Niektórym od razu skojarzyły się z jednym z rodzajów tortur jakie stosowano w Związku Sowieckim -
45 - 50 osób upychano w ciasnym pomieszczeniu tak, że nie mogli się ruszyć, robili pod siebie, niektórzy umierali, żywi musieli sterczeć z trupami aż się tortura skończy.
(Rysunek z książki "Drawings from Gulag" Danziga Baldaeva, który był strażnikiem obozowym i był w wielu gułagach na terenie całego ZSRR.)
Takie to wesołe perypetie spotykały mieszkańców Sawieckiego Sajuza.
W Balszojej RaSSiji pod rządami Vladimira Vladimirowicza też nie brak rozrywek.