Nie zapomniałem o Was i dzisiaj odpowiadam na kolejne pytanie dotyczące #produkcjamuzyki #tworzeniemuzyki od @Yes_Man: "czym właściwie jest to miksowanie?". Mam nadzieję, że udało mi się to przedstawić w bardzo prosty i zrozumiały sposób, ale jeśli macie dodatkowe pytania - dawajcie znać w komentarzach do wpisu a chętnie doprecyzuję lub nagram kolejne filmy
Wracam do Was z kolejną odpowiedzią na pytanie dotyczące produkcji muzyki. Dzisiaj rozwijam temat masteringu i opowiadam o tym, na czym dokonuję odsłuchu swoich produkcji, zanim pójdą w świat.
Tak się też składa, że dzisiaj mijają 2 miesiące od premiery mojego albumu, jutro przygotuję post z podsumowaniem i zaproszę Was do udziału w jednej z audycji radiowych, która odbywa się jutro wieczorem, a na której wybrzmi kilka utworów z mojej płyty.
Cześć! Słuchawki to raczej dla odcięcia się od otoczenia? Monitory bliskiego pola to raczej "must have", które charakteryzują się płaską, neutralną charakterystyką częstotliwościową, która wiernie odwzorowuje dźwięk bez podbarwień. Czy miewasz tak, że uszy "męczą" się przy masteringu i jesteś zmuszony odejść na pewien czas, aby odpoczęły i zaczęły być znowu czułe na dźwięk? Pozdrawiam!
@SquashFS słuchawki używam otwarte, na takich najlepiej się miksuje i dużo mniej męczy. Zamknięte są dobre do słuchania muzyki, ale do miksu poleca się stosować otwarte, które właśnie nie odcinają od otoczenia.
Przerwy są ekstremalnie ważne - uszy męczą się szybko i trzeba regularnie co kilkadziesiąt minut robić odpoczynek, najlepiej w formie spaceru tak by uszy odzyskały sprawność. Nie ma nic gorszego niż ślęczenie nad miksem kilka godzin, na 99% wyjdzie kupa.
@NooT Pytam dlatego o ten aspekt, ponieważ po swoich przygodach z muzyką, myślałem, że moje uszy są specyficzne i może warto udać się do laryngologa Odchodzisz od produkcji kawałka i po powrocie masz wrażenie, że to nie jest ten sam kawałek, nad którym pracowałeś. Miałeś możliwość testowania monitorów różnej marki? Słychać różnicę w dźwięku? Sam stosowałem JBL 305P MKII, ale nie miałem okazji usłyszeć innych producentów.
Dziwi mnie popularność DT 990 PRO do masteringu, ja widzę w nich jedną zaletę: sprawdzenie, czy nie ma za dużo treble. Czyli coś takiego, do czego był używany ten tani soundbar, tylko dla drugiej strony spectrum.
Z tego, co wiem, mają one bardzo irytującą i agresywną górę, więc jeśli utwór nie kłuje w uszy na nich, to na 99% nie przesadzono z tonami wysokimi. Jest ryzyko bycia "za ciemnym", ale to jak z solą: jak zauważalnie nie dosolisz, to potrawa będzie mdła/nijaka. Jak zauważalnie przesolisz, to będzie po prostu niezjadliwa, więc z dwojga złego lepiej mniej.
Zdecydowana większość ludzi słucha muzyki na sprzęcie budżetowym, więc chcąc, nie chcąc, na takim trzeba sprawdzać jak to brzmi. Im więcej testów na różnych medium, tym lepiej. Czytałem kiedyś anegdotę, że w przypadku "garażowych" zespołów, typu indie punk, często ktoś robił mastering za skrzynkę piwa, po czym puszczał im produkt finalny na głośniczku w aucie, ci stwierdzili że fajnie i tyle było QA.
@TRPEnjoyer a mnie ich popularność w ogóle nie dziwi, w swoim przedziale cenowym są po prostu bardzo solidnym produktem i mają bardzo dobrą, płaską charakterystykę, poza górą oczywiście - do tego jednak idzie się przyzwyczaić. Mi się na nich pracuje bardzo dobrze.
W filmie opowiadam jak sobie radzę z tym, żeby miks nie był zbyt ciemny - soundbar z subwooferem pomaga.
No a co do reszty to w sumie napisałeś to, o czym sam mówię. Im więcej sprzętów, tym lepiej, z tym się zgadzam w 100%.
Dziękuję, że poruszyłeś tematy, które zasugerowałem. Wiem, że nie jest łatwo odnieść się do tego, bo temat jest bardziej złożony, niż się wydaje. PS. Czego używasz do odsłuchu? Kwestie sprzętowe są tutaj również ważne. Wszyscy by chcieli, aby utwór brzmiał porównywalnie na car audio, jak i na słuchawkach, telefonie czy domowym sprzęcie audio. Pozdrawiam Ciebie!
W końcu wszyscy goście pojechali i znalazłem czas by nagrać odpowiedź na pierwsze z pytań dotyczące #produkcjamuzyki , które zadał mi @ErwinoRommelo pod tym wpisem .
Nagrałem je w formie video, bo pisałbym to pewnie ze 3 godziny, a gadane mam lepsze niż pisane. Postaram się jutro nagrać odpowiedź na kolejne z pytań
@onpanopticon a tutaj też różnie pracując nad płytą w zasadzie to mieliłem aż skończę. Na płycie znalazło się 10 utworów, a tylko 2 pomysły odrzuciłem i postanowiłem ich nie rozwijać. Zasadniczo mam w życiu tak, że nie lubię zostawiać rzeczy rozgrzebanych i jeśli już mam jakiś temat rozpoczęty, to kuję żelazo póki gorące. Oczywiście jeśli mówimy o wydaniu płyty do projektów i tak trzeba wrócić, bo na koniec trzeba zrobić tzw. końcowy mastering, gdzie równa się głośność utworów względem siebie, poprawia nieco wejścia / zejścia utworu po ułożeniu ich w odpowiedniej kolejności na albumie. Ale co do zasady kończę utwory w 95% od początku do końca i dopiero wtedy siadam do kolejnego.
@Dudleus wiesz, jak chcesz coś zrobić na odpierdol albo jakiś prosty bit hip-hopowy to pewnie dużo krócej. W moich utworach jest dużo instrumentów, harmonii oraz solówek, to zjada naprawdę dużo czasu by wszystko wymyślać, zagrać i poukładać razem. Dzisiaj przez 2 godziny wymyśliłem linię basową na intro/zwrotkę, jakiś jeden rytm perkusyjny i pierwszą melodię 😁
@NooT nie wiem czy chcę robić kariery w tym kierunku nie zrobię nie mam wiedzy. Żeby dla siebie robić nie czuję tego. Jednak tutaj fajnie się dowiedzieć czegoś nowego. Zawsze wymyślona linia basowa, rytm perkusyjni i pierwsza melodia.
Skoro populacja producentów muzyki na Hejto zmniejszyła się 😶, wpadłem na taki pomysł (o ile oczywiście byliby chętni), żeby uchylić nieco technicznych aspektów utworów z mojej płyty. Czy kogoś w ogóle to ciekawi? Jeśli tak, to o czym chcielibyście poczytać/posłuchać?
Może kogoś zaciekawi nieco bardziej techniczny filmik na temat mojej twórczości, w którym opowiadam o tym, jakich wirtualnych instrumentów użyłem do produkcji tytułowego utworu z mojego albumu muzycznego .
Moich wypocin można posłuchać pod jednym z 2 linków:
Nie będę ściemniać – zależy mi na wyświetleniach. Każdy stream to dla mnie realny krok naprzód. Dzięki temu mogę inwestować w lepsze brzmienie, rozwijać kompozycję, planować wydanie pierwszej płyty.
Po latach ciszy i prób, które nie dawały efektów, coś wreszcie się ruszyło. W końcu mam poczucie, że się przebijam.
Jeśli chcesz mi pomóc – słuchaj moich numerów na Spotify, dodawaj do playlist, udostępniaj znajomym. Im więcej ludzi słucha, tym większe mam możliwości.
Dzięki wszystkim, którzy już są – i tym, którzy dopiero odkryją.
Dzisiaj rano dostałem ogromnego natchnienia i w ciągu 3 godzin od zera zrobiłem krótki, 2 minutowy utwór, który wypełni drugą część płyty i będzie (bardzo) szybkim przerywnikiem. Jak kończyć, to z przytupem, a tego typu utwór się przyda na tej płycie i dopełni jej wszechstronne brzmienie.
Korzystając z ciszy wyborczej, to dobry moment aby oficjalnie pochwalić się Wam okładką i tytułem. Dajcie znać co sądzicie - wiem, że nie jestem najpiękniejszy na świecie, ale to kolejna moja inspiracja Markiem Bilińskim.
Nie ogłaszam jeszcze daty premiery. Finalizuję mastering - w ciągu tylko ostatniego tygodnia wprowadziłem kilkadziesiąt zmian w utworach, tak by brzmiały spójniej i bardziej profesjonalnie. Wiem, że mogę tak w nieskończoność... ale jestem bliski osiągnięcia efektu, który uznam za wystarczający by pchnąć sprawę dalej. Doszedłem do wniosku że nie będę gonić żeby na siłę wydać ten album jeszcze w czerwcu i prawdopodobnie będzie to początek lipca.
To by było chyba na tyle. W ogóle - chciałbym Was bardzo zachęcić do zadawania pytań o to jak powstawał ten album, o produkcję muzyki w ogóle. Chętnie na wszystkie odpowiem, jeśli tylko Was to ciekawi.
...no prawie. Płyta, która powstawała przez ostatnie 6 miesięcy jest na finiszu. Ostatecznie cały materiał to 9 utworów, 8 zupełnie nowych (włączając wydany singiel, który będzie w nieco innej wersji na albumie, a singiel prawdopodobnie wyleci ze streamingów) oraz utwór Endless Road w wersji odświeżonej i poprawionej - zmieniłem cały miks i master utworu który został przeprowadzony od zera z wykorzystaniem technik i narzędzi które poznałem przez ostatnie miesiące, ponoć jest dobrze i lepiej.
Płyta będzie wydana także w formie fizycznej, własnym nakładem. Prawdopodobne ceny to 200zł za winyla (między innymi dla koneserów takich jak @Yes_Man i @BurczekStefuha - Ty też możesz być jednym z nich!) oraz w formie CD - tam cenę myślę zrobić 30-40zł.
Jeśli ktoś jest chętny na winyla - proszę dawać znać, bo niestety koszt jest duży i nakład będzie mały. Oczywiście zamówić można też już po wydaniu, nie powinno być dużych problemów z dotłoczeniem.
Co do tytułu plyty, waham się jeszcze pomiędzy dwoma tytułami:
1. Breath and Fire
2. Mysterious Dream
Oba to tytuły utworów z płyty. Dajcie znać który lepszy! Utwór Breath and Fire będzie mieć sklejony przeze mnie i kolegę teledysk, co nieco skłania mnie ku temu tytułowi. Będzie też prawdopodobnie rozpoczynał album.
Będę wracać do Was z kolejnymi aktualizacjami, w tym z projektem okładki kiedy już go sfinalizuję, jestem blisko Aktualnie czekam na ostatnie feedbacki od moich kilku beta sluchaczy.
@koszotorobur całe wideo przygotował dla mnie znajomy producent w programie Filmora. Wszystkie efekty pochodzą z tego softu. Ale! Jest super narzędzie open-source z którego korzystam nie raz i generuje podobne efekty, np. w tym utworze: https://www.youtube.com/watch?v=4sOPKnqGM3s . Będę go używać do zrobienia filmików dla utworów, do których nie będzie dedykowanego wideo: https://vizzy.io/editor
Dzisiaj bez update, ale za to krótki filmik, na którym pokazuję jak improwizuję. Nigdy się tym nie dzieliłem, czas to zmienić i mam nadzieję że uda mi się nagrywać więcej filmików tego typu. Tak powstaje utwór nr 8 na mój album
Niedziela wieczór to dobry moment na update #nootmusic i statusu produkcji mojego albumu.
Od ostatniej aktualizacji minęło 17 dni i niestety nie wydarzyło się w tym czasie zbyt wiele... Nieco problemów zdrowotnych, odwiedziny rodziców i muzyka zeszła na dalszy plan. Ale pewne postępy są:
udało się skończyć utwór nr 7 i wydaje mi się, że wyszedł fajnie - taki nieco bardziej dyskotekowy, mocno zastanawiam się by rozpocząć nim płytę
siadłem na nowo do miksu pierwszego z utworów, które skończyłem - jego brzmienie za bardzo odbiegało od reszty i nie dawało mi to spokoju. Wydaje mi się, że temat domknąłem i jest niebo lepiej.
poprawiam jeszcze delikatnie brzmienie perkusji w pozostałych utworach - zdałem sobie sprawę że miks werbla w moich utworach po prostu ssie pałę. Zasięgnąłem rady innych producentów, nauczyłem się no i wcielam poprawki w życie.
Podjąłem też decyzję, że singiel promujący płytę zostanie wydany podobnie - między innymi ze względu na powyższy powód. Ale też kilka poprawek w perkusji i w dźwiękach, które są irytujące po tym jak go odsłuchałem 1000 razy.
Ogólnie powoli temat zmierza ku końcowi, ale niestety wolniej niż bym tego chciał. No ale nikt mnie nie goni i wolę zrobić to wolniej, ale dowieźć to tak, jak chcę. No i bynajmniej nie popadam w perfekcjonizm, natomiast podczas produkcji na tyle poprawiłem swój poziom i umiejętności, że sam jestem tym zaskoczony. W efekcie nie potrafię przejść obojętnie i po prostu zostawić pewne rzeczy bez zmian. Nieco dziwne to, ale chyba to dobrze dla całości wydawnictwa.
Tym razem to wyjątkowy collab z Binarpht – połączyliśmy siły i wyszedł synthwave'owy banger.
Pamiętacie akcję, gdy dobiliście do 177 piorunów (tutaj)? Tym razem podbijam stawkę: jeśli zbierzemy ️200 piorunów, wrzucam nowy numer od razu – tylko na hejto.pl , z prywatnym linkiem do YouTube.
Kto chętny na przedpremierowy odsłuch? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Korzystając z chwili wolnego od pracy ze względu na chorobę, próbuję trochę popracować nad muzyką - przynajmniej nie myślę o gównianym samopoczuciu.
2 miesiące, 1 tydzień i 4 dni od ogłoszenia pracy nad płytą dowożę utwór nr 6. Chyba największa petarda jaka znajdzie się na tym albumie i mam nadzieję, że zostanie przez słuchaczy doceniona.
No a teraz czas ruszyć kolejne 2 utwory, które od dłuższego czasu się wygrzewają i czekają na swoją kolej...
Podsumowując, póki co mamy takie długości kawałków(kolejność losowa):
04:03
03:24
03:20
04:38
03:02
02:35
03:29 (nieskończony, prawdopodobnie nieco się wydłuży)
02:30 (nieskończony, ten to się wydłuży na 100%)
03:46 - Endless Road - utwór tytułowy z mojej EP, który planuję nieco poprawić i wydać jako (album version)
Łącznie daje to już 31 minut materiału. Biorąc pod uwagę, że mam w planach wydanie winyla, muszę celować w max 18 minut na stronę. Co oznacza mniej więcej tyle, że jeszcze mam do zrobienia (oprócz ukończonych) 1 utwór. Zbliżamy się do mety!