Od około 7 30 rano (a wstałem o 5 by dojechać) wchodzimy na Ben Lomond, jeden z najsłynniejszych szczytów Szkocji, położony nad przepięknym jeziorem Ben Lomond.
#manwithmalamute #szkocja #psy #pieskiezycie


Od około 7 30 rano (a wstałem o 5 by dojechać) wchodzimy na Ben Lomond, jeden z najsłynniejszych szczytów Szkocji, położony nad przepięknym jeziorem Ben Lomond.
#manwithmalamute #szkocja #psy #pieskiezycie


Kiedyś dawno temu przed dinozaurami potrzebowałem dwóch podejść, żeby znaleźć się na szczycie. Raz lało tak, że od strony Loch Lomond noe mogłem trafić na jakąkolwiek ścieżkę, krzaki wysokie na dwa metry. Za drugim lepiej ogarnąłem przygotowania i udało się, oblodzone podejście, jacyś szerpowie schodzili akurat w sprzęcie wysokogórskim. Doczołgałem się ledwo ledwo przez prawie pionowe podejście, żeby na szczycie zobaczyć zrelaksowane niedzielne towarzystwo, w ciuszkach jak z kościoła. Kiedy wynurzylem się ludzie byli trochę zaskoczeni - kto the fuck wchodzi na ten szczyt od tej strony 🙈😂
@big-bolt dla mnie (z racji psa) ważny jest dostęp (mam dodatkowe 32kg rwące się do królików czy owiec, co np. schodząc jest bardzo, bardzo obciążające) i generalnie dla przyjemności chodzę - jak pada to nie wybieram się
Pomaga strona walkinghighlands oraz mapy.cz gdzie ścieżki ledwo widoczne w Google na satelitarnym widoku są pięknie zaznaczone. Choć w czasach przed smartfonami to bywało różnie i u mnie (czasem gdzieś chodziłem choć bardziej w Polsce)
@conradowl 2005, telefon był fajny bo grał multimedialne melodyjki i miał kolorki i raczkujący aparat foto. Mapy turystyczne nie miały na sobie naniesionych szlaków jak w PL.
Btw tego telefonu - rozbilem go na drzazgi kiedy schodziłem po schodach w kierunku na Cramond. Był odpływ, schody jak lody, a ja wzniosłem się na wyżyny dżentelmeństwa i pomagałem pewnej pani znieść po tych schodach jej rower. Na ostatnim stopniu zaliczyłem glebę na ple...cak a ze w plecaku cały dobytek młodego człowieka, to i telefon pękł był się i laptop pożyczony od ojca również podzielił los telefonu 😂
Zaloguj się aby komentować
Znowu na szkockiej ziemi i prosto z lotniska w las...
Niedaleko miejscowości Springfield, przy drodza A914 z Glenrothes do Cupar, w mieszanym lesie pełnym fioletowych rododendronów znajdują się ruiny klasztoru Crawford. Posiadłość ta nigdy jednak nie służyła celom religijnym a nazwę zawdzięcza gotyckiemu wyglądowi i podobieństwu do faktycznego klasztoru. Wybudowana została w 1758 roku przez George'a Lindsay-Crawford, 21. hrabiego Crawford, 5. hrabiego Lindsay jako siedziba rodu po tym jak poprzednia, zamek Kilbirnie, spłonęła rok wcześniej. Kiedy najstarszy syn wyżej wspomnianego, również George Lindsay-Crawford, umiera bezdzietnie, posiadłość dziedziczy ostatni żyjący potomek: córka 21. hrabiego, Lady Mary Lindsay Crawford. To właśnie jej działaniom budynek zawdzięcza swoją nazwę. Nim jednak przystapiła do pracy, pojawił się urodzony w Irlandii John Lindsay Crawford, który wraz ze wspólnikami twierdził, że to on jest prawowitym spadkobiercą zmarłego hrabiego. Kłótnie wewnątrz szajki doprowadziły do ujawnienia prawdy i aresztowania dwóch z oszustów. Pierwszym architektem zatrudnionym przez Lady Mary był David Hamilton, który chciał wzorować się na katedrze w Dunblane i to jemu zawdzięczamy elementy zamku w budowli. Przez brak porozumienia odnośnie kontraktu i płatności a także, jak twierdziła lady Mary, słabą komunikację, jego miejsce zajął w 1811 roku James Gillespie Graham. Jego inspiracją były klasztory Ross i Rossie. Lady Mary była osobą głęboko religijną co odbiło się w ostatecznym wyglądzie posiadłości. Była również filantropem i uwielbiała zwierzęta z którymi spędzała więcej czasu niż z ludźmi. Miała mnóstwo psów, ptaków, oswojonego lisa, dokarmiała codziennie starego jelenia. Zmarła w wieku 75 lat i została pochowana ok 1,5km od domu. Niestety jej grobowiec został splądrowany i zniszczonego przejęła natura. Po śmierci Lady Mary majątek przeszedł w ręce spokrewnionej z nią rodziny Boyle, hrabiów Glasgow i dokonane w nim zostały kolejne modyfikacje: przebudowano kaplicę, wybudowano wieżę, utworzono dziedziniec, zainstalowano windę. Będąc własnością Lady Gertrudy Boyle i jej męża został częściowo strawiony przez pożar ale odremontowany był wciąż intensywnie użytkowany jako miejsce bali, wesel, przyjęć, pikników i polowań. Od śmierci obojga w 1951 roku następuje powolny upadek Crawford Priory. Budynek jest zbyt duży dla ich syna, kolejnego właściciela, by w nim mieszkać i go utrzymać. Plan podziału na cztery mniejsze segmenty i ich sprzedaży spełza na niczym. W latach '70 sprzedano wyposażenie oraz meble a okna zabito deskami. Przebudowa na kompleks wypoczynkowy również nie doszła do skutku. Budynek cały czas niszczał a dodatkowo w 1995 roku strawił go pożar. Obecnie ze względu na stan zarejestrowany jest jako ruina klasy B choć patrząc na jego znaczenie i historię powinien znajdować się w klasie A. Jest niezbyt szczelnie ogrodzony, brak mu dachu, dostępu do środka nie bronią żadne drzwi. Mała część po lewej stronie głównej bramy wydaje się zamieszkana lub przynajmniej użytkowana. Mieszkańcami głównego gmachu są już tylko ptaki a duch Lady Mary ponoć straszy do dziś...
#historia #szkocja #ruiny #zamki #urbex #emigracja





Zaloguj się aby komentować
Kolejna nocka w trybie stand by minęła... Sklecilem kilka zdań nt zamku Drum którego zdjęcia niedawno wrzucałem, może kogoś zainteresuje...
Zaledwie 19 kilometrów od centrum Aberdeen, przy drodze A93 wiodącej na zachód, leży zamek Drum. Za budowniczego zamku uważa się Richarda Cementariusa, architekta i pierwszego burmistrza Aberdeen, który w 1286 roku wybudował istniejącą do dziś, wysoką na 21 metrów, wieżę obronno - mieszkalną. Grubość murów u jej podstawy sięga 3,5 metra ale zmniejsza się wraz z wysokością. Dla celów obronnych wejście do wieży umieszczono na wysokości pierwszego piętra a prowadziły do niego drewniane schody wciągane na noc lub w czasie zagrożenia do środka. Obecne schody są o wiele większe i przymocowane na stałe.W 1323 król Szkocji Robert de Bruce podarował zamek wraz z otaczającymi go lasami swojemu giermkowi Sir Williamowi de Irwyn (lub Irvine). Dar był wyrazem wdzięczności za wierną służbę Williama oraz całej rodziny Irvine. Kiedy podczas wojny z Anglią Robert de Bruce zmęczony po podróży zasnął pod ostrokrzewem, William trzymał wartę. Stąd wziął się herb Irvinów: trzy pęki liści ostrokrzewu na białym tle. William walczył również u boku króla przeciwko wojskom Edwarda II w zwycięskiej bitwie pod Bannockburn. Od 1323 roku zamek pozostał w rękach rodziny Irvine aż do 1976 kiedy to został oddany pod opiekę The National Trust of Scotland - organizacji zajmującej się ochroną i konserwacją zabytków. 12 potomków Sir Williama nosiło imię Alexander. W 1619 roku 11. Laird of Drum dobudował do wieży dużych rozmiarów dwór. Tytuł laird choć czasami tożsamy z lordem, w tym przypadku nie jest tytułem szlacheckim i oznacza posiadacza dużego majątku ziemskiego. Kolejne przebudowy zamek przeszedł w XIXw., zwłaszcza od strony dziedzińca. W XVIIw. wybudowano niepopodal kaplicę, ukrytą obecnie pośród drzew. Irvinowie byli Jakobitami, popierali pretendentów do tronu z dynastii Stuartów, potomków króla Szkocji Jamesa VII. U boku jednego z nich, Karola Edwarda Stuarta zwanego Bonnie Prince Charlie, syna Marii Klementyny Sobieskiej, walczył 17. Laird of Drum Alexander Irvine w bitwie pod Culloden w 1746 roku. Po przegranej Alexandrowi udało się zbiec i wrócić do zamku Drum, gdzie jego siostra Mary przygotowała małe pomieszczenie, służace wcześniej za toaletę, w którym ukrywał się przez 3 lata. Mary udało się również zmylić oddział angielskich żołnierzy, tzw czerwonych kurtek, szukających jej brata. Miejsce w którym ukrywał się Alexander zostało odkryte przez archeologów podczas prac w wieży w 2014 roku. Obecnie na posiadłość składa się otoczony murem zamek z małym dziedzińcem, kaplica, ogród oraz około 160 ha terenu. Zamek jest bogato wyposażony a jego zwiedzanie odbywa się z przewodnikiem i mimo niewielu udostępnionych pomieszczeń trwa ponad 1,5h. W środku zobaczymy salon, jadalnię, sypialnie, pokój dziecięcy, przepiękną bibliotekę oraz małą wystawę sztuki z przyborami malarskimi Anny Forbes. Anna była żoną 20 Lairda of Drum, Alexandra oczywiście, ale przede wszystkim utalentowaną malarką. Niestety przez czas w jakim przyszło jej żyć, a była to epoka wiktoriańska, Anna nie mogła rozwijać swojego talentu. Malarstwo uznawane było za pracę a ta nie przystawała osobom jej stanu. Mimo tego udało się zorganizować kilka wystaw jej prac a niektóre z nich do dziś wiszą na ścianach zamku, podobnie jak jej duży portret znajdujący się nad kominkiem w salonie. Innym artystą z klanu Irvine był Hugh, urodzony w 1769 roku. W zamku znajdują się dwa obrazy jego autorstwa: Castle Gate Aberdeen oraz Archanioł Gabriel. Ten drugi zdobi bibliotekę i jest autoportretem, anioł dzierży włócznię w lewej ręce (Hugh był leworęczny) ma jednak inne włosy niż autor ponieważ ten podobno nie znosił swoich rudych. Biblioteka to również dom dla ponad 3000 książek w tym wielu z dziedziny prawa albowiem wielu Irvinów było prawnikami. Możemy tu też zobaczyć jak grube były ściany a na suficie wiele herbów rodzin z którymi skoligaceni byli Irvinowie. Do zwiedzania, już bez przewodnika, udostępniona jest również kaplica oraz dach wieży (o ile nie ma w niej w tym czasie nietoperzy). Po drugiej stronie asfaltowej drogi znajduje się ścieżka prowadząca do sadzawki i ogrodu. Ogród to tzw. walled garden, jest otoczony murem, nieduży ale zadbany, podzielony na 4 części, z fontanną, altanką pośrodku i roślinnymi korytarzami. Po lewej stronie od wejścia znajduje się taras z którego można podziwiać nie tylko ogród ale również tereny wokół. Do dyspozycji zwiedzających jest duży parking oraz plac zabaw dla dzieci. Bilet to koszt 16 funtów ale dostępne są również wejsciówki rodzinne a dla posiadaczy karty NTS wstęp jest darmowy.
#szkocja #emigracja #historia #ciekawostkihistoryczne #zamki


Zaloguj się aby komentować
Rodzeństwo poleciało, mam jeszcze trochę fotek z Edynburga i nie tylko.
Ale poczęstujcie się szkocką truskawką najpierw. Mam wciąż wolne do piątku.
Życzę wam takiej pogody.
PS Daisy w bonusie z Corrour, teraz wcina kość. Lepiej nie drażnić
A na przekąskę szybkie zapiekanki z bagietki, podsmażonych wcześniej pieczarek i mozzarelli.
#manwithmalamute #szkocja#gotujzhejto



Zaloguj się aby komentować
Kontynuując spamowanie z minimalną ilością opisu:
Gruby gołomp zwany mewą
Widoczek na Kinnoul Hill Tower
Gruby pieseł zwany Daisy
Okno na Tay Road Bridge w Dundee
Wywerna
#manwithmalamute #szkocja #psy #pieskiezycie





Zaloguj się aby komentować
Niedziela a tu trzeba iść robić na tego prywaciarza... Ale przynajmniej pogoda ładna, jedzenie dobre i piękne wschody i zachody słońca.
#pracbaza #praca #emigracja #offshore #szkocja

Zaloguj się aby komentować
Trochę więcej historii.
A więc ten fragment z filmu Trainspotting
https://youtu.be/xtbS\_PdA198?si=veGUJXQ2tjDXDn6y
Skusił mnie do wizyty w Corrour, co prawda nie udałem się na Leum Uilleim, tylko na Beinn na Lap - ale byłem tam pierwszy raz i wybrałem łatwy szczyt - tym bardziej, że siostra miała tylko lekkie buty.
Trochę więcej zdjęć z widokiem na górkę z filmu oraz szczytu Beinn na Lap plus Daisy z moją siostrą przeżywające kryzys egzystencjalny - po co wchodzić na górkę i się męczyć, gdy można nie wchodzić i się nie męczyć?
#manwithmalamute #szkocja #psy #pieskiezycie





Zaloguj się aby komentować
Szybko bo wracamy do domu.
Będzie więcej.
Najwyżej położona stacja kolejowa w UK, jednocześnie najbardziej osamotniona.
Corrour.
Piękne, przepiękne miejsce z tanią herbatą, zupą i kawą.
To był cudowny dzień.
A w Szkocji wcale nie pada
#manwithmalamute #szkocja #psy





Zaloguj się aby komentować
Lecimy dalej:
Invermark Castle
Nagrobek Kowala w Invermark
Corrie Fee
Forth Bridge w Edynburgu
Od prawej: Forth Bridge (czerwony, kolejowy), Forth Road Bridge (obecnie tylko dla autobusów, taxi i motocykli plus piesi i rowerzyści) oraz Queensferry Crossing (nowy most drogowy)
#szkocja #manwithmalamute





Zaloguj się aby komentować
Mam siostrę i brata u siebie, jest czym spamować.
Krótko i zwięźle:
Glamis Castle
Falls of Unich
Gdzieś na trasie
Szczęście
#manwithmalamute #szkocja #psy #pieskiezycie





@cyber_biker najnormalniejsza rzecz o tej porze roku, maj to od lat pewniak, polecam na urlopy w tym czasie
Zaloguj się aby komentować
Tama w Pitlochry, Szkocja. Na drugim i trzecim zdjęciu widoczny zespół zbiorników o różnych poziomach wody ale połączonych ze sobą, dzięki nim łososie mogą ominąć tamę i płynąć w górę rzeki. Czasami zdarza się, że samice płyną w dół rzeki, z fochem...
#szkocja #emigracja #ryby #przyroda



Zaloguj się aby komentować
Wolne...
Wstać rano, zjeść płatki, wypić kawę, porządnie odkurzyć pod kanapą i łóżkiem, umyć podłogi i pójść na spacer - nic nie musieć.
Jakie to jest piękne uczucie
#szkocja #manwithmalamute



@conradowl ja od dawna powtarzam ze nie ma w życiu lepszego uczucia jak wstać rano i nic nie musieć xD
Zaloguj się aby komentować
I po odprawie, za chwilę w kombinezon, do helikoptera i na dwa tygodnie na platformę. Żeby tylko nie trafiły mi się nocki....
#emigracja #offshore #szkocja #pracbaza #praca
Zaloguj się aby komentować
A kto tu się schował? Wczoraj prawie na niego nadepnąłem robiąc zdjęcie drzewu do którego przykuwano drobnych przestępców.
#szkocja #historia #emigracja #przyroda #ptaki #ornitologia


Zaloguj się aby komentować
Grób krzyżowca z XIIw., Pitlochry, Szkocja. Lewa płyta była użyta ponownie na innym grobie, stąd napis WMD 1808 Aged 73, na prawej słabo widoczny wyryty miecz.
#szkocja #historia #sredniowiecze #emigracja #ciekawostkihistoryczne

Zaloguj się aby komentować
150-letnia sekwoja, podczas pomiarów 20 lat temu miała 45m wysokości i 2,3m srednicy. obok szyszka.
#szkocja #drzewa #natura #rosliny #emigracja


@Half_NEET_Half_Amazing podano tylko, że kolekcjonerzy nasion przywieźli to i inne nasiona ( Noble Fir, Western Red Cedar, Western Hemlock, Black Poplar, Pea-fruited Cypress, Hiba, Norway Spruce, Larch, Norwegian Acer, Douglas Fir, Giant Sequoia and Coastal Redwood) z podróży w ok 1880r; drzewa te rosną wokół przepieknego hotelu Atholl Palace
Zaloguj się aby komentować
Niedziela w pracy.
Po porannym obchodzie zająłem się czyszczeniem jednego z silosów w kurniku, do którego maluchy przyjadą za kilka dni. Następnie smoke bomb - puszka ze środkiem do dezynfekcji. Chciałem umyć ręce i zjeść śniadanie, ale brak wody. Wiadomość na czacie firmowym, sprawdzam zbiorniki (każdy mieści 2 dni minimum dla całego kurnika) - jest ok ale się nie uzupełniają.
Jadę sprawdzić główny licznik przy drodze - nie kręci się. Jadę na drugą farmę, jakaś kałuża przy mostku, ale zwierzaki ważniejsze - jest ok, choć niskie ciśnienie (wąż do myjki ciśnieniowej omija zbiornik, jest podłączony do wodociągów).
Wracając zatrzymałem się obok kałuży - acha! Mam cię!
Scottish Water już powiadomieni, mówili że bardzo pomogłem ich inżynierom szukającym przecieku. Już mieli kilka telefonów z okolicznych domów.
Dobry uczynek w niedzielę i od razu człowiek czuje się lepiej.
#szkocja #pracbaza #czujedobrze

Zaloguj się aby komentować
Nie dość, że ciepło to jest dziś spektakl dzięki Słońcu
#szkocja



Zaloguj się aby komentować
Trochę większy i trochę więcej słońca.
24°C dziś w Szkocji (nie wszędzie ale u mnie).
Po pracy spacer po Kinclaven Bluebell Wood jest fantastycznym przeżyciem.
Jeśli ktoś w ciągu tygodnia czy dwóch wybiera się do UK to polecam wyszukać jakiś Bluebell Wood w okolicy (o ile to nie centrum Londynu, ale po co tam jechać?
#szkocja #manwithmalamute #psy #pieskiezycie





Zaloguj się aby komentować
Jeden z moich ulubionych zamków (a który nie jest?) Drum Castle - mały, zgrabny, zadbany, bogato wyposażony, z murem, kaplicą, wieżą i ogrodem.
#szkocja #uk #emigracja #zamki #historia





Zaloguj się aby komentować