Po około trzech minutach zrywa się w najmniej spodziewanym punkcie zestawu - oderwał się jeden z haczyków kotwiczki! Czegoś takiego się nie spodziewałem, może ryba była zapięta tylko na ten jeden hak, może słabszy spaw - trudno powiedzieć. Ale miałem na haku chyba rybę życia i mimo ostrożnego holowania ją straciłem Na pocieszenie na kolejną płotkę wpada jeszcze jeden zębol - 3,9 kg tuż przed końcem połowu. W ogólnym rozrachunku jest remis 2:2 między mną a rybami. Ciekawy dzień, chociaż tej zerwanej sztuki będę jeszcze trochę żałował. Na koniec zdjęcie zębatego wariata sprzed paru dni, który zdołał wpierdzielić uklejkę równą połowie swojej długości. Propsy za żarłoczność Nawet nie zasygnalizował brania, tylko mi żywiec zaczął się jakoś tak ochoczo kręcić
@Felidiusz nigdy nie ogarnę tego jak można męczyć rybę tylko dla swojej przyjemności. Rozumiem później ją zjeść. Sam łowiłem, ale zawsze zjadłem to co złapałem. "Dreszczyk emocji" to to samo jakbyś strzelał z pistoletu do paintballa w sarny.
Przedstawiałem niedawno wstępne wyniki akcji Patrol na Prądniku z ostatniej soboty 4 marca 2023 r.
Dla przypomnienia, grupa ludzi pod przewodnictwem wolontariusza, Strażnika Rzek WWF - Pawła Chodkiewicza, przy udziale mojego projektu ZglosRure.pl , zorganizowała akcję liczenia podejrzanych rur na Prądniku w Krakowie.
Wpis cieszył się sporą popularnością, więc idąc za ciosem przesyłam aktualizację.
W dniu dzisiejszym, przygotowany przez nas raport końcowy, trafił do WIOŚ i RZGW w Krakowie.
Dla zainteresowanych, plik pdf TUTAJ - w takiej formie powyższe instytucje otrzymały zebrane dane.
Czuwaj!
Gdyby ktoś z Was, chciał jakoś uczestniczyć w projekcie ZgłośRurę.pl to oczywiście zapraszam!
Zawsze przyda się świeże spojrzenie. Może ktoś ma czas i umiejętności by unowocześnić serwis. Będzie do portfolio
@kwahu666 Gdzie to się zgłasza i jak to wygląda? Coraz więcej osób robi rury drenarskie na działce przy budowie domu. Sam mam tak zrobione i zazwyczaj wszystko wsiąka ale przelew mam wystawiony na drogę i jak jest ulewa to się przydaje
A jednak. Po dzisiejszym Patrolu można mieć wrażenie, że jest inaczej. Rozpoczęliśmy od spotkania w Parku Białoprądnickim w którym uczestniczyli mieszkańcy, wędkarze, kajakarze, przedstawiciele rady miasta, dzielnicy Prądnik oraz Posłanka Daria Gosek-Popiołek. Jako organizatorzy opisaliśmy instrukcję zgłaszania na stronie zglosrure.pl oraz opisaliśmy dlaczego warto warto dbać o rzeki
Sprawdzenie ok 19 km Prądnika i mniejszych dopływów, przyniosło ponad 100 zgłoszeń podejrzanych rur, wysypisk śmieci czy nieprawidłowo ogrodzonych działek.
Uczestnicy „złapali” też 2 spusty ścieków bytowych i substancji ropopochodnych na gorącym uczynku. Jeden w Januszowicach z prywatnej posesji, drugi w Krakowie przy placu Imbramowskim. Interweniowała policja, chemiczna jednostka straży pożarnej oraz WIOŚ. Nasza akcja relacjonowana była przez radio RMF, Radio Kraków, Radio Eska oraz telewizje Polsat News.
Dziękuję wszystkim uczestnikom za wzięcie udziału w akcji i obiecujemy niedługo udostępnić dłuższy artykuł.
Więcej zdjęć oraz wszystkie zgłoszenia, dostępne na zglosrure.pl
Wędkarze, ekolodzy i aktywiści z Krakowa wraz ze wsparciem społecznej Straży Rybackiej Okręgu PZW Kraków idą za ciosem po kolejnej udanej akcji! Ostatnim razem udało im się zgłosić i doprowadzić do usunięcia rury, którą były spuszczane ścieki do dopływu Raby. Tym razem organizują oddolną społeczną akcję inwentaryzacji rur w dorzeczu Prądnika od źródeł do ujścia w Krakowie, w celu poprawy stanu ekologicznego tej rzeki.
Koalicja Ratujmy Rzeki objęła patronat nad tą akcją:
„Zapraszamy wszystkich chętnych na patrol w sobotę 4 marca.
Spotykamy się koło progu wodnego tzw. Wodospadu Białoprądnickiego, w Parku Kościuszki przy Dworku Białoprądnickim w Krakowie o godz. 10:00.
Na akcję zostali zaproszeni radni miasta, posłowie i media.
Zgromadzenie zostało zgłoszone w wydziale bezpieczeństwa miasta Krakowa, a w sprawie inwentaryzacji rur zostały powiadomione: PGW Wody Polskie, Centrum Zarządzania Kryzysowego, WIOŚ i GIOŚ.
Na miejscu opowiemy o projekcie poprawy stanu ekologicznego i ciągłości Prądnika, przygotowanym we współpracy z Józefem Jeleńskim