Cholera, od wczoraj testuję nowe buty no i oczywiście nowe bloki. Ehh... zawsze mam z tym problem. 2 dni temu 200km w starych butach i NIC nie bolało. Dzisiaj 60 km i dolny odcinek pleców bolał tak jak dawno już nie pamiętam. Trzeba kombinować, przód, tył, lewo, prawo może się jakoś wstrzelę w ustawienie. Pozycji na rowerze zmieniał nie będę, bo jest dobra skoro 2 dni temu przy 200 km i 3200 m. up NIC nie bolało...
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
32 stopnie to nie jest temperatura do życia, a co dopiero do jazdy...
Najgorsze pierwsze 11 km przebijania przez miasto, beton i asfalt oddawały na każdych światłach, licznik się nagrzał do 37 stopni, ciężko było jechać. Za miastem już lepiej, a najlepiej oczywiście w lesie. Jak wyjechałem w Samborowie to dosłownie uderzenie ciepła na Polanki.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
W końcu się udało zgrać wszystkie życiowe obowiązki, zdrowie i pogodę ♥️
Ale musiałam dziś wstać wcześniej i dźwigać większy ciężar aby skończyć szybciej pracę i trafić na idealne warunki
Słabo strasznie z rowerem w tym roku, ale są rzeczy ważne i ważniejsze
Wybrałam się do Osobowickiego i zrobiłam przyjemny przystanek na naszej niedoszłej hejtoogniskowej miejscówce. Tym razem absolutnie pusto, ani żywej duszy nie licząc leśnych zwierzaków. Była chwila na przemyślenia przerurzne
#rowerowyrownik #rower
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Kiedyś szwagier mi wcisnął kit, że ma zrobione "ho ho panie" kilometrów i pojechaliśmy na setkę. Okolice Ojcowa i Tęczynka (jakoś tak) więc nic trudnego. Ne szczęście, bo jak się okazało szwagier zrobił te miliony kilometrów ale w zeszłym roku.
Ponieważ to twardy facet, więc dojechał do domu ale potem chodził na sztywnych nogach. No i jeszcze długo potem twierdziłem, że gość był najsłabszą sztuką w naszym dwuosobowym peletonie i go geje dorwali.
Pierwsza piątka z dziećmi na gofry. A te duże coś to wspaniały pomysł brata @mirek1512 żeby przejechać z Mławy do Radomia. No świetny pomysł. Tak do 200 jeszcze spoko. Ale później przyparty tyłek dawał mocno w kość (tyłek). Nawet nadwyrężony kark przestał dokuczać. Nogi w sumie to jeszcze kręciły i nawet na podjazdach można było trochę pocisnąć. Tym bardziej, że trzeba było trzymać tempo żeby zdążyć na pociąg. Warto mieć takie coś w rowerowym CV ale to to już mosochizm w czystej postaci . Długo nie dam się namówić na taki dystans. Te 2 i 8 to z pociągu i na pociąg do Mławy.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
A więc tak - dzieci zakupy praca i dzisiejszy wyjazd i atak wiadomo czego.
Długo mi chodziła po głowie akcja 300 km na raz. Miałem jechać nad morze ale to dla mnie na obecnym etapie mega problemowe logistycznie.
Więc wymyśliłem jazd pomiędzy stacjami granicznymi kolei mazowieckich. Plus dokręcenie i wyjdzie 300 :) trzeba było tylko czekać na korzystny wiatr warunki w pracy i możliwości brata.
No i dzisiaj miał być wiatr w plecy. Miał - bo był boczny dopiero na sam koniec się zrobił taki jaki miał być. Brat ma urlop w pracy ja wręcz przeciwnie zostałem zawalony dodatkowymi pracami. No ale kiedy jak nie teraz - zaraz upały a później brat nie może weekendy zajęte dni co raz krótsze...wziąłem unż wczoraj pociągiem do Mławy i dzisiaj start we dwójkę o 4.40. było zimno ale wschód słońca widoki fajne. Firma jest szybki się jechało a w Nasielsku na 97 km pizza odgrzewana w Żabce :) wiatr nie taki jaki miał być.
W Warszawie z odkręcaniem mieliśmy ok 166 km. N siekierkach się trochę zakrecilismy ale w końcu udało się wjechać na kultowa trasę Gassy. Generalnie jednak się okazało, że brat powoli zaczyna zdychać. Zapiekanka z piwem jednak uratowała jego siły na 198 km. Później znowu przyjemna jazda Góra Kalwarii Czersk Warka itd. do Radomia. Okazało się że nie jesteśmy ultra i przyjemność kończy się dla nas na 200 km. Później było tak sobie a później już słabo. Na 40 km przed końcem regularnie słyszałem że jestem p... i że to był glupi pomysł. No cóż ostrzegałem. A jeszcze musieliśmy gonić na pociąg. Ostatecznie dojechaliśmy jeszcze udało się kupić shaki w mckaczorze a teraz wracamy pociągiem.
@kasan1512 dołączył do elitarnego klubu 300 dla mnie to druga 300tka po 6 latach (rekord 325 km na mtb). Starczy na długo długo... Nie wiem jak inni robią te mazowieckie gravel 500+. To naprawdę już poziom spierd... Premium extra...
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin