Może już widzieliście go na jakiś zdjęciach które wysyłam na hejto. Fajny model, dużo przyjemności z pracy, choć nie zastosowałem na nim nic nowego ani nie użyłem nowych technik.
Chyba jedna z najbardziej potrzebnych jednostek Necronów: dobry supporter dla jednostek strzelających (pozwala aktywować overwach), strzela również w fazie strzelania przeciwnika, strzela nawet w walce wręcz. Solidny rozp***dalator.
@Merkury nie ma tanio. WH40k jest projektowany tak, aby regularnie zmieniać zasady i rotować jednostki. Ciągły cykl balansu sprawia, że kodeks i jednostki, które kupisz dzisiaj za rok będą do śmieci. Rozważ Warhammer Kill Team jak chcesz taniej.
Od niedawna klepię na pc. Ujdzie, ale nie porywa, zwykły Warhammer bardziej dopieszczony. W Darkitdzie lokalizację jakieś takie bez fantazji, sieciarz wapienia, a poczucie mielenia przeciwników jest jak ugniatanie gąbki.
Wszystko wskazuje na to, że do Świąt zostały… dokładnie 24 dni (tak, liczyliśmy dwa razy – czarownicy mają to do siebie, że muszą być pewni ).
Czerwony mag świąt rozpoczyna zbieranie listy grzecznych elfów i krasnoludów, ale brakuje mu już pomysłów na magiczne prezenty
Zastanawiasz się, co sprawi radość fanowi planszówek, RPG-ów albo zagorzałemu miłośnikowi fantastyki? Tu wkraczamy my – Twoje elfy wsparcia świątecznego!
albo po prostu wyślij nam WIADOMOŚĆ w Messengerze.
Opowiedz nam, dla kogo szukasz prezentu – my doradzimy, czy lepiej wybrać epicką grę planszową, zestaw kości RPG, czy może jakieś magiczne akcesoria, które będą strzałem w dziesiątkę!
Gotowy na podróż do krainy prezentów? Nie zwlekaj, Święta czekają!
Jakież było moje zdziwienie gdy właśnie o tej jednej figurce przypadkiem znalazłem 1,5 h materiału na yt a prowadzący uważa ją za jedną z najciekawszych postaci w całym uniwersum W zasadzie o tym aspekcie warharmera są godziny podcastów.
LORE figurki kojarzyłem, niemniej nie sądziłem iż jest tak olbrzymi, do tego występuje w książkach.
Swojego czasu pomalowałem sobie niniejszy model, który zamówiłem osobno wraz z paroma małymi dodatkami. Nawet nie myślałem o nim robić wpisu na hejto.Kojarzyłem grę z której pochodzi, bardzo spodobało mi się to iż można kupić ją osobno. Fajny styl podchodzący bardziej pod Herezję Horusa niż 40k, zwłaszcza że figurki kupuję z uwagi na ich wygląd a nie statystyki. Niemniej statsy też są i można nią grać dołączając do legionów Space Marines jako agent imperium.
Mechanika w grze również jest w jakiś sposób spójna z lore, UR-025 może się regenerować, więc, powiedzmy, nawet po przegranej bitwie się naprawi i jest to spójne z historią świata. Niemniej pod moim dowództwem nie ma zbyt wielu sukcesów Ludzi w w40k mam raczej słabych, używam UR-025 do utrzymywania Markerów na tyłach (więcej zyskuje posyłając silniejsze jednostki do przodu i używając go jako wsparcie z zaplecza) choć ma na swoim koncie już parę własnoręcznie zastrzelonych necronów.
Wpadamy z pełnym entuzjazmem, gotowi na granie, pogaduchy i wszystko, co najlepsze na tej imprezie!
KIEDY? W najbliższy weekend 30.11 - 1.12
GDZIE? Tam, gdzie grają najlepsi – na PGE Narodowym w Warszawie!
Wpadajcie do nas, pogadajmy o tym, co w świecie gier piszczy, zagrajmy razem i po prostu miło spędźmy czas. Nie możemy się doczekać, żeby Was zobaczyć!
Kto się wybiera? Dajcie znać w komentarzach i widzimy się na miejscu!
Kylka spraf na start. Powtażaj za mno: jesteś gżybem. Jesteś gżybem!
Dobrze! Bendo z ciebie orki! Jak dobrze pujdzie to mnogie.
Tera kfestia malowania: czerwony malujesz dla szypkości, niebieski dla szczenścia. Czarny jest klepnienty dla elitarciakuf.
I zapamientaj: nie ma fioletowych orkuw. A jeśli som, to som niewidome dla naszych oczu gał.
Podstawy podstawami. Ale żeby muc dołonczyć do WAAAGH przecifko ludziom, musisz poznać tajniki tehnologii: ślepa wiara. Nasze statki nie majo silnikuf. Nasze działa amunicji. A przez piekło przechodzimy z zamknientymi gałami, coby nas nie pogruchotauo w bani. Wiara naszom broniom, wiara naszom tarczom! WAAAGH!
Zawsze mnie fascynował fakt tego jak "działa" orkowa technologia w 40k C⁎⁎j jak to jest zbudowane i że nie ma prawa działać. Wystarczy wierzyć, że będzie tak działać... i będzie działać xD Ktoś kto to wymyślił był geniuszem albo wymyślał to w momencie, kiedy miał w domu małe dzieci
Chciałem sprawdzić się malując trudny model. Miałem przy tym masę przyjemności i satysfakcji.
Co było trudne? Wszystkie odstające elementy, które należało pomalować osobno i kleić dopiero na sam koniec prac. Jest ich całkiem sporo, cała fala krwi trzyma się na kawałeczku plastiku grubości włosa i sam nie wiem jak to możliwe, że jeszcze nie odpadła. Prawdopodobnie to najbardziej urywający się element z tego modelu.
Malowanie to dużo różnorodnych elementów malowanych na inne sposoby. Sam rozbryzg krwi zrobiłem bez areografu, wystarczyły rozcieńczone warstwy.
Jak sprawdza się w boju? To dziad z niemożebnie potężnym pancerzem. W zasadzie strzelanie do niego nie ma sensu bo trzeba by na to poświęcić 3-4 rundy nie strzelania do innych a i tak może użyć reanomation protocol. Za to w ataku jest ok, choć d⁎⁎y nie urywa jak na taki power. Za to roztacza wokół siebie aurę -1 AP / +1 AP i to jest gamechanger. Dzięki niemu moc moich necronów niebywale wzrosła.
Tu jeszcze przed malowaniem podstawki i niektórych wykończeń. Specyfiką tak złożonych modeli jest to iż trzeba powtarzać zakończone już fazy malowania na detalach i łączeniach
@michal-g-1 ja tak trochę z innej bajki pytanie dotyczące warhammera, bo nigdy nie gralem. Na jakiej zasadzie działa tworzenie zestawu jednostek? Sam sobie wymyślasz i sobie kupujesz? Wiem że niektóre są drogie, ale wydaje mi sie że można w miarę tanio kupić blueprinty i wydrukować samemu. Jak uwzględnisz taki wydruk zamiast org to jest traktowany jako oszukiwanie ?
@HolQ są proste zasady dotyczące tego kogo możesz mieć w swojej armii, każda jednostka (jednostka zawiera od 1 do 20 modeli w zależności od zasad dla jednostki) kosztuje ileśtam punktów (zazwyczaj od 80 do 200) I tworzysz armię za 1000, 2000 lub 4000 punktów. Można kupować fanowskie modele 3D i je drukować w żywicy. Wychodzi taniej i moi kumple tak robią.
Czy można druk 3d używać w turniejach? Nie wiem, chyba bywa różnie i z tego co czytam na forach to raczej nie ma z tym problemu.
Ja po roku malowania mam jednostki za 1800 punktów lecz w 3 różnych armiach i jeszcze nigdy nie grałem turniejowo
Od kilku miesięcy słucham namiętnie podcastów o historii świata z młotka 40k i powiem szczerze jestem giga zafascynowany ale też przerażony ogromem tego lore.
Przebrnąłem przez historię ludzkości do herezji Horusa, powstanie Necronów, Eldarów, Orków ale to są bardziej urywki tego co sam pamiętam z tego świata. Jest jakaś kolejność w której powinno się to lore poznawać albo jakieś książki wprowadzające do świata?
Słucham teraz podcastu Wojtka na yt ale tam jest to mało chronologicznie.
Potem już jak będziesz miał jako takie rozeznanie, to polecam anglojęzycznych youtuberów takich jak Baldemort, Remembrancer, Oculus Imperia i The Amber King, imho top twórców na ten temat
Jeśli już mówimy o czymś płatnym, to szczerze polecam serie książek Herezji Horusa, które są fundacją pod rzeczywistość 41 tysiąclecia. Ponad 60 książek, z czego około 40 już przetłumaczonych na pl. Niektóre z książek są świetne, inne z kolei mało istotne z perspektywy całej historii, a jeszcze inne koszmarnie napisane, ale ogółem jest to jedyna tasiemcowa seria, która mnie wciągneła, bo jest tam kilka perełek. Wadą HH jest to, że jest wybitnie Spejsmarinocentryczna.
Z książek o mniejszej skali imo Duchy Gaunta to jest top, jeżeli lubisz military porn z perspektywy Gwardii Imperialnej
Kolega @Sweet_acc_pr0sa ma sporo racji. Można posłuchać podcastów albo poczytać Astronomican i to da pewne podstawy czy też fundamenty żeby się mniej więcej orientować co i jak.
A jak ma się to już ogarnięte, pozostaje mnogość książek, filmów czy komiksów. Jedne to krótkie, wyrwane historie, inne to cykle (Jak zbiór "Herezja Horusa" - i te warto czytać chronologicznie) ogarniające większy przedział czasowy. Ale cały czas niewielki jeśli chodzi o całość historii świata Wh40K. I tak w zasadzie jest przy każdej pozycji - jak już wspomniano
Co tutaj można dodać, czytaj, słuchaj, oglądaj ku chwale Imperatora!
Ja zacząłem lore wh40k od Herezji Horusa. Pierwsza książka - Wyższenie Horusa - fajne, słucham audiobooka i zadowolony. Kolega freak mi powiedział że grubo lecę, a ja nie wiedziałem o co chodzi. Teraz już wiem: cykl Herezji Horusa ma ponad 100 książek. S T O. A to nawet nie jest jeszcze tytułowe czterdzieste tysiąclecie xD
Według mnie odkrywaj jak lubisz. W międzyczasie przerzucam się również na podcasty, ale po angielsku i sobie słucham o zagadnieniach, które mnie interesują, np właśnie zacząłem od historii ludzkości. Dodatkowo doczytuję sobie informacje o postaciach na fandomach, np o Prymarchach.
Pamiętam że kilka lat temu ten kolega freak do zapoznania mnie z wh40k dał mi link do filmu prezentująceto wszystkie strony będące częścią lore - to wydaje mi się spoko pomysł.
Historia ludzkości też wydaje mi się dobrym początkiem.
Jedno jest pewne - początkowy natłok informacji jest trudny do przebrnięcia, ale pokazuje jak potężny jest ten świat i przez to zachęca do dalszego poznawania
Dzisiaj team który zrobiłem na rozgrzewkę przed większym projektem.
Bardzo przyjemnie się składało i malowało, mam już dobry paten na robienie linii pomiędzy płytami pancerza: generalnie maluję figurkę farbą akrylową a linie robię linnerem olejnym. Dzięki temu mogę zmywać nadmiar linnera bez niszczenia warstwy akrylu.
W walce sprawdzają się lepiej niż moja dotychczasowa piechota, Fire Warior Team: 3 jednostki mają bardzo fajne bronie nadające się na pancerne cele. Wystawienie ich kosztuje też nieco więcej punktów. Upierdliwością jest to iż w ramach jednego oddziału typów broni jest 5-6 i strzelanie wszystkimi jest przydługawe.
Kolejnym plusem jest to iż taki oddział można użyć do gier w formacie Kill Team, co będę rozeznawał w przyszłości
Od dłuższego czasu przeglądam Twoje prace i jestem pod wrażeniem. Przypomina mi to prace Angel Giraldez'a, którego kurs kiedyś kupiłem. Zmierzam do tego, że nigdy nie miałem czasu i sposobności, aby podjąć się nauki malowania figurek, stąd też chciałbym zadać pytanie.
Ile czasu (pi razy drzwi) potrzeba aby osiągnąć Twój poziom? Jest to Twoja praca czy hobby?
@Arlekin bardzo dziękuję za takie słowa uznania Nie czuje się specem od figurek, niemniej jeżeli miałbyś jakieś pytania to śmiało się pytaj, chętnie odpowiem.
Czas? Miałem baardzo dużo przerwy od kiedy pierwszy raz malowałem figurki i zacząłem od kilku modeli samolotów itp. tak więc ćwiczyłem technikę i zbierałem warsztat. Powiedzmy że po roku od kiedy zacząłem robić modele i oglądać filmiki na yt mam obecny poziom.
I myślę że warsztat jest kluczowy: masę $$ wydałem na dobre pędzle, farby, efekty, narzędzia itp i to robi robotę.
To co mi niesamowicie ułatwiło pracę to pędzle z sobola syberyjskiego + mydło do pędzli z rossmana + preparat do utrzymywania włosia pędzla. Dzięki temu mam te same 3 pędzle już drugi rok, są idealne a zawsze wkurzałem się jak jeden włosek idzie w bok i to rujnuje dokładność pracy (oczywiście do washy, drybrushingu i malowania powierzchni mam inne pędzle).
Kolejna rzecz to staram się robić często i mało: gdy widzę że mi się nie chce lub do północy zostało pół godziny to odkładam kolejny etap. Wtedy na następny dzień robię to samo dokładniej niż poprzedniego dnia bym robił szybciej.
@michal-g-1 ok, dzięki za odpowiedź. Od pewnego pasjonata dowiedziałem się, że nie tyle farby i pędzle są istotne w całym tym procesie. Jakość figurek też ma znaczenie. Ile jest w tym prawdy?
Mam nemesis autorstwa Adama Kwapińskiego czy nawet Witcher The Old War z projektu KickStartera, i tak trochę martwię się, że spartolę sprawę przy malowaniu.
Nie dziwię się, że akuratnie figurki z Warhammera są znacznie droższe od typ spopularyzowanych planszówek. Jakość wykonania widać gołym okiem.