@WujekAlien mam dosyć podobny problem, jeden niezdobywalny (chyba) kwadrat na terenie jednostki wojskowej, plus z jednej strony morze mnie ogranicza 😃 im dalej tym ciężej będzie. Trzeba zorganizować więcej czasu na rower xD
@Mr.Mars Osiedle Wilga to idealna okolica na przetrzymywanie porwanych osób, kilka takich lepianek z pozaklejanymi oknami, dużo drzew i krzaków, które wszystko zasłaniają, a sąsiedzi przyjeżdzają raz do roku w czasie wakacji
Zrzut za ostatnie 2 tygodnie. Kilka DPD, jeden dzień wagarowicza i wyprawa na kaszubskie piachy -myślałem, że jak cały weekend padało to już nie będzie piachów w lasach. Błąd. Za to dzisiaj sobie poodhaczałem trochę #squadratinhos na terenach przemysłowych Gdańska ^^
Jako, że w tym tygodniu nic poważnego już raczej nie pokręcę to wrzucam podsumowanie za 2-9 września. Kilka pracodomów+, a +, bo jest Akcja Kręcimy dla Gdańska i jako tako jest tam limit dzienny 20km, więc zamiast wracać najkrótszą trasą to sobie trochę dorzucam. Zobaczymy jak długo wytrzymam z tym, ale nie wiąże jakichś większych nadziei ^^
W sobotę byłem na firmowym rajdzie rowerowym wokół jeziora Straszyńskiego i Bielkowskiego - trochę szutru, dużo singli, trochę off-roadu. Trochę się namęczyłem, bo większość na MTB, a ja dzielnie na gravelu ^^ ale udowodniłem, że można, więc jestem z siebie dumny :)
W niedzielę pojechałem odhaczyć punkt bonusowy w ramach akcji Kręcimy dla Gdańska i przy okazji zebrać kilka #squadratinhos , których nie miałem. Okazuje się, że nie miałem ich z określonych powodów - na 10km, myśle, że z 3km to noszenie roweru, bo leśne drogi nie przejezdne dla opon 35". Ale odhaczone.
No i dzisiaj... Dzisiaj miał być ostatni dzień upałów i słonecznej pogody, dlatego wziąłem urlop. No ale taki dzień miał być tylko w prognozie pogody, rzeczywistość mnie zweryfikowała brutalnie. Od rana wieje jak cholera. Zmodyfikowałem swoje plany i zamiast wsiąść w poranny pociąg do Kościerzyny i wykręcić dzisiaj 150, zrobiłem 90km po Żuławach... I nie wiem czy to był dobry wybór. Trasa kościerska zakładała lasy, Żuławy to gołe pola. A wiało dzisiaj jak cholera (wywróciło mi stół na balkonie xD), na tyle mocno, że jak miałem wiatr z boku to walczyłem o utrzymanie równowagi. A połowa trasy pod wiatr ^^ Nogi bolą jak cholera, ale udało się przyłączyć znaczną część Żuław do mojego jardu w #kwadraty , więc jest w pytę ^^
No ładnie zbierasz kwadraty, jak pokemony Gratulacje wygranej walki z "zefirkiem", mi się zdarza kilka razy w roku (przy różnych tam orkanach) przytulać baaardzo do roweru, by mnie nie zdmuchnęły "lekko zmienne" powiewy, także wyobrażam sobie Twoją przygodę!
Spacery z poprzedniego tygodnia, większość z Pan @Mordi. (。◕‿‿◕。) Te krótsze, przymusowe - do pracy i po zaopatrzenie, jeden dłuższy, w pełni dobrowolny - po #squadratinhos.
To był bardzo udany spacerowo tydzień, a już teraz mogę napisać, że i miesiąc (może uda się doczłapać do 100 km, bo brakuje bardzo niewiele), jak i rekordowy rok (przekroczone 600 km). Przybyło też kilka nowych #squadratinhos.