332 942 + 31 + 17 + 11 + 14 + 15 + 12 + 8 + 11 + 12 = 333 073
od początku lipca. Pracodomy i łapanie kwadracików
12110 #squadratinhos
915 #yardinho
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
332 942 + 31 + 17 + 11 + 14 + 15 + 12 + 8 + 11 + 12 = 333 073
od początku lipca. Pracodomy i łapanie kwadracików
12110 #squadratinhos
915 #yardinho
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
331 832 + 3 + 9 + 188 + 105 + 15 + 7 = 332 159
Największym aktem odwagi jest przyznanie się do swojej słabości - Loginus07 po Wisełce
tl;dr - wystartowałem i się wycofałem
A więc stało się - wziąłem udział w swoim wyścigu ultra i go nie ukończyłem. Chociaż jak teraz siedzę w domu i patrzę za okno to pluje sobie w brodę, ale po kolei.
W zeszłym roku urodził się w mojej głowie pomysł "a jakby to było pojechać na długą trasę z punktu A do B, ale bez Różowej, ciekawe jakby mi poszło", a że w pracy ekipa potrzebowała 5tego by było finansowanie Wisełki500 to się zgłosiłem. Pomimo, iż nie był to najmocniejszy start roku jeżeli chodzi o rower to czułem się pewnie. Tak pewnie, że przez długi czas w mojej głowie istniał pomysł by zrobić to na strzała. Zwłaszcza, jak czytałem wypowiedzi innych wariatów z rowerowego tagu tutaj (pozdrawiam @Furto, @fonfi, @Mordi, @Gilgamesh i inni, o których pewnie zapomniałem). Natomiast im bliżej startu tym bardziej ten pomysł zaczął mnie przerażać, więc go porzuciłem i zmieniłem taktykę: pojadę na 2 razy - z Warszawy do Torunia i z Torunia do Gdańska. Na papierze ten pomysł się spinał, 245km powinno być w moim zasięgu, przy odpowiednim tempie będę przed północą, to nawet dłuższy sen się znajdzie. I taki był plan aż do końcówki pierwszego dnia.
Zweryfikowały mnie trzy rzeczy: pogoda, trasa oraz brak doświadczenia. Zacznijmy od pogody - od soboty mocno wieje, może nie są to jakieś ogromne porywy, ale stały i mocny (30-40km/h) wiatr zachodni stanowił ogromny problem, bo pierwsze ~150km było właśnie na zachód. I nie będę ukrywał - po ostatnich miesiącach wiem ile noga podaje przy jakim natężeniu pracy i tutaj były to niższe wartości. Zresztą widziałem to też ilekroć kładłem się na baranku, że prędkość wzrasta nawet o 3km/h przy tej samej pracy, ale nie mogłem długo być w tej pozycji z innego powodu.
Trasa. W zeszłym roku przechodziłem dość mocno zapalenie ucha - od tego czasu nie wrócił mi w 100% zmysł równowagi, bez rąk na rowerze już nie pojadę. Dlatego jak są nierówności to muszę mieć stabilizacje. A trasa nie była asfaltowa, a fragmenty nieutwardzone często zawierały sypki piasek. Na 35' trzeba uważać. Zresztą zaliczyłem 3 wyjebki xD No i ja swoje założenia, co do dojazdu do Torunia robiłem, że części nieutwardzone to będą szutry lub drogi polne, nie nastawiałem sie na taką ilość piachu, ale też i bagien. No i były wąwozy, gdzie z mojej perspektywy zjazd równałby się skręceniem karku, bo 5m pionowo w dół, a potem 5m pionowo w górę ^^ i tutaj pojawia się trzeci przeciwnik
Brak doświadczenia - to nie były moje pierwsze długie trasy. Jeździłem nieraz, ale zawsze turystycznie i z Różową. Z perspektywy czasu już wiem, że to, że ja na tamtych trasach się czułem pewnie było związane z tym, że jechałem wolniej i turystycznie zahaczając częściej o sklepy. Tutaj trasa poprowadzona z góry, każde odbicie trzeba było nadrabiać i wracać w tym samym miejscu, nie było pola do negocjacji. Pierwsza żabka do której dojechałem była już ogołocona przez szybszych zawodników. Trzeba było improwizować z jedzeniem i piciem. A że była niedziela to albo żabka albo stacja paliw. Moja strategia uzupełniania energii (którą opracował mi czat) działała do 16, potem już zabrakło mi moich zapasów, a uzupełnianie nowych było trudniejsze niż mi się wydawało.
No i tak sobie jechałem, w Dobrzyniu byłem o 19 i stwierdziłem, że jadę do Torunia choćby w nocy, to wszak tylko 80km. Nawet sobie kwatere na bookingu znalazłem i zarezerwowałem. No ale kolejne 20km mnie wyjaśniło - fragment po sypkiej nawierzchni, awaryjna wypinka jak zaklinowało się koło i bardzo awaryjny zejscie poskutkowały delikatnym uszkodzeniem kolana i zmianą planów - niczym Popiełuszko skończyłem we Włocławku, skąd miałem nastepnego dnia atakować 315km.
I tutaj mogę powiedzieć, że całe moje szczęście, że skończyłem w tym Włocławku, bo trasa między Włocławkiem a Toruniem zawierała 30km najbardziej wymagającego odcinka na trasie, którą pokonałem - był tutaj fragment zapomnianej leśnej drogi, gdzie jedynymi jej użytkownikami byli rowerzyści przede mną, były też piaski diuny, dużo pchania. W nocy bym sie tam zapłakał chyba. Ale jak już dojechałem do Torunia to cały czas byłem w wyścigu - specjalnie nadłożyłem trasy by w sklepie kupić kabel do ładowania zegarka, bo zapomniałem zabrać. Potem krótka przejażdżka bulwarami i poszukiwania żabki by uzupełnić energie i wtedy stało się to, czemu dzisiaj jestem tutaj, a nie na trasie. 2 profile pogodowe, które obserwuje na facebooku na swoich kanałach nadawczych napisały, ze wtorek z bardzo inensywną pogodą - dużo opadów i bardzo mocne wiatry, zwłaszcza na północy. Wtedy już praktycznie zapadła u mnie decyzja, że dojechać do Bydgoszczy i tam wsiąść w pociąg. To miała być przyjemność, a nie walka o przeżycie. Decyzje te przypieczętowała awaria, jaką miałem na wale. Nie mogłem żadnego bloku wypiąć z pedałów. Ani lewy, ani prawy nie drgnął. Żeby było weselej to mój mózg debila uznał, że zamaist zdejmować buty podczas jazdy lepiej będzie się kontrolowanie wywrócić xD przy wywrotce lewy się wypiął, prawy został i musiałem buta odkręcać. Blok został w pedale i straciłem komfort jazdy, bo prawa stopa zaczęła się ślizgać.
Także w Strzyżawie, po 280km zjechałem z trasy i pojechałem na dworzec w Bydgoszczy (15km) skąd pociągiem do Gdańska, gdzie pojechałem na mete zdać tracker i do domu (7km).
Najgorsze jest to, że jak wstałem rano to w Gdańsku całkiem slonecznie, a fizycznie czuje się dobrze (no trochę nadgarstki bolą, ale nogi poza tym, że czuje mięśnie to są super) i mam trochę ból d⁎⁎y, że się poddałem, natomiast musiałbym skończyć wyścig dzisiaj, więc pewnie z Grudziądza do Gdańska bym musiał pokonać dzisiaj, a pogoda ma się pogorszyć.
Czy polecam Wisełke? Nie - i nie chodzi tu o to, że się poddałem, ale trasa nie jest widokowa, na co liczyłem, a część ścieżek wygląda jak wytyczonych albo palcem przed kompem albo z nienawiści do uczestników (a tak naprawdę to zapychacze by było możliwie jak najbliżej 500km) - różne zjazdy z dróg w leśnie ostępy lub na piaskowe pułapki tylko po to by po kilku km wrócić do tej samej drogi albo długie odcinki prowadzone pod wałem, gdzie nic nie widać. W przyszłym roku będę chciał wziąć udział w czymś podobnym, ale może u innego organizatora, bo z tego co się dowiedziałem od innych uczestników to to jest norma, że mając do wyboru drogę lub piaski to wybiorą piaski.
I chociaż nie ukończyłem zawodów to i tak jestem z siebie dumny. Bo pamiętam, jak 6 lat temu zdychałem przez tydzień po przejechaniu 10km po mieście :P także chyba jakiś progres jest :P
+247 #squadrats
+2207 #squadratinhos
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Nie łam sobie głowy niepowodzeniem w kontekście przejechania pełnego dystansu. Rower ma przede wszystkim dawać fun, a nie cierpienie. Jakbym się wy⁎⁎⁎ał 3 razy, to również skończyłoby się to DNF.
Decyzje te przypieczętowała awaria, jaką miałem na wale. Nie mogłem żadnego bloku wypiąć z pedałów. Ani lewy, ani prawy nie drgnął. Żeby było weselej to mój mózg debila uznał, że zamaist zdejmować buty podczas jazdy lepiej będzie się kontrolowanie wywrócić xD
Koleś o którym wspominałem w relacji z PTJ, że złapał go kryzys nocny, też zaliczył glebę. Przysypiał, nie dał rady od razu się wypiąć z bloku, to stwierdził że się wy⁎⁎⁎ie i wypnie jak będzie leżał. Ponoć wypinanie obu butów leżąc zajęło mu z 15 minut. Takie są uroki ultra i tego co zostaje z rozumu, gdy 99% zasobów zabierają mięśnie oraz 24h na nogach. XD
Gratuluję walczyłeś to zwyciężyłeś. A na ulepach to można przejechać 100 km a nie jakieś kosmiczne dystanse. Koledzy mają rację - rower na dawać przyjemność. Dlatego wszystkie propozycje kolegów żebym jechał Maraton Wisłą i inne zlewamy ciepłym moczem a dłuższe dystanse to tylko z dobrym, ewentualnie nie przeszkadzającym wiatrem...
Zaloguj się aby komentować
324 532 + 26 + 17 + 9 + 21 + 10 + 8 + 9 = 324 632
kolejny weekend bez roweru, to nie było nawet co wpisu robić, a w tym to pracodomy i łapanie kwadracików
11963 #squadratinhos
771 #yardinho
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
310 022,15 - 8,12 - 7,44 - 2,87 - 3,17 - 1,35 - 4,19 - 2,32 = 309 992,69
tuptanka klasyczne + zbieranie kwadracików
11893 #squadratinhos
668 #yardinho
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
317 998 + 25 + 7 = 318 030
pogoda nie rozpieszcza. Czas był tylko skoczyć z młodym do centrum i pozaliczać trochę kwadracików.
11864 #squadratinhos
602 #yardinho
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
310 695,66 - 20,57 = 310 675,09
Najgorsze dwie dyszki w tym roku, mokłem i schłem kilka razy 🤣 +6 #squadratinhos +21 #yardinho +4.2km i 2.6p #wandrer
#ksiezycowyspacer #kwadraty
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin





Zaloguj się aby komentować
Kwadraty z ostatniego tygodnia: +14 #squadratinhos +1 #squadrats +8km +3.7p #wandrer
Zaloguj się aby komentować
311 247,68 - 10,77 - 2,23 - 3,77 - 1,81 - 5,51 - 5,11 - 5,04 = 311 213,44
standardowe tuptanka i wypełnianie kwadracikowych dziur. Nie wiem, jak sprytnie wrzucać przyrosty w squadratinhos i yardinho (szczególnie że wchodzą przy tuptankach i rowerze), więc wrzucam tyle, ile jest aktualnie na liczniku
11270 #squadratinhos
368 #yardinho
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
309 192 + 25 = 309 217
Na FSO Żerań, a gdzie?!
+7 #squadratinhos
+22 #yardinho
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin



Zaloguj się aby komentować
308 345 + 27 + 14 = 308 386
kurde, nie wyrobiłem się z wpisem kończącym maj. Ale i tak niewiele dało się ugrać. Za to wpadłem w nowe uzależnienie (pozdro dla @fonfi)
+21 #squadratinhos
+99 #yardinho
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
314 339,57 - 14,37 - 1,29 = 314 323,91
Zbieranie kwadratów na granicy Mokotowa i Ursynowa:
+34 #squadratinhos
+57 #yardinho
+6.39km #wandrer
#ksiezycowyspacer #kwadraty
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
314 606,65 - 16,87 = 314 589,78
Nowy tydzień, nowe cyferki do tuptania
+1 #squadratinhos
+5 #yardinho
+3.1km #wandrer
#ksiezycowyspacer #kwadraty
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin





Zaloguj się aby komentować
314 785,70 - 5,70 - 2,48 = 314 777,52
Spacerek z Pragi do Ronda ONZ
+3 #squadratinhos
+4.3km #wandrer
150km na nogach w maju ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
#ksiezycowyspacer #kwadraty
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin





Zaloguj się aby komentować
295 275 + 3 + 70 = 295 348
Dziś pojechaliśmy z Pan @Mordi (。◕‿‿◕。) pociągiem do Tychowa, żeby w drodze powrotnej zbierać #kwadraty w lesie. Wpadło 7, w tym 4 łatwe i 3 trudne. Zastanawiam się, czy w trakcie tych naszych rowerowych wypadów nie zacząć nagrywać spacerów. xD Ponieważ Wahoo działało dziś tak jak działało, to niestety wpadło też kilka lipnych #squadratinhos. Kwadraty zaliczone, gleba nie, w dodatku widzieliśmy jak zajonc spierdala kicajonc, tak więc wypad uważam za udany.
Square: 17x17 (+1)
Cluster: 516 (+9)
Tiles: 3995 (+7)
#rowerowyrownik #rower #gravel

Zaloguj się aby komentować
288 580 + 4 + 6 + 7 + 5 + 10 + 30 + 4 + 5 + 4 + 6 = 288 661
Pracodomy na trekkingu, serwisodomy na #gravel. Po odbiorze roweru przejechaliśmy się jeszcze z Pan @Mordi (。◕‿‿◕。) po okolicy i pozbieraliśmy #squadratinhos. Widzieliśmy 7 sarenek, ze 3 kitku, a na koniec Straż Miejską jadącą po drodze rowerowej. xD
#rowerowyrownik #rower

Zaloguj się aby komentować
287 631 + 24 = 287 655
Wczorajsze "radosne" kręcenie bez planu (czyt. na nic więcej nie mieliśmy siły i za późno wyszliśmy z domu). Niechcący wpadło +11 do yardinho.
#rowerowyrownik #rower #gravel #squadratinhos

Zaloguj się aby komentować
316 328,13 - 16,14 - 1,47 = 316 310,52
Zbieranie kwadratów na Służewie i Stegnach
+36 #squadratinhos
+34 #yardinho
+8.7km #wandrer
#ksiezycowyspacer #kwadraty
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin





Zaloguj się aby komentować
316 805,23 - 14,43 = 316 790,80
Ostra rywalizacja na tagu, to tuptamy
Dawno nie było aktualizacji #squadrats to wrzucam nowości od poniedziałku:
+3 #squadrats
+3 #yard
+56 #squadratinhos
+16 #yardinho
+13.9km #wandrer
#ksiezycowyspacer #kwadraty
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin





Zaloguj się aby komentować
317 835,59 - 10,51 = 317 825,08
Zbieranie kwadratów przerwane rozmową o pracę, więc tempo nie urywa tyłka, ale spacerek na plus ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
+8 #squadratinhos
+20 #yardinho
+2.79 km #wandrer
#ksiezycowyspacer #kwadraty
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
318 188,70 - 2,59 - 1,40 = 318 184,71
Spacerek po Cytadeli Warszawskiej +4 #squadratinhos +2.4 km #wandrer
#ksiezycowyspacer
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować